poniedziałek, 23 września 2019 napisz DONOS@

Narew po brzegi

Nadmiar ołowianego nieba, na którym „nic się nie dzieje” jest niepożądany w fotografii pejzażowej. Tutaj jednak trzeba było podkreślić dominującą szarość dnia i - przyciemniając filtrem niebo - dać przeciwwagę dla szeroko rozlanej rzeki… Oto nieprzewidywalna Narew. Może zmienić się nie do poznania, tworząc gigantyczne jezioro w rozległej pradolinie (jak na fotografii.) Ilu z nas pamięta słynną „powódź stulecia”- gdy szosą za Nowogrodem pływano łódkami, Stadion przy ul. Zjazd pokryła tafla wody, a nawet część Grobli Jednaczewskiej została zatopiona ? Gdyby pracownicy Skansenu w porę nie połączyli młyna hakami do pali, na których stał - to młyn po prostu spłynąłby z nurtem… Panuje opinia, że my się już od prawdziwej zimy i jej skutków odzwyczailiśmy. Dziś jak twierdzą znawcy, po długotrwałej i śnieżnej zimie główna fala może pojawić się nawet w kwietniu lub maju… Krótkotrwały szacunek dla rzeki powraca gdy nagły splot okoliczności przyniesie kataklizm. Nierówne odcinki względnego spokoju: po 1967 r. na 12 lat i potem przerwa na 30 lat mogą uśpić czujność - zapomina się o potędze Narwi. Wyobraźmy sobie trudność planowania, np. bulwarów: projektant spoza Łomży może nie docenić skali i gwałtowności żywiołu zmiatającego wszystko na swej drodze. Dlaczego zarzucono dyskusje z mieszkańcami i wodniakami ? W tej sytuacji doszło do paradoksu: raczej słychać radość, że czegoś nie zrobiono, przynajmniej „nie zdążono zepsuć bardziej brzegów Narwi”. Dominuje optymizm, że w przyszłości  w oparciu o porozumienie z mieszkańcami uda się przywrócić rzekę miastu, przy zachowaniu jak najdłuższych naturalnych odcinków nabrzeża. Od lat mówi się rzeczy oczywiste: jak najmniej betonu z maskowaniem tego, co musi być zepsute, nie ingerowanie w prawy brzeg z „ptasim rajem” (dyrektywa siedliskowa UE) naprzeciwko przystani wodnej, nie łudzenie  mrzonkami z zalewem turystycznym tuż przy rzece, bo szybko zamieni się w cuchnący basen, którego czyszczenie będzie nieopłacalne itd. Czy dziś zwycięży  rozsądek i wyobraźnia przy zabudowie brzegów ? Z monografii Łomży Donaty Godlewskiej możemy się dowiedzieć, że duże powodzie nawiedziły miasto w latach 1600, 1631 i wtedy: ”woda zniosła groblę i mosty na Narwi”… Czy będziemy mądrzy przed szkodą ?

Bolesław Deptuła
śr, 24 lutego 2010 07:44
Data ostatniej edycji: nie, 07 marca 2010 16:01:01

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę