poniedziałek, 23 września 2019 napisz DONOS@
Polityka

 Nowy temat  |  Spis tematów  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Zaloguj   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
Wokół Łomży zarabiają lepiej

popatrzcie na mapę. Mieszkancy miasta biedniejsi niz okoliczne wsie. To chyba wiele spraw tłumaczy.



facmen

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Wokół Łomży zarabiają lepiej

Mieszkańcy wsi mogą sobie odliczyć koszty uzyskania przychodu.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Wokół Łomży zarabiają lepiej

No nie przecież są takie kubusie misie puchatki (za nic nierobienie dużą mamoną płacenie obdarowywani) wyjadające miodzik z ula.....urzędniki i kler bardzo zła mix ..tura ,która jak trucizna zatruwa naród Polski..Mówi ksiądz C: – Jestem głęboko przekonany, że w diecezji istnieje lobby gejowskie. Świadczy o tym m.in. fakt, że choć zdecydowana większość żyje w różnych formach konkubinatu hetero-, to jednak najważniejsze stanowiska i najbardziej dochodowe parafie otrzymują księża mający wyraźne preferencje homoseksualne.

Duchowny sypie nazwiskami niczym z rękawa, ale powtarzać ich z oczywistych względów nie będziemy. Opowiada m.in. o wpadce pewnego infułata, który kupił rodzicom molestowanego ministranta mieszkanie, żeby wyciszyć skandal. Wspomina o utrzymankach silnie eksponowanego w katolickich mediach prałata, błyskotliwej karierze kanonika przeniesionego z sąsiedniej diecezji za uleganie „skłonnościom”. Mówi o byłym przełożonym seminarzystów, a obecnie proboszczu widzianym niedawno w towarzystwie swojego wikarego w warszawskim klubie gejowskim. Opowiada o dyrektorze instytucji diecezjalnej zwanym przez kolegów „dziwką łajdaczącą się po wszystkich diecezjach” oraz o dwóch księżach Andrzejach szczególnie blisko związanych z Paetzem. Mówi też o kochanku kardynała z Kurii Rzymskiej…

Ksiądz D: – Jak ognia unikam teorii spiskowych, ale niektóre zaskakujące awanse wręcz idealnie do nich, niestety, pasują. Przykładowo: pół roku temu niczym niewyróżniający się wykładowca naszego seminarium duchownego, 45-letni (wygląda jednak zdecydowanie młodziej) ks. Sławomir Ś (…), został nagle osobistym sekretarzem 65-letniego… niemieckiego abp. Müllera, nowego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, która jest jedną z najważniejszych instytucji w Kościele. Jakim cudem prefekt go wypatrzył? Ano takim, że zaraz po wyświęceniu (sic!) w 1995 r., oczywiście przez Paetza, został skierowany na studia do Monachium, gdzie ks. prof. Müller wykładał teologię dogmatyczną. No i bardzo się tam zaprzyjaźnili mimo różnicy wieku. Gdy Müller dostał sakrę i biskupstwo Ratyzbony, bodajże dwa razy odwiedził Łomżę, a ks. Sławek z kolei jeździł często do Niemiec. Gdy w lipcu 2012 r. Niemiec został arcybiskupem i szefem Kongregacji, dyskretne spotkania stały się praktycznie niemożliwe, więc ściągnął przyjaciela do siebie. Jak komentowano to w naszej diecezji, nie muszę chyba tłumaczyć…

###

Spostrzeżenia i oceny łomżyńskich duchownych nie ograniczają się do lobbingu.
– Wisi mi, kto z kim sypia oraz za co awansuje, bo dla mnie o wiele bardziej dokuczliwym problemem jest bezwzględne zdzierstwo. Wizytacja kanoniczna biskupa w parafii rozpoczyna się od 10 tys. zł w górę. Gdy włożysz do koperty mniej, to od razu padają uwagi, że chyba nie dajesz sobie rady. Wcześniej przyjeżdżają kurialne dziady zwane „wizytatorami wizytacji wstępnej”, którym trzeba zapłacić co najmniej 1 tys. zł za „odebranie świadectwa wiary”. To samo dzieje się przed bierzmowaniem. Jeśli biskup wpadnie na kolędę, zainkasuje 2 tys. zł. Gdy Stepnowski obejmował diecezję, obowiązywała jednorazowa danina po 800 zł od każdego księdza. Dostał więc w sumie około 240 tys. zł. W październiku 2012 r. rozpoczął się Rok Wiary i znowu trzeba było płacić po 800 zł od łebka. Teraz nakazał, żeby księża katecheci pracujący w szkołach oddawali co roku jedną pensję. Całe szczęście, że można ją wpłacać ratalnie. On jeździ wypasionym audi A8, emeryt Stefanek ma audi i opla omegę, a drugi emeryt, bp Tadziu Zawistowski, poczciwy chłop – skodę superb. Stefanek przed odejściem kazał wydzielić sobie cztery mieszkania w nowym domu emeryta. Połączył je w jeden apartament o powierzchni około 200 mkw. Całą rodzinę wyposażył. Infułat Jan (…) kupił sobie trzecie mieszkanie, kanonik Tadeusz (…) jest właścicielem stacji benzynowej w Ostrowie Mazowieckim, dziekan Zbigniew (…) wybudował wspólnie z bratem prywatną klinikę… Podobnych przykładów mogę wam podać na pęczki. Trzymając sztamę z szefami, można żyć jak pączek w maśle, a później to już samo się nakręca, bo jak cię wywindują, to przecież masz z czego płacić – tłumaczy ks. E.
– Źródłem pokaźnych wpływów pasterzy są też księża umoczeni w jakieś afery. Dasz, to żyjesz dalej, dopóki sprawy nie nagłośnią media. Nie dasz, idziesz od razu na aut – dodaje ks. A.

Każdego z naszych rozmówców (spotykaliśmy się indywidualnie) pytaliśmy, dlaczego nie pojadą do Warszawy, żeby poskarżyć się watykańskiemu ambasadorowi abp. Celestinowi Miglioremu. Wszyscy jednomyślnie orzekli, że nie są kamikadze, skoro w nuncjaturze „pierwszym po Bogu” jest ks. infułat Karol Ł., rodak z diecezji łomżyńskiej, pracujący w tej placówce od ponad 20 lat…

[2013] FaktyiMity.pl Nr 18(687)/2013

Anatol M.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Wokół Łomży zarabiają lepiej

Zamiast się oglądać kto ile zarabia ty się weź pasożycie społeczny do pracy.

Temat założony \"Data: 19-08-19 11:05\" o tej porze to normalni ludzie są w pracy.

W Łomży bardzo dobrze się zarabia trzeba tylko się rozejrzeć za taką pracą.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Wokół Łomży zarabiają lepiej

Posłuchaj no mała kreaturo @rei ,pracuje tam gdzie godne wynagrodzenie, normalni ludzie w pracy za publiczne pieniądze urzędowe nie piszą o muzyk w kampani czy też propagandę fałszywą o władzowaniu nieudaczników z przypadku ,pozatym wykazujesz jjak większość tego psychopatycznego sadystycznego grajdołka w komży swych faryzeuszy oraz plemion judaszowych tutejszych wielkie prymistywityczne postrzeganie rzeczywistości, tu masz racę z zarobkami bo można tu na korupcji przekrętach zarobić pieniądze jak było z ziemią pod lidla ktoś wywłaszczył z urzędu sprzedał za 700tys. a potem prywatny x odsprzedał za 7 milionów jest z czego się działkować i tuszować 6 baniek do przodu na krzywdzie ludzi wywłaszczonych z ojcowizny (prawo własności) i takich spraw jest bezliku w komży nie mówiąc o ziemi godlesia gdzie radni oddali za 1% wartości i można z tej kasy żyć kretynie ale z ludzkiej krzywdy...bucu jeden...aby głosić jakieś słowo potrzeba PRAWDY i dążenia do naprawienia KRZYWD....w komży...Biskupi głośno mówią o pijaństwie. Gdy chlają księża, sprawy nie ma.

Jak każdego roku w sierpniu, miesiącu trzeźwości, hierarchowie Kościoła kat. przypominają o problemie pijaństwa. Dramat zmarnowanych talentów, straconych życiowych szans i zaprzepaszczonych nadziei to efekt nadużywania alkoholu. Tymczasem dookoła nas szerzy się lekceważenie tego zjawiska. Alkohol traktuje się jak niegroźny produkt spożywczy, który nie powoduje żadnych negatywnych konsekwencji – alarmuje bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu ds. Apostolstwa Trzeźwości. Według klechy alkohol to cichy, codzienny wróg życia duchowego i religijnego, rodzinnego i społeczne go. W imieniu Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości apeluje zatem do rodziców, by kształtowali prawidłowe postawy wobec alkoholu. Rodzice nieobecni, wyobcowani, rodzice niezainteresowani losami córki lub syna to pierwszy krok do problemów dziecka z alkoholem – twierdzi purpurat.

Pijany ksiądz ucieka z pogrzebu. Pan Antoni Jaroś z Częstochowy zszedł z tego świata w szpitalu. Zgodnie z wolą rodziny jego ciało zostało skremowane. Podczas uroczystości żałobnych w kościele bliscy zmarłego przecierali oczy ze zdumienia, co wyprawiał prowadzący mszę proboszcz Włodzimierz M.

– Podczas mszy mylił się, zataczał, bełkotał, zapominał tekstu, nie zapalił świec, nie okadził urny z prochami, nie zaśpiewał marsza żałobnego, potem szybko wyszedł i zamknął kościół – wyliczali przewinienia duchownego świadkowie. Według ludzi księżulo był nawalony w trzy dupy. Jeszcze w trakcie nabożeństwa oburzeni krewni i znajomi nieboszczyka zaczęli wychodzić z kościoła. Po mszy urna z prochami została przewieziona na cmentarz. Żałobnicy zebrali się wokół grobowca, czekając na księdza. Ale ten się nie pojawił.

– Grabarz odmówił zdrowaśkę, urnę zamurował i tak pochowano męża – wspomina wdowa Marianna Jaroś.

Następnego dnia krewni pana Antoniego poszli do proboszcza. Zapytali go, co ma na swoje usprawiedliwienie. Oznajmił, że nie ma czasu na rozmowę, ale bardzo przeprasza. U przełożonych w kurii sługa boży ma jednak dobrą opinię.

– Mógł być chory, a ktoś pomyślał, że jest pijany – twierdzi ks. Andrzej Kuliberda, rzecznik prasowy kurii.

Pijany ksiądz pędzi do dzieci. W Gorenicach i Zawadzie w Małopolsce ludzie nie byli zdziwieni, gdy proboszcz tamtejszej parafii Wiesław W. został przyłapany, jak jechał samochodem po pijanemu. Miał odprawić w Zawadzie uroczystą mszę z podwójnej okazji – obchodów białego tygodnia po pierwszej komunii i Dnia Strażaka. Ksiądz nie dojechał na mszę. Koło sklepu niedaleko kościoła w Zawadzie zatrzymał go radiowóz.

– Z daleka widać było, że ten, kto jedzie, jest pijany. Jechał lewą stroną – relacjonowali świadkowie. Dupnięty klecha zaczął się stawiać policjantom. Ci wykręcili mu ręce do tyłu, założyli kajdanki i siłą zapakowali do radiowozu. Okazało się, że pasterza zakapowała jakaś życzliwa owieczka.

– Zatrzymanie było możliwe dzięki informacji przekazanej przez mieszkańców, którzy, zaniepokojeni postępowaniem księdza, postanowili zawiadomić policję – potwierdził Łukasz Czyż, rzecznik olkuskiej policji. Padre miał we krwi 1,4 promila. Nie miał też prawa jazdy, bo straciło ważność. Miał czasowe, a warunkiem jego przedłużenia było wykonanie badań lekarskich. Nie mógł ich jednak zrobić, gdyż nieustannie był nawalony. Zatrzymanie księdza spowodowało opóźnienie uroczystości. Klecha odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym i bez uprawnień. Grozi mu do 2 lat więzienia i wysoka grzywna. Wybryk ten nie dziwi parafian, według których ksiądz regularnie jeździ samochodem na podwójnym gazie. Był już za to wcześniej karany. Kuria odmawia komentarza.

Pijany ksiądz traktowany jak Popiełuszko. Była północ. Policjanci z posterunku w Knyszynie w pobliżu wsi Ruda na Białostocczyźnie chcieli zatrzymać do kontroli jadącego z przeciwka opla. Jego kierowca zlekceważył dawane przez mundurowych sygnały świetlne, nacisnął na pedał gazu i zaczął uciekać. Funkcjonariusze ruszyli za nim. Ścigany na łuku drogi stracił panowanie nad autem, przebił przydrożną barierkę i wpadł do rowu. Gdy policjanci podbiegli do rozbitego samochodu, jego kierowca zaczął krzyczeć, że go wystraszyli. Od szofera waliło wódą jak z gorzelni. Mundurowi poprosili mężczyznę, żeby wysiadł z auta, ale odmówił. Gdy jeden z funkcjonariuszy próbował wyciągnąć delikwenta z pojazdu, ten kilka razy uderzył go pięścią w twarz i klatkę piersiową. Po krótkiej szamotaninie awanturnik został wyciągnięty i skuty. Wtedy zaczął grozić policjantom. Straszył, że ich załatwi, że nie wiedzą, z kim mają do czynienia, innym razem, że traktują go jak księdza Popiełuszkę. Nie chciał dmuchać w alkomat, mundurowi zapakowali go więc do radiowozu i zawieźli do szpitala w Mońkach. Wspólna podróż nie minęła spokojnie. W radiowozie zatrzymany zaczął uderzać głową o elementy wyposażenia auta, cały czas głośno krzycząc. w szpitalu do pobrania krwi niezbędne było użycie siły, ponieważ awanturnik cały czas się wyrywał. Miał 1,65 promila. Okazało się, że krewki jegomość to wikary jednej z białostockich parafii i kapelan hufca ZHP. Przed sądem wielebny tłumaczył, że trochę zbłądził, i poprosił o łagodny wyrok. Sąd skazał go na więzienie w zawieszeniu i grzywnę. Przełożeni księdza nie skomentowali zdarzenia.

Pijany ksiądz idzie drogą krzyżową. Szczęścia do pasterzy nie mają owieczki ze wsi Wielki Łęck w województwie warmińsko-mazurskim. Pierwszym niewylewającym za kołnierz klechą był proboszcz Wojciech O., który, mając 2,5 promila, spowodował wypadek. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, padre po cichu pożegnał się z posadą, a jego miejsce zajął ks. Piotr. Nowy proboszcz też był rozrywkowy. Słaniając się na nogach, odprawił i poprowadził dla wiernych drogę krzyżową, a zaraz po tym wsiadł w swoją škodę i na trasie Cibórz – Wielki Łęck podczas wyprzedzania uderzył w bok innego auta. Na szczęście Bóg czuwał i nikomu nic się nie stało. Duchowny został zatrzymany. Badanie zawartości alkoholu we krwi wykazało 2,7 promila. Ksiądz trafił na komisariat. Pożegnał się również z parafią. Biskup odwołał nieodpowiedzialnego duchownego, jednak nie chciał komentować swojej decyzji.

Pijany ksiądz śpi na mszy. Do buntu przeciw kurii łomżyńskiej doszło w Parciakach. Wierni alarmowali, apelowali, prosili i błagali przełożonych proboszcza Edwarda P., szefa parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika, aby zainteresowali się wyczynami podwładnego, gdyż doprowadzi do zguby siebie i owieczki. Przełożeni milczeli. Parafianie zarzucali proboszczowi nadużywanie alkoholu, wulgarne zachowanie, agresję, odmawianie udzielania sakramentów ciężko chorym, rozwiązanie chóru kościelnego i wyrzucenie organisty oraz niedbanie o kościół, brak remontów i zasypianie podczas nabożeństw. Z proboszczem nie było problemów do czasu, gdy nie zaczął sięgać po butelkę. A na rauszu dostawał małpiego rozumu. Pijany obrażał ludzi, odprawiał msze, zdarzało się, że zasypiał w konfesjonale. Miarka się przebrała, gdy w pijackim amoku zaatakował katechetkę.

– W nocy przyjechał do mojego domu. Był pijany, dobijał się do drzwi na dole, ale nie otwierałam. Kiedy zrozumiał, że nic nie wskóra, zaczął kręcić się przed budynkiem. Był wtedy u mnie mój chłopak. Zeszliśmy po klatce schodowej i przez drzwi wyjściowe, które są szklane, podglądaliśmy, co robi. W pewnym momencie proboszcz wziął klucz i zaczął rysować nim po zaparkowanym przed drzwiami samochodzie. Gdybym była sama, to chyba nie uwierzyłabym własnym oczom. Wezwałam policję. w tym czasie proboszcz odjechał swoim autem, ale był chyba zbyt pijany, bo wjechał na piaszczyste pobocze. Nie mógł z niego wyjechać, więc zostawił samochód i poszedł pieszo. Rano przy samochodzie znalazłam nawet klucz, którym został porysowany mój samochód – mówiła pani Dorota, która usłyszała od wielebnego, że jest zwykłą kurwą. Zdesperowani parafianie postanowili działać na własną rękę. W sile kilkuset osób zjawili się przed kościołem. Wyjęli klamki z drzwi, aby klecha nie mógł się dostać do środka i odprawiać mszy. Ale ojczulek był sprytniejszy, gdyż przeczuwając bieg wydarzeń, zamknął się w świątyni. Po negocjacjach dobrowolnie opuścił kościół. Biskup łomżyński Stanisław Stefanek wpadł w furię. Nie z powodu zachowania proboszcza, ale parafian! W specjalnym liście zrugał ich, że nagłośnili sprawę, naruszyli świętość Kościoła przez fizyczne zakłócenie posługi duszpasterskiej. W takiej sytuacji, aby nie narażać świątyni i sprawowania liturgii na niebezpieczeństwo znieważenia, poleciłem księdzu proboszczowi (?), aby powstrzymał się od jakiejkolwiek posługi duszpasterskiej w kościele.

Pijany ksiądz wraca z wizyty. Wieś Malewice, powiat siemiatycki. Padający deszcz nie skłaniał do brawury na drodze. Seatem alteą jechał ks. Sławomir W. wraz z czterema znajomymi. Cała kompania była nawalona. Na łuku drogi księżulo stracił panowanie nad samochodem i zjechał na przeciwległy pas ruchu. Doszło do czołowego zderzenia z jadącą z naprzeciwka mazdą, którą podróżował ojciec z dwoma synami. Na miejscu zjawiły się służby ratunkowe. Ośmiu mężczyzn z dwóch samochodów trafiło do szpitala. Mieli liczne złamania, obrażenia głów. Stan jednego był bardzo poważny. Lekarzom nie udało się go uratować. Zmarł w szpitalu po niespełna tygodniu. Okazało się, że ks. Sławomir W. miał 3,17 promila. On ani żaden z jego kompanów nie mieli zapiętych pasów.

– Wcześniej były święta. Byłem w gościach i spożywałem alkohol. Żebym wiedział w ten dzień, że mam w sobie jeszcze alkohol, wcale bym nie siadał i nie jechał. Odprawiałem msze święte za zmarłego oraz za innych poszkodowanych i ich rodziny – oświadczył klecha w sądzie, choć na pytania sędziego i prokuratury nie chciał odpowiadać. Podobnie jak jego przełożeni z kurii, którzy odmówili komentarzy.

Pijany ksiądz upija nieletnią. Biskupi nie chcą też rozmawiać o problemach alkoholowych proboszcza z Bojana Mirosława B. Do niedawna ich ulubieniec (był najmłodszym proboszczem w Polsce), stawiany za wzór innym klechom, na plebanii upił się i wykorzystał seksualnie 15-latkę, za co został skazany na 16 miesięcy w zawieszeniu na 4 lata, 2 tys. zł grzywny oraz 2-letni zakaz prowadzenia działalności związanej z wychowaniem i katechizacją małoletnich oraz opieką nad nimi. Kilka dni po wyroku policjanci zatrzymali padre do rutynowej kontroli, gdy jechał volkswagenem transporterem. Proboszcz miał 0,3 promila, czyli jechał na kacu. Policja odebrała mu prawo jazdy. Sprawa trafiła do sądu, który może zatrzymać księdzu prawo jazdy do 3 lat i wymierzyć grzywnę do 5 tys. zł.

Ministerstwo Sprawiedliwości ani Komenda Głowna Policji nie prowadzą statystyk na temat przewinień pijanych księży. Dla Episkopatu Polski problem pijaństwa duchownych to temat tabu. Z pomocy jedynego w Polsce specjalistycznego ośrodka dla księży alkoholików w Kowalewie skorzystało już ponad 600 kapłanów. Przeglądając informacje prasowe, doliczyliśmy się tylko w ciągu ostatnich 2 lat prawie 150 informacji o pijakach w sutannach. Z tych samych doniesień wynika, że ich przełożeni bagatelizują te wybryki. Reagują w ostateczności, tak jak w Parciakach, gdy dochodzi do buntu owieczek, ale i tak odwracają kota ogonem, twierdząc, że winni są parafianie. Tegoroczny apel Zespołu Konferencji Episkopatu ds. Apostolstwa Trzeźwości zwraca uwagę, że każdy z nas jest odpowiedzialny nie tylko za własną trzeźwość, ale także za trzeźwość drugiego człowieka. Stosowanie towarzyskiego przymusu picia, ale również bierność wobec postępującego uzależnienia drugiego człowieka to grzech przeciw przykazaniu miłości bliźniego – tłumaczy bp Bronakowski. Właśnie!

[2011] NIE.com.pl

Anatol M.

Odpowiedz na tę wiadomość
 
Re: Wokół Łomży zarabiają lepiej

znowu wariat na swobodzie.....



A to największa klęska jest w przyrodzie......


Mm


z Listu św. Pawła do Efezjan:
"Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła".


Odpowiedz na tę wiadomość
 Spis działów  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 


 Logowanie użytkownika
 Imię (nazwa) użytkownika:
 Hasło:
 Pamiętaj mnie:
   
Nie masz konta? - Zarejestruj się
 Nie pamiętasz hasła?
Podaj Twój e-mail albo nazwę użytkownika poniżej a nowe hasło zostanie wysłane na e-mail skojarzony z Twoim profilem.


Posty, których jedynym celem jest kopiowanie artykułów prasowych lub reklama - będą kasowane

Ogłoszenia płatne


Formatowanie tekstu
Za treść wpisów odpowiedzialność ponoszą ich autorzy.
phorum.org
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0