czwartek, 23 listopada 2017 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 730

Potrzebne nam „morale żołnierza”

– (Wojsko - dop. red.) To jest jedyne środowisko, które dla społecznych spraw, dla wspólnych spraw deklaruje najwyższa wartość - ofiarę życia – mówił biskup senior Stanisław Stefanek, podczas uroczystej Mszy świętej w Katedrze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz 97. rocznicę „Cudu nad Wisłą”, czyli Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, podczas której wojska polskie pokonały nacierające na stolicę wojska bolszewickie. - Wojna polsko-bolszewicka zapisała się bohaterstwem żołnierza nie tylko w bitwie pod Warszawą, ale i pod Łomżą, na fortach w Piątnicy, na przełomie lipca i sierpnia 1920 – podkreśla profesor Krzysztof Sychowicz z IPN w Białymstoku. Miejskie uroczystości z okazji Święta Wojska Polskiego, w dziś prawie pozbawionej wojska Łomży, trwały kilka dni. Przebija jednak nadzieja, że za rok hucznie świętowało będzie tu kilkuset żołnierzy.

Łomżyńskie uroczystości wojskowe, tak jak w latach ubiegłych, wspólnie organizowały Urząd Miejski, Starostwo Powiatowe i działające w Łomży Warsztaty Techniczne 2. Regionalnej Bazy Logistycznej Wojska Polskiego. Pierwszym ich elementem było złożenie, w ubiegły czwartek, kwiatów przed tablicą na Domku Pastora, upamiętniającą konspiracyjne wizyty w mieście późniejszego Marszałka Józefa Piłsudskiego. Po nim odbyło się tradycyjne spotkanie prezydenta Łomży z żołnierzami, w którym brało udział kilkunastu oficerów i podoficerów WP służących w mieście. Kolejne były uroczystości w poniedziałek 14. sierpnia - na pamiątkę bitwy pod Ossowem, w której brali udział żołnierze stacjonującego w Łomży w okresie międzywojennym 33 Pułku piechoty. Bitwa przeszła do historii jako pierwsza, która przyniosła porażkę Armii Czerwonej w bitwie o Warszawę. Klęska bolszewików nastąpiła dzień później. Dlatego Święto Wojska Polskiego obchodzone jest 15. sierpnia na pamiątkę tamtego „Cudu nad Wisłą”. 
- Wojna z 1920 roku pokazał, że wolność i niepodległość stanowią dla Polaków wartość najwyższą. W sposób nadzwyczajny zjednoczyła Polaków. Zbudowali jedność nie bacząc na dziejące ich różnice – mówił major Marek Niedźwiecki, kierownik Warsztatów Technicznych, w które przed kilku laty przekształcono kultywujący tradycje 33 Pułku piechoty 1 Łomżyński Batalion Remontowy im. płk Mariana Raganowicza.
Wraz z łomżyńskimi żołnierzami i pracownikami warsztatów przed pomnikiem pułku na terenie jego dawnych koszarów, przy skrzyżowaniu  Alei Legionów z Aleją Piłsudskiego, zebrało się grono kombatantów, harcerzy, przedstawicieli władz różnych szczebli i instytucji. Nie było tradycyjnych awansów ani medali dla pozostałej w mieście garstki żołnierzy. Były premie regulaminowe dla pracowników warsztatów, oraz listy od dowódców i ministrów, powtarzające się przemówienia lokalnych vip-ów. Major Niedźwiecki kilkudziesięciu cywilom zasłużonym dla „łomżyńskiego wojska”  wręczył pamiątkowe statuetki, po czym delegacje złożyły kwiaty przed pomnikiem, a na terenach jednostki rozpoczęła się impreza plenerowa „Wojsko na swojsko”.
We wtorek 15. sierpnia rano na placu Papieża Jana Pawła II, gdzie także znajduje się pomnik żołnierzy łomżyńskiego 33 pułku piechoty, zebrało się około 40-50 osób. Delegacje władz, wojska i organizacji w ciszy złożyły kwiaty, a niedługo później w Katedrze uroczystą Mszy świętej przewodniczył biskup senior Stanisław Stefanek. W homilii mówił, że dziś potrzebne nam jest morale żołnierza, a wojsko to „jedyne środowisko, które dla społecznych spraw, dla wspólnych spraw deklaruje najwyższa wartość - ofiarę życia”. Biskup Stanisław mówił także, że w brakuje mu w mieście środowiska wojskowego. - Może dożyję, jak Pan Bóg pozwoli, że środek Katedry wypełni kompania honorowa. Przy sztandarach brakuje mi dwóch - jeden tu już był, to nam go zabrali, może wróci – mówił nawiązując do sztandaru 1. Łomżyńskiego Batalionu Remontowego im. płk Mariana Raganowicza, który kilka lat temu został rozformowany. - A drugi powinien być uroczyście podniesiony. Mam tu na myśli nieistniejące jeszcze sztandary wojsk obrony terytorialnej – mówił biskup Stefanek podkreślając, że bardzo nam potrzebna jest ta wojskowa obecność, właśnie etosu – morale, z gotowością skrajnie nawet pomyślanej ofiary życia.  
Wojsko do Łomży ma powrócić. 3. września na Starym Rynku odbędzie się zaprzysiężenie pierwszych żołnierzy Batalionu Obrony Terytorialnej Łomża. Ich dowódcą został Ppłk Krzysztof Rabek. W najbliższą sobotę zacznie się w Siedlcach 16-dniowe szkolenie 90 osób, a tydzień potem 8-dniowe rezerwistów, którzy pozytywnie przeszli rekrutację do BOT Łomża. Podobne będą w październiku i grudniu, co może dać liczbę 540 żołnierzy. 
Ostatnim elementem tegorocznych uroczystości wojskowych był wieczorny koncert patriotyczny na Starym Rynku. Zagrali i zaśpiewali: łomżyńska raperka 5tka, Sara Konert, białostocki raper Lukasyn i warszawska rockowa grupa Contra Mundum.
– Marszałek Piłsudski mawiał, że nie byłoby Cudu nad Wisłą, gdyby nie wasz cud, Cud nad Narwią i ta heroiczna, pięciodniowa obrona Łomży, która zatrzymała pochód Tuchaczewskiego. Czytałem o pięknej postawie mieszkańców Łomży, to był ogólny zryw i dzisiaj oddajemy tym wszystkim ludziom hołd – mówi Norbert Smoliński, wokalista Contra Mundum, do którego koncertu, z początkowo licznej grupy słuchaczy, dotrwała tylko garstka.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0