piątek, 24 listopada 2017 napisz DONOS@

Zniszczone przystanki MPK z Meblowej czeka... demontaż?

„Jakim to trzeba być d..., by niszczyć przystanki wybijając szyby” - pisze internauta na forum 4lomza.pl w Dniu Niepodległości opisując zdewastowany przystanek przy ul. Meblowej. „Przystanki zniszczone są co najmniej dwa, szkła leżą tam co najmniej od tygodnia – dwóch” dopowiada inny internauta. - Wiem o sprawie dziś od rana od jednego z kierowników – odpowiada dyrektor MPK Janusz Nowakowski, zapewniając o wszczęciu procedury. Wstawienie jednej szyby do wiaty to koszt ok. 1 200zł (brutto). Dyrektor MPK tłumaczy, że o zniszczeniu przystanków na Meblowej dowiedział się dopiero teraz, ponieważ nie jeździ tamtędy żadna lina autobusowa MPK.

O wandalizmie na innych przystankach dowiaduje się od kierowców empeków od razu. W roku 2017 zgłoszono 17 wybitych szyb, w roku 2016 było tego typu zniszczeń 20. Procedura w podobnych sytuacjach wygląda następująco: MPK informuje policję, dostarcza zdjęcia z miejsca dewastacji mienia publicznego, kontaktuje się z firmą ubezpieczeniową. - Do czasu przyjazdu ubezpieczyciela i oceny szkody nie zlecamy naprawiania przystanku, to jak z ubezpieczeniem samochodu – precyzuje dyrektor MPK. - Utrzymanie czystości na chodnikach, ścieżkach rowerowych i jezdniach w Łomży nie należy do MPK, lecz do MPGKiM.
Marek Olbryś, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Łomży, rozwija akcję z przystanków przy Meblowej: ok. 2 tygodni temu zniszczenia były na dwóch przystankach, a w miniony weekend na trzech. - I bodajże rok temu chuligani też działali podobnie, było potłuczone szkło – uściśla. Zastanawia się, czy można zdemontować przystanki do decyzji o uruchomieniu linii MPK. Meblową kończono w kwietniu 2015 i obowiązuje 5-letni okres trwałości projektu za 30 mln zł, w większej części z dofinansowania UE, więc trzeba by z Urzędem Miejskim w Łomży robić protokół konieczności, by przystanki przechowało bezpiecznie MPGKiM lub MPK. Na razie dyrektor MPK Janusz Nowakowski wstrzymał się z inną decyzją - o wstawianiu tam szyb.

„MPK to mienie miejskie, czyli mieszkańców miasta”
Zdarza się, że szybę na przystanku wybije nie pijany chuligan, tylko kamień spod kosiarki trawy. - A to sytuacje sporadyczne – komentuje dyrektor Nowakowski. - Wszyscy w Łomży pewnie wiedzą, że w autobusach są kamery, natomiast pętle autobusowe zwykle są widoczne z instytucji i bloków. 
Jego zdaniem, od kilku lat widoczna jest wyraźna poprawa zachowania pasażerów i oczekujących na przystankach: 10 lat temu po każdej dyskotece czy meczu piłkarskim szlak powrotu pijanych lub agresywnych wandali znaczony był zniszczeniami na kolejnych przystankach. - Za zniszczenie w autobusie siedzenia chuligani dostali w sądzie odsiadkę w zawieszeniu i pokrycie kosztów szkody, więc to także powstrzymywało bezmyślny wandalizm – twierdzi szef MPK. Cieszy się, że „ludzie teraz dostrzegają, że MPK to mienie miejskie, czyli mieszkańców miasta, które należy szanować, bo wszystko drogo kosztuje”. Jak dużo, świadczy fakt: utrzymanie komunikacji miejskiej w Łomży pochłania rocznie ok. 10 milionów złotych, z czego ok. 5 milionów zł co rok dopłaca budżet miasta.
Na 37 rozbitych szyb przystanków w 2016 oraz 2017 roku, zaledwie kilka to skutek nieumyślnych działań kosiarzy trawy. - Ale poprawiła się kultura osobista społeczeństwa – ocenia dyrektor MPK.

W poniedziałek rano po Święcie Niepodległości jeden z internautów na forum 4lomza.pl puentuje dyskusje o zniszczonych przystankach przy Meblowej: „Z chwilą wybudowania Meblowej winno się inwestycję zakończyć na zatoczkach. Los szklanych przystanków, pod którymi próżno doszukać się podróżnych, był z góry przesądzony”. 

Mirosław R. Derewońko

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0