środa, 21 lutego 2018 napisz DONOS@

Debiutant z Łomży: „Obcy” i swojski Piotr Domalewski

Istota zdarzeń nie tkwi w tym, czego one dotyczą, ale w tym, czego się po nich spodziewamy” - takim intrygującym mottem zaczyna się 25-minutowy film, którego premiera odbyła się w Kinie Millenium w Łomży. Rodzinne miasto na prezentację swego debiutu kinematograficznego wybrał Piotr Domalewski (lat 30), zdolny aktor, piosenkarz, scenarzysta i reżyser. Zdjęcia do krótkiej etiudy studenci Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego nakręcili w pięć sierpniowych nocy 2012 r. w Kramkowie, małej wsi trzy kilometry od Wizny. Film absolwenta SP nr 10 i I LO w Łomży zakwalifikował się do 32. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych.

Piotr Domalewski
Piotr Domalewski
Pełna sala kinowa
Pełna sala kinowa
Piotr Domalewski
Piotr Domalewski
Piotr Domalewski
Piotr Domalewski
Piotr Domalewski z rodzicami Wiesławą i Krzysztofem Domalewskimi
Piotr Domalewski z rodzicami Wiesławą i Krzysztofem Domalewskimi
Foyer Kina Millenium w Łomży
Foyer Kina Millenium w Łomży

„Obcy” trzyma od początku do końca w napięciu: akcja zaczyna się nocą i kończy w nocnych zakamarkach duszy...Inspiracją scenarzysty i reżysera był „Człowiek bez właściwości”, powieść austriackiego pisarza Roberta Musila (1880 - 1942). W środku nocy, być może, na przełomie lat 80. i 90., do biednej wioski przyjeżdża Obcy (Krzysztof Kluzik). Jego imienia, głosu, celu, planów wizyty nie poznamy, tak jak niepewna jest tego rodzina sołtysa (Marek Sawicki, znakomity aktor rodem także z Łomży). Szef wiejskiego samorządu na polecenie z gminy ma pokazać obcemu z Niemiec, a może Holandii,  zabudowania po padłym PGR-ze, którego ziemię dzierżawią miejscowi. Niespodziewany przybysz burzy spokój starego, sennego domu, chociaż nie mówi po polsku i nie wiemy w ogóle, o czym mówi ze sprowadzonym na pomoc tłumaczem (Filip Perkowski). Może mężczyzna jest z rodziny dawnego właściciela, co zatrważa matkę sołtysa (Sława Kwaśniewska) i żonę (Ewelina Paszke)...?

„Obcy” to pełna niewiadomych opowieść o podróży nocą...

Jak twierdzi Piotr Domalewski, próbował uchwycić „narastający w jego bohaterach lęk”. I to mu się udało, gdyż po projekcji jesteśmy przygnębieni strachem i o losy obcego, i o swojskich wieśniaków.- To, co zrobił pan reżyser i jego ekipa, nie jest łatwe w odbiorze, budzi obawy, jest tak mroczne... – recenzuje w chwilę po wyjściu z Millenium Anna Rogińska (lat 30) z Łomży. - To film, dający do myślenia o człowieku, kiedy staje wobec niepewnej przyszłości: obawia się utraty ziemi, majątku, dachu nad głową... Bardzo udany debiut Piotra Domalewskiego sięga do zakamarków naszej duszy, jak rozliczamy się z przeszłością. Cieszę się, że reżyser z Łomży potrafił stworzyć tak ambitny film.- W pełnej niewiadomych opowieści o podróży nocą to, co rzeczywiste, ustępuje sferze wyobrażeń bohaterów – wyjaśnia Piotr Domalewski, któremu udało się z wyczuciem dobrać obsadę: nerwowo palący jednego papierosa za drugim młody kierowca sołtysa Tadek (Andrzej Kłak), nieprzekupny promowy przez Narew albo Biebrzę Ryszard Doliński (znakomity aktor Białostockiego Teatru Lalek, znany też z roli Śliwiaka w serialu „U Pana Boga za piecem”) oraz staruteńki wujek sołtysa, który kosturem próbuje znienacka pobić na polu przybysza (Włodzimierz Mancewicz). Mało w tym filmie się mówi, a jeśli już to krótkimi zdaniami. Dramaturgia scen rozgrywa się w pełnej napięcia ciszy plastycznie rozrysowanych kadrów z wnętrza starego volkswagena passata i drogi w smudze reflektorów (kapitalne zdjęcia Igor Połaniewicz, scenografia Milena Dutkowska, oświetlenie Paweł Galerczyk), którym sołtys z kierowcą i obcym krążą wśród nocnych pól, aż docierają po wczesnym śniadaniu na pustą stację kolejową. Tu po chwili wahania długiej jak wieczność sołtys odprowadza gościa. Słychać złowieszcze zgrzyty na torach lokomotywy i wagonów. Reszty trzeba się domyślić.

 

- Nie powiedziałbym, że to był „Indiana Jones” pod względem szybkości tempa akcji – zażartował skromnie po premierowej projekcji scenarzysta i reżyser „Obcego” Piotr Domalewski. - Chcę podziękować wszystkim, którzy się przyczynili do powstania tego filmu: „tylko” 25 minut, ale ogromna praca wielu przyjaznych ludzi. Zaskoczyła mnie skala dobroci, jaką otrzymałem od mieszkańców tych stron ze wsi Kramkowo, Wierciszewo, Wiktorzyn, Żelechy i, oczywiście, z mojej ukochanej Łomży. Byłem cały w nerwach, bo sam po raz pierwszy widziałem swój film na dużym ekranie w kinie. Byłem też niezwykle podekscytowany, ponieważ nie spodziewałem się sali pełnej widzów, a do tego odbiór „Obcego” był bardzo pozytywny.

 

Łomżyniak w Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu, Warszawie...

Piotr Domalewski w Łomży urodził się w roku 1983. Ukończył z dyplomem Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie i kończy studia na reżyserii Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Występował jako etatowy aktor Teatru Wybrzeże, gościnnie na scenie Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu, gdzie zdobył wyróżnienie na 28. Przeglądzie Piosenki Aktorskiej, oraz w warszawskim Teatrze Roma. Jest laureatem nagrody im. Jana Świderskiego za rok 2010. Grał także w serialach: „Barwy szczęścia” i „Czas honoru” oraz w filmie „80 milionów”. Na premierę do Łomży przybył, m.in., z aktorką „Bez wstydu” i realizowanego właśnie „Miasto 44” Anną Próchniak (lat 24) i asystentką kierownika produkcji w „Obcym” Justyną Mieńkowską (lat 26). Obie z uznaniem wypowiadały się o twórczości starszego kolegi, z którego od wielu lat dumni są rodzice: polonistka Wiesława Domalewska (lat 53) i historyk Krzysztof Domalewski (lat 56), rodzeństwo i liczna rodzina, którzy oklaskiwali pokaz premierowy. A teraz dumna jest Łomża.

Mirosław R. Derewońko


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0