środa, 15 sierpnia 2018 napisz DONOS@

Matka Boska Łomżyńska odsłania drugie oblicze

Sensacyjnego odkrycia dokonano w magazynie 500-letniej Katedry w Łomży – konserwatorzy odnaleźli drugi wizerunek Matki Boskiej Łomżyńskiej z Dzieciątkiem! Jak świat światem, a Katedra Katedrą, wierni i turyści byli dotąd przekonani, że istnieje jeden, XVI-wieczny, łaskami słynący obraz Matki Boskiej Łomżyńskiej. Jeszcze po wojnie w delikatnym, ażurowym ołtarzu z XVII wieku był eksponowany do 1953 roku właśnie odkryty obraz, którym „przykryto” znany powszechnie dziś wizerunek. Pochodzące sprzed około stulecia, a może i starsze, malowidło z daleka wydaje się dość podobne do malowanej na deskach ikony z XVI wieku, którą koronował i nazwał Matką Bożą Pięknej Miłości 4. i 5. czerwca 1991 r. papież Jan Paweł II w Łomży. Ale to pozory, bowiem nieznany malarz z wielkim talentem i pietyzmem stworzył drugi wizerunek na siedmiu ocynkowanych... blachach stalowych. Przedstawił: twarz Madonny i Dzieciątka, ich ręce i lewą stopę Jezusa. Całości dopełniała o wiele starsza, srebrna tzw. sukienka sprzed roku 1711.

Niesamowicie ekscytujące odkrycie drugiego, świetnego wizerunku Matki Boskiej Łomżyńskiej - „Blaszanej”, jak mówią o Niej w odróżnieniu od XVI-wiecznej „Drewnianej” konserwatorzy – rodzi mnóstwo zagadek, pytań i hipotez, co do pochodzenia i okoliczności, w jakich drugi obraz powstał i funkcjonował. Paradoksalnie: oba obrazy były uświęcone, obmodlone i darzone czcią jako cudowne, tyle że o istnieniu drugiego wizerunku mało kto wiedział. W każdym razie – mało kto mówił i pisał. Jednak to przed Matką Boską „Blaszaną” biskup łomżyński Stanisław Kostka Łukomski (1874 – 1948) wymodlił 12. września 1944 r. ocalenie Katedry przed wysadzeniem w powietrze przez wycofujących się z Łomży Niemców. Przez archiwum dokumentów sprzed kilku dziesięcioleci i kilku stuleci przedzierał się niestrudzenie ks. Marian Mieczkowski (lat 56), proboszcz Katedry i z wykształcenia historyk po Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.
- Szczęśliwie odnaleziony i już odnowiony obraz ma bardzo ciekawą historię, ponieważ przez co najmniej sto lat był wystawiany w ołtarzu kaplicy bocznej jako oficjalny wizerunek Matki Boskiej Łomżyńskiej – opowiada z przejęciem badacz. - Ze zdjęć archiwalnych, kiedy ołtarz w kaplicy nie stał jak obecnie centralnie, tylko do 1932 r. na lewej ścianie, też wynika, że jeszcze tuż po wojnie łomżyniacy widzieli inną twarz Maryi i Jezusa. Dopiero w latach 50-tych odkryto podczas remontu Katedry, że pod tym obrazem jest o około 300, a może i 350 lat starszy, bardzo zniszczony obraz olejny na desce. W XIX wieku wzmocniono go z tyłu parkietażem. Bez skutku. 

Nieznany malarz lub malarze, nieznani rzemieślnicy...
Wiadomo, że obraz XVI-wieczny poddawano konserwacji w XIX wieku, ale – jak przypuszcza ksiądz proboszcz – pod koniec XIX stulecia jego stan musiał być już tak lichy, że zdecydowano się zasłonić ikonę nowym wizerunkiem o podobnych wymiarach 130 na 95 cm z twarzami Matki i Dzieciątka, ich dłońmi i stopą Jezusa na siedmiu kawałkach blachy. Aby malarz nie „kopiował” płaszcza i sukni Maryi oraz szatki Jezusa, wykorzystano srebrną, ciężką, barokową tzw. sukienkę z XVII w., która była ozdobą i ochroną XVI-wiecznej ikony. Na obrazach religijnych sukienki dodawały dziełu sztuki splendoru i wartości. Często fundowane były w określonej intencji, zatem nie musiało być tak, że srebrna sukienka zasłaniała zniszczoną malaturę płaszcza i sukni Maryi oraz szaty Jezusa. Z pewnością „zasłonięcia” wymagało popękane oblicze Madonny i Dzieciątka.
- Matka Boska Łomżyńska przechodziła niezwykle dziwne, tajemnicze i tragiczne koleje losu – twierdzi z przekonaniem Przemysław Adamowski (lat 53), ceniony konserwator z Łomży, który przez półtora roku pieczołowicie odnawiał srebrną sukienkę nowo odkrytego wizerunku. - Ta sukienka z blachy mosiężnej grubo srebrzonej była przynajmniej kilka razy przerabiana. Zabytek ten ma charakterystyczne, piękne motywy kwietne i roślinne w stylu barokowym.
Uwagę znawców zwraca bardzo ładna, dopracowana i delikatna malatura twarzy Madonny, być może, pochodząca z około połowy XIX wieku. Nieznany twórca posłużył się inną stylistyką, gdy malował ręce: są miękkie i wiotkie, jakby pozbawione stawów i kości. Matka Boska Łomżyńska „Blaszana” w latach 50. była umocowana do płyty ze sklejki o grubości ok. 10 mm, pokrytej bordową, aksamitną tkaniną. Przemysław Adamowski na początek wyczyścił blachy ze starych werniksów i nalotów, zarówno na malowidłach, jak i sukience. Srebrna sukienka nadal składa się z trzech poziomych pasów posrebrzanej blachy mosiężnej i chusty, złożonej z dwóch blach z tego samego materiału. - Sukienka była dwa lub trzy razy zrywana, a raz lub dwa razy nawet w sposób drastyczny – opisuje stan zabytku sprzed konserwacji Przemysław Adamowski. - Widać, że ktoś, może rzemieślnik, kto łatał posrebrzany „pancerz”, nie miał doświadczenia w pracy ze srebrem lub brakowało mu materiału, bo lutował pasy blachy posrebrzanej cyną. To nie był złotnik ani jubiler, o czym świadczy inna jakość roboty niż złotnicza. Widać było także, że blachy sukienki zostały wcześniej zdjęte z innego podkładu, o czym z kolei świadczy około dwustu otworków różnej wielkości po nitach i gwoździkach na obrzeżach blach malowideł i sukienki. Jednak mimo braków materiałowych albo umiejętności, nieznany rzemieślnik bardzo starał się o precyzję.

Matka Boska i Dzieciątko w koronach i w domysłach...
Konserwator jest za to pełen podziwu dla kunsztu XVII-wiecznego złotnika, który repusował – czyli zdobił blachy sukienki metodą wystukiwania wzorków. Inny rzemieślnik po nim 100 czy może 200 lat później skracał o cztery do sześciu centymetrów pasy sukienki, prawdopodobnie do innego pola obrazowego: dlatego tu wydaje się zasadna hipoteza, że obraz miał być wstawiony w ołtarzu kaplicy, aby zasłonić starszą ikonę, malowaną na deskach. Jest o tym przekonany ksiądz proboszcz, który przypomina, że w deskach ikony „Drewnianej” konserwatorzy w roku 1990 odkryli ślady po mocowaniach blach z malowidłami twarzy Maryi i Jezusa. Podobnego zdania jest Przemysław Adamowski, wskazujący równocześnie na nieco inną możliwość: że otwory w ikonie na deskach są pozostałościami mocowania tylko srebrnej sukienki. 
Konserwator przypuszcza, że złocone korony są o kilkadziesiąt lat młodsze niż srebrna sukienka i pochodzą najpewniej sprzed roku 1711. - O wiele grubsza blacha i o wiele bardziej precyzyjna repuserka robiły wrażenie, jakby korony były pięknym odlewem – ocenia z podziwem złotnika sprzed ponad trzech stuleci. - Wypukłości rzemieślnik najpierw trybował od lewej strony, jednak przy obróbce ostatecznej umiejętnie wygładził i puncował w drobny detal lico, czyli awers korony. Do tego rauty, obrobione półszlachetne lub szlachetne kamienie, starannie osadził w metalowych oprawach. I tak samo zręcznie osadził kaboszony, kamienie niefasetowane, tylko lekko wypolerowane. Niewykluczone przy tym, że twórca sukienki i koron to dwie różne osoby. 
Znana powszechnie z ołtarza w kaplicy Katedry Matka Boża Pięknej Miłości – jak nazwał Ją papież Jan Paweł II (1920 – 2005) podczas koronacji w 1991 r. - została gruntownie odnowiona dopiero w roku 1990. Drobne poprawki konserwatorskie były nanoszone kilkakrotnie także w latach późniejszych, dzięki czemu obraz wygląda tak efektownie w XVII-wiecznym ołtarzu  w poddanej remontowi generalnemu w 2000 r. kaplicy. Znacznie młodsze oblicza Madonny i Jezusa, które misternie odnowiła znakomita łomżyńska malarka Teresa Adamowska (lat 53), w koronach i w srebrnej sukience po szczęśliwej renowacji ozdobią wnętrze katedralnej zakrystii. Będzie cieszył oko w zdobionej, złoconej ramie autorstwa Andrzeja Malikowskiego z Tykocina.

Mirosław R. Derewońko

PS. Jeśli mają Państwo zdjęcia, wycinki prasowe lub wspomnienia na temat wizerunków Matki Boskiej Pięknej Miłości i Katedry, prosimy o kontakt na adres mailowy: biuro@4lomza.pl.

Foto: Matka Boska Łomżyńska /Blaszana/ w Katedrze po renowacji, której dokonali: malarka Teresa Adamowska i konserwator Przemysław Adamowski
Foto: (fot. PA)
Foto: (fot. PA)
Foto: (fot. PA)
Foto: Widać kompletne blachy sukienki nałożone na podkład drewniany z grawerowanym w romby tłem: jest to podobrazie pod kopię 1:1 obrazu Matki Bożej Pięknej Miłości z ołtarza w kaplicy. (fot. PA)
Foto: (fot. PA)
Foto: (fot. PA)
Foto: (fot. PA)
Foto: Matka Boska Łomżyńska /Blaszana/ na lewej ścianie kaplicy Katedry (zdjęcie sprzed 1932 roku)
Foto: Matka Boska Łomżyńska /Blaszana/ w Katedrze po renowacji
Foto: Brat Piotr K. Jasiński CFCI, konserwator Przemysław Adamowski, ks. proboszcz Marian Mieczkowski, kolekcjoner Zdzisław Kalinko
Foto: Matka Boska Łomżyńska /Blaszana/ w Katedrze po renowacji
Foto: Matka Boska Łomżyńska /Blaszana/ w Katedrze po renowacji
Foto: Matka Boska Łomżyńska /Blaszana/ w Katedrze po renowacji
Foto: Matka Boża Pięknej Miłości z łomżyńskiej Katedry
Foto: Matka Boża Pięknej Miłości, lata 60-te. (fot. Czesław Pietraszewski, ze zbiorów Zdzisława Kalinko)
Foto: Matka Boża Pięknej Miłości, zdjęcie prawdopodobnie przedwojenne (ze zbiorów Zdzisława Kalinko)
Foto: Matka Boża Pięknej Miłości, lata 50 - 60-te. (ze zbiorów Zdzisława Kalinko)

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę