Honorowe Odznaki dla Ratowników Medycznych
- Cieszymy się z każdego uratowanego życia, bo to stanowi o sensie naszej służby i pracy – mówi 64-letni Kazimierz Borkowski, który od ponad 38 lat pracuje w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Łomży. Kazimierz Borkowski, Krzysztof Szuba i Grzegorz Olszewski otrzymali nową Honorową Odznaką dla Ratownika Medycznego, przyznaną po raz pierwszy, w auli głównej Akademii Śląskiej w Katowicach podczas IV Ogólnopolskiego Dnia Ratownika Medycznego.
Dwaj młodsi laureaci Honorowej Odznaki dla Ratownika Medycznego także pracują w WSPR w Łomży: 48-letni Krzysztof Szuba jest ratownikiem medycznym od 2011 r., natomiast 39-letni Grzegorz Olszewski od 2008 r. W artykułach Portalu 4lomza.pl, do których linki podajemy poniżej, nieraz opisywaliśmy niebezpieczne sytuacje, z jakim na dyżurach muszą się zmierzyć ratownicy. Do wyróżnionych z WSPR Łomża, jak do zgromadzonych w auli, przemówili, np., dr hab. n. med. i n. o zdr. Klaudiusz Nadolny, inicjator odznaki i dyrektor Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, oraz ratownik Mateusz Komza, prezes Krajowej Rady Ratowników Medycznych.
Na pomoc w domu, w terenie i na drodze
Kapituła Honorowa Odznaki wyraża w symboliczny sposób uznanie społeczne za zaangażowanie wyróżniającym się ratownikom medycznym. Odznaka wyróżnia ich za profesjonalizm, wzorową postawę zawodową i ofiarną służbę na rzecz ochrony życia i zdrowia ludzkiego. Ratownicy spieszą w karetkach i ambulansach na pomoc natychmiast po otrzymaniu wezwania. Podczas uroczystości przyjmują odznaki i gratulacje oraz wyrazy wdzięczności i dumy z niesienia pomocy człowiekowi. Codziennie pełnią odpowiedzialną służbę, spiesząc na wezwania o pilny ratunek. Przyzwyczaili się do widoku ludzkiego nieszczęścia, krwi, poranionych ciał, ale muszą być odporni psychicznie, żeby móc spokojnie i skutecznie pracować w niemałym stresie. Gdy są wzywani do osób z zatrzymanym krążeniem, potrafią reanimować ofiary przez pół godziny lub 3 kwadranse, wyczekując z nadzieją chwili, aż znowu odezwie się rytm serca. Zdarzają się sytuacje nieprzyjemne, kiedy muszą poradzić sobie z pijanymi mężczyznami, wzywającymi karetkę i kłamiącymi, ile naprawdę alkoholu wypili. W wypadkach samochodowych bywało, że dorośli to ofiary śmiertelne, za przeżywają przerażone dzieci. Ich krzyk, płacz, łzy pozostają na długo w pamięci i sercach ratowników. Czasami dochodzi do niezwykle niebezpiecznych zdarzeń, gdy podczas interwencji zostaje użyty przeciw ratownikowi nóż albo w trakcie szarpaniny ktoś, komu ratownicy chcieli dopomóc, chwyta za pistolet policjanta. Niestety, coraz częściej ratownicy są wzywani do osób uzależnionych, pobudzonych po narkotyku.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Zawyły syreny karetek pogotowia -
Więcej karetek w Łomży -
Ratownik z sercem -
Pogotowie Ratunkowe w Łomży świętuje 30-lecie -
Pijany zaatakował ratowników -
Atak „nożownika” na ratownika WSPR w Łomży -
Pogotowie Ratunkowe w stanie epidemii -
Ratownicy WSPR Łomża odznaczeni Krzyżem Zasługi -
Pies pogryzł ratowniczkę WSPR -
Nowe ambulanse dla regionu
