Rockowy weekend w Hali Kultury i MDK
Aż dwa rockowe koncerty odbyły się w Łomży w ostatni weekend sierpnia. W piątek w Hali Kultury zagrały Light’ N Dark i Nekroskop. Następnego dnia w MDK-DŚT wystąpiły Ellipsis, Spleen, Przeoczenie i Hard Reset. Z jednym wyjątkiem była to prezentacja potencjału łomżyńskiej sceny rockowej, głównie tej w młodym wydaniu.
Rock rozbrzmiewa w Hali Kultury regularnie, nie tylko podczas kolejnych osłon Przeglądu Muzycznego Zespołów Rockowych ŁOMOT!, ale również podczas pojedynczych występów różnych zespołów, nie tylko z Łomży, ale również z innych miejscowości.
W piątkowy wieczór wrócili tam Light ’N Dark, zwycięzcy trzeciej edycji ŁOMOTU! Ich występ poprzedził warszawski kwartet Nekroskop, istniejący od wiosny ubiegłego roku, złożony ze studentek i studentów, grający alternatywnego rocka.
Pod względem instrumentalnym było poprawnie, niektóre autorskie kompozycje mogły się nawet podobać, ale zespół potrzebuje frontwoman z prawdziwego zdarzenia – niedostatki wokalne i fatalna dykcja były szczególnie słyszalne w balladzie „Pusta rozkosz”.
Light’ N Dark szybko jednak zatarli to niekorzystne wrażenie, proponując licznej już publiczności zwarty i dopracowany wykonawczo set. Dominowały w nim kompozycje autorskie, w tym „Wall Of Shame”, „Light In Dark” i powtórzony na bis, przyjęty entuzjastycznie „Balkon”, ale były też najnowsze, w tym mający koncertową premierę „Nareszcie”. Nie zabrakło również zróżnicowanych coverów: dynamicznego „Another One Bites The Dust” Queen, „Papierosa” Pull The Wire i przejmującego „Zombie” Cranberries.
Było też widać i słychać, że Light’ N Dark czują się na scenie coraz pewniej, o czym świadczyło improwizowane outro, wieńczące skandowanie nazwy zespołu po bisie.
W Miejskim Domu Kultury-Domu Środowisk Twórczych zagrały w sobotę podczas rockowego pożegnania wakacji aż cztery łomżyńskie zespoły. Pierwszego Ellipsis nie było dane mi usłyszeć – organizatorzy licznych wydarzeń kulturalnych w Łomży wciąż „dbają” o to, by odbywały się one o tej samej porze, co zmusza do dokonywania wyboru.
Jako drugi zaprezentował się Spleen, znany już z kwietniowego koncertu „Wiosna rocka” w tej samej lokalizacji, wykonując, co najwyżej poprawnie, szereg coverów, między innymi Nirvany, Maanamu, The Clash i Soundgarden. Przeoczenie również brało udział we wspomnianym koncercie i w przeciwieństwie do poprzedników zdecydowanie poszło do przodu. Zespół zabrzmiał bardzo dobrze, nie tylko wykonując ze swadą szereg coverów (Metallica w kilku odsłonach, Illusion), ale też dwie autorskie kompozycje „Pod prąd” i „Oświecenie”, zdradzające spory potencjał młodych muzyków. Do tego ich występ, w przeciwieństwie do Spleenu, był zwarty, miał swoją dynamikę i nie był za długi, co również jest istotne – początkujący zespół bazujący na coverach nie powinien udawać gwiazdy rocka i grać kilku bisów; jeden, tak jak w przypadku Przeoczenia, ale będący dobrym podsumowaniem ich udanego występu, w zupełności wystarcza.
Wspominam o tym nie bez powodu, bowiem grający na finał metalowy Hard Reset, zespół w porównaniu z poprzednikami najbardziej doświadczony, złożony z profesjonalnych muzyków i reprezentujący bardzo wysoki poziom, wystąpił dla bardzo nielicznej publiczności – trwająca blisko pięć godzin impreza była zdecydowanie zbyt długa i zmęczeni słuchacze się wykruszyli. Tak więc młodzi inicjatorzy tego przedsięwzięcia, jeśli nadal będą chcieli bawić się w organizowanie koncertów, muszą brać pod uwagę, że czasem mniej znaczy więcej, a zespoły nieporadnie odgrywające covery nie mogą grać przez godzinę kilkunastu utworów i do tego bisować bez opamiętania; połowa tego czasu to dla nich maksimum.
Wojciech Chamryk




