środa, 21 lutego 2018 napisz DONOS@
Gazeta Bezcenna nr 520

Decyzje i wizje

Nie od dziś wiadomo, że najskuteczniejszą policją jest policja skarbowa. ZUS to ogólnopolski ośrodek pomocy społecznej, a NFZ to doskonała baza danych o środowisku wykluczonych. Wykluczonych z ubezpieczenia. Te trzy instytucje wiedzą o nas niemal wszystko. Są lepsze niż setki innych statystycznych tworów, które pytają, notują, liczą, gromadzą i tak w kółko. Nie wiadomo tylko czemu ma to służyć? Wykorzystanie tych danych w realnym świecie jest znikome. Od czasu do czasu coś tam się opublikuje, stworzy jakiś plan marketingowy, zorganizuje naukową konferencję. Za chwilę jednak pojawiają się efekty innych ankiet, pytań i obliczeń. Zupełnie odwrotne wyniki nikomu nie będą przeszkadzać. Dlaczego? Bo tak naprawdę nic od nich nie zależy.

Niewielu ludzi zagląda do Głównego Urzędu Statystycznego, choć jego wyliczenia mimo że  nie bezpośrednio, to jednak wpływają na nasze życie. Głównie poprzez ilość kwintali z hektara, i takie tam. Próżno jednak spotkać przedsiębiorcę który przed budową marketu, jakieś hali czy małej fabryki wertował roczniki w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące go pytania. Lepiej opłacić jakiś hotelowy pokoik komuś rozgarniętemu, który pomieszka na terenie, popatrzy, zasięgnie języka. Informacje z pierwszej ręki, przefiltrowane przez własny rozum – najpewniejsza rzecz na świecie. Było by jeszcze pewniej gdyby można było pójść do Urzędu Skarbowego i kupić teczuszkę danych o bliższych i dalszych sąsiadach. Niestety nie można. To nie może jednak zniechęcać aktywnych do poszukiwania partnerów którym zależy. Sprawa motywacji jest tu bowiem najważniejsza. 
Plany budowy drogi ekspresowej S61, superszybkiej wielopasmówki łączącej Europę i przebiegającej jakimś cudem obok Łomży mają już kilkudziesięcioletnią brodę. Trzeba było jeszcze raz rozpocząć konsultacje społeczne ponieważ pojawił się bliżej nieokreślony „nowy materiał dowodowy”. Jedna instytucja mająca w nazwie „ochronę środowiska” rozesłała pisma do innych podobnych instytucji. Wymiana jeszcze potrwa. Brak motywacji. Prawdę mówiąc motywacja niższego rzędu została zniesiona przez motywację rzędu wyższego. Nie ma politycznej woli by budować drogę przez Łomżę – mawiało się jeszcze kilka lat temu i duch retoryki pozostał. Dodatkowo z pomocą przyszedł kryzys państwowego portfela. Pieniądze bowiem, to w dzisiejszych czasach motyw najsilniejszy wszystkich działań. To właśnie w oparciu o pazerne instytucje należałoby budować strategie i tworzyć plany. 
Nie od dziś wiadomo, że wspomniany ZUS – instytucja której skrót za kilkadziesiąt lat będzie podobnie traktowany przez kolejne pokolenia jak PRL przez dzisiejsze - cierpi na brak gotówki. W walce o dochody publikuje prognozy w oparciu o swoje przepastne archiwa i bazy danych. Wyszło, że jak dalej będziemy tak powściągliwi w prokreacji to za 50 lat będzie nas 8 milionów mniej, Polaków. Publikacja ma zapewne na celu pokazanie, iż urzędnicy wpadli na pomysł, że nie warto dziś oszczędzać. W przyszłości i tak dla nikogo nie starczy pieniędzy. Żeby urozmaicić statystyki, w komentarzach pojawiły się obrazowe porównania. „Oznacza to taką oto sytuację: w województwach podkarpackim, warmińsko–mazurskim, świętokrzyskim, podlaskim, opolskim i lubuskim nikt nie mieszka.” Koniec cytatu. To w takim razie po co nam ta droga?! O, i to jest argument!

Mariusz Rytel


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0