wtorek, 20 lutego 2018 napisz DONOS@

Rockowa Jesień barwna jak nigdy

Tides From Nebula, grający instrumentalnego post-rocka zespół z Warszawy, rozpoczął koncertem w Łomży europejską trasę koncertową. Na części koncertów będą im towarzyszyć dwa zespoły, które również zaprezentowały się w klubie PopArt w piątkowy wieczór: Oneiric oraz, również podbijający Europę, Disperse. Trasa zakończy się w połowie grudnia.

 

– W Polsce gramy systemem weekendowym, bo tutaj ludzie tak chodzą na koncerty – mówi Maciej Karbowski, gitarzysta Tides From Nebula. – W świat ruszamy pod koniec października i właśnie dzisiaj ogłaszamy 9 dodatkowych koncertów na południu Europy!

 

Tides From Nebula zagrają w Europie kilkadziesiąt koncertów promując swą najnowszą, właśnie wydaną płytę „Eternal Movement”. Zespół coraz śmielej idzie w ślady polskich progresywnych legend, reaktywowanego właśnie Collage i Riverside, które od wielu lat cieszą się dużą popularnością w Europie. Równie dobrze radzi sobie na Zachodzie krakowski Disperse, mający kontrakt z francuską wytwórnią Season Of Mist. Do tych dwóch młodych, ale już uznanych zespołów, dołączył istniejący od roku, ale złożony z doświadczonych muzyków, warszawski Oneiric. Właśnie ten zespół rozpoczął piątkowy koncert w Miejskim Domu Kultury – Domu Środowisk Twórczych. Oneiric gra metal progresywny, ze swobodą łącząc w swych utworach balladowe partie z gitarowym uderzeniem („Mind’s Infected”), wplatając w nie długie partie instrumentalne („Church Of The Dead”) oraz liczne solowe („Burning Li(v)es”). Jeszcze cieplej nieliczna tego wieczoru publiczność – ale tak to jest , kiedy w niewielkim mieście odbywają się o tej samej porze dwa rockowe koncerty – przyjęła Disperse. Muzycy skupili się na przedstawieniu zawartości swego najnowszego albumu „Living Mirrors”, grając, m.in. krótsze, wręcz przebojowe „Dancing With Endless Love” oraz „Touching The Golden Cloud”. Były też bardziej rozbudowane kompozycje jak „Unbroken Shiver”, w których gitarzysta  Jakub Żytecki oraz śpiewający klawiszowiec, Rafał Biernacki mogli wykazać się, już bardzo dużymi, umiejętnościami.

– Chłopaki z Disperse mają chyba w tej chwili po 20 lat, a grają już od dawna – ocenia Maciej Karbowski. – A ich gitarzysta Kuba Żytecki już ma na Zachodzie doskonałą pozycję jako wirtuoz progresywnej gitary!

Tides From Nebula zaprezentowali zaś łomżyńskiej publiczności prawdziwy muzyczno - świetlny spektakl. Złożyły się nań utwory ze wszystkich płyt grupy: debiutanckiej „Aura”, wyprodukowanej przez Zbigniewa Preisnera „Earthshine” oraz najnowszej „Eternal Movement”. Wśród nowych utworów wyróżniał się „Only With Presence”, który od dwóch tygodni coraz śmielej radzi sobie w Poczekalni kultowej Listy Przebojów Programu 3.

– Bardzo się zdziwiliśmy, że to się gdzieś pojawiło na liście – komentuje Maciej Karbowski. – Nie zdziwię się, jak dzisiaj z niej spadnie, ale to jest bardzo miłe, że z takim instrumentalnym graniem pojawiliśmy się na liście przebojów!

Przebojowych i melodyjnych momentów podczas koncertu warszawskiego kwartetu było znacznie więcej. Podstawą były jednak urozmaicone, rozbudowane kompozycje, łączące najlepsze cechy różnych odmian rocka i muzyki progresywnej. A Tides From Nebula, oprócz tego, że słynie z dopracowanych płyt, równie dobrze czuje się na scenie i ma spore szanse, by już niedługo dołączyć do wspomnianych już polskich sław, Collage i Riverside.

– Myślę, że mamy na to szanse i byłoby super, żeby tak się stało – ocenia Maciej Karbowski. – Cały czas ciśniemy w tym kierunku, gramy coraz więcej w Europie, mamy też nową, niemiecką wytwórnię SPV Rec. Graliśmy kiedyś trasę z Riverside, dużo się od nich nauczyliśmy i jest to dla nas taki wzór zespołu, który dzięki bardzo ciężkiej pracy zdołał wypracować sobie dobrą pozycję na Zachodzie. Robimy wszystko, żeby do nich dołączyć!

 

Wojciech Chamryk

Współpraca: Dorota Orzechowska
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

 


 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0