niedziela, 25 lutego 2018 napisz DONOS@

Zdrodowski: „Nie możemy się upolityczniać”

W cieniu wielkiej polityki w Łomży wydarzyła się mała, aczkolwiek ważna zmiana. Wybrana rok temu Młodzieżowa Rada Miejska Łomży dokonała pierwszej w historii – także wszystkich tego typu rad w Polsce - zmiany przewodniczącego. Studenta „państwówki” Tomasza Chojnickiego z ONR-u zastąpił Mateusz Zdrodowski, maturzysta z Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego. Formalnie Chojnicki zrezygnował, ale wcześniej większość członków Rady podpisała się pod wnioskiem o jego odwołanie. Zdrodowskiego na przewodniczącego młodzieżowi radni wybrali jednomyślnie.

Mateusz Zdrodowski i Jędrzej Lutostański (fot. UM Łomża)
Mateusz Zdrodowski i Jędrzej Lutostański (fot. UM Łomża)

Łomżyńska MRM jest nową strukturą i jej członkowie otwarcie przyznają, że dopiero uczą się, czym ona jest i jak może działać. Dzięki Stowarzyszeniu Międzynarodowej i Międzykulturowej Wymiany ANAWOJ jej przedstawiciele uczestniczyli w pięciu wyjazdach szkoleniowych poznając, jak tego typu rady działają w innych miastach kraju, a nawet w Hiszpanii.
- To jest nasza pierwsza kadencja, a w Polsce są rady, które działają do czterech kadencji. Z tych wyjazdów widać, że zawsze jej działalność nakręca przewodniczący, który ciągle motywuje do działania, jest przewodnikiem – u nas tego brakowało – mówi Jędrzej Lutostański, wiceprzewodniczący MRM z II Liceum Ogólnokształcącego. - Pan Tomasz  nie mógł być kimś takim, bo pochłaniała go jego organizacja.
Tomasz Chojnicki, pierwszy przewodniczący Młodzieżowej Rady Miejskiej Łomży, jednocześnie jest szef miejskiego ONR-u. Zdaniem większości młodzieżowych radnych, przedkładał oenerowską działalność nad tą młodzieżową, a jego polityczna postawa nie wpływała na jedność radnych. Pismo o odwołanie przewodniczącego większość MRM podpisała w połowie października, ale dopiero na początku grudnia doszło do rozstrzygnięcia. Chojnicki przekonywał, że ONR nie jest formacją polityczną lecz społeczną, a zarzucane mu „upolitycznianie rady” nazywał „hipokryzją” Ostatecznie sam ustąpił ze stanowiska, dając możliwość wyboru nowego przewodniczącego. 
- Wewnętrzny konflikt wyniszczał radnych, dlatego zależało nam, aby jak najszybciej go zakończyć. Wybór nowego przewodniczącego jest nowym otwarciem. Mateusz Zdrodowski został wybrany przewodniczącym jednomyślnie i już będzie lepiej – mówi Lutostański podkreślając, że nie chce wracać do tego, co było.
Mateusz Zdrodowski, obok Jędrzeja Lutostańskiego, dotychczas był wiceprzewodniczącym MRM, dlatego konieczny stał się wybór także jednego nowego wiceprzewodniczącego. Został nim Eryk Mroczko z I Liceum Ogólnokształcącego. 

Nowe otwarcie do działania
- Ten pierwszy rok minął nam na poznawaniu siebie, ale i uczeniu się, uczestnictwie w szkoleniach, które dały nam bardzo wiele – mówi Mateusz Zdrodowski, nowy przewodniczący MRM Łomża. Sypie przykładami działań młodzieżowych rad w innych miastach, które można przenieść na grunt łomżyński. MRM Suwałki zrobiła szkolenie z komputerów dla seniorów i ogólnomiejski konkurs na najbardziej charakterystyczny cytat nauczyciela, w Piasecznie jest Nightskating, w trakcie którego na noc zamyka się wybraną ulicę i na rolkach jeżdżą po niej całe rodziny, a w Grajewie jest Game Festival. - Nie chodzi o to, żebyśmy zrobili im konkurencję, ale to pokazuje, że można zrobić coś więcej – podkreśla Zdrodowski. 
Pomysłem łomżyńskich młodych radnych na uczczenie przyszłorocznego jubileuszu 600-lecia nadania praw miejskich Łomży była gra miejska, ale w głosowaniu na młodzieżowy budżet obywatelski przegrała z forsowanym przez ONR koncertem patriotycznym. - Liczymy, że jeszcze uda nam się wrócić do tego pomysłu i przekonać prezydenta Łomży do sfinansowania przedsięwzięcia, ale podjęliśmy już działania, które nie potrzebują finansowania - mówi. - Jako Młodzieżowa Rada Miejska włączyliśmy się w koordynowaną przez „Mechaniak” w Łomży akcję Amnesty International – Maraton Pisania Listów. Będziemy razem ze Wspólnotą Polską prowadzić zbiórkę pieniędzy dla hospicjum z Wilna. Chcemy organizować panele dyskusyjne. 
- MRM jest od tego, aby zjednywać ludzi do siebie, zrobić koncert, jakieś wydarzenie, a nie tworzyć machinę polityczną czy wyborczą – podsumowuje Jędrzej Lutostański dodając, że  Mateusz to przykład prawdziwego lidera.

Poza problemem upolitycznienia, z którym udanie zmierzyli się młodzieżowi radni, pojawiają się kolejne, które powinni rozwiązać dorośli. Statut MRM stanowi, że w momencie zakończenia nauki w szkole, radny traci funkcję. To oznacza, że dziś szefujący radzie i większość jej składu będzie musiała odejść za kilka miesięcy – po zdaniu matury. Kadencja pozostałych wygaśnie jesienią, więc nie będzie sensu wybierania ich następców. 
Funkcjonowanie MRM opiera się o wolontariat, co oznacza, że młodzi radni nawet na sesję MRM jadą za swoje, a dorośli radni dostają diety i są zwolnieni z obowiązku kupowania biletów komunikacji miejskiej.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0