Przejdź do treści Przejdź do menu
wtorek, 15 września 2026 napisz DONOS@

„Jak kot” czterolatka chodziła po balustradzie na piątym piętrze. Spadła na koc rozciągnięty przez świadków

Balkon z którego spadła dziewczynka
Balkon z którego spadła dziewczynka

Coraz więcej wiadomo o dramatycznym zdarzeniu przy ul. Sybiraków w Łomży. Z ustaleń policji wynika, że czteroletnia dziewczynka przez około godzinę przebywała sama na balkonie, a później zaczęła poruszać się po balustradzie. Zauważyli to sąsiedzi i przechodnie, którzy natychmiast zareagowali. Czterech mężczyzn stanęło pod blokiem z rozciągniętym kocem. Bez nich, sytuacja mogłaby się skończyć tragicznie.

Do dramatycznych wydarzeń doszło w niedzielne popołudnie przy ul. Sybiraków 32. Policja otrzymała zgłoszenie o godz. 14.14. Jeszcze przed przyjazdem służb dziewczynka spadła z wysokości piątego piętra. Dzięki reakcji świadków upadek został zamortyzowany przez rozciągnięty koc.

Z ustaleń policji wynika, że dziecko miało przebywać na balkonie już od około godziny. W pewnym momencie zaczęło przemieszczać się po balustradzie „jak kot” i w ten sposób przedostało się na sąsiedni, skrajny balkon.

Sytuację zauważyły osoby przebywające w pobliżu. Ciepłe, niedzielne popołudnie sprzyjało spacerom, dlatego szybko zebrało się wielu ludzi próbujących pomóc dziewczynce. Część pobiegła do mieszkania, do którego należał balkon, na którym znalazło się dziecko. Drzwi były zamknięte, a świadkowie rozważali nawet ich wyważenie. Inni próbowali dostać się do mieszkania, z którego wyszła czterolatka.

W tym samym czasie czterech mężczyzn chwyciło koc i ustawiło się pod balkonem. Jak relacjonowała podkom. Karolina Wojciekian, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Łomży, praktycznie wszyscy znajdujący się w pobliżu żyli tym, co działo się na górze, i na różne sposoby próbowali ratować dziecko.

Służby nie zdążyły dotrzeć przed upadkiem dziewczynki. Czterej mężczyźni znaleźli się jednak dokładnie tam, gdzie trzeba. Czterolatka spadła na trzymany przez nich koc, który zamortyzował uderzenie. Strażacy informowali po zdarzeniu, że dziecko było przytomne i nie miało widocznych obrażeń.

Dobijanie się mieszkańców do drzwi miało obudzić matkę dziewczynki. 27-latka zeszła następnie na dół do dziecka, a później razem z córką pojechała do szpitala.

Policja potwierdza, że badanie stanu trzeźwości wykazało u kobiety 0,7 promila alkoholu w organizmie. Jak wynika z policyjnych ustaleń, rodzina już wcześniej znajdowała się w zainteresowaniu dzielnicowego.

Nieoficjalnie mieszkańcy bloku przekazują również, że poprzedniej nocy do późnych godzin z mieszkania miały dochodzić odgłosy mogące świadczyć o odbywającym się tam spotkaniu lub imprezie. 

Dziewczynka przebywa w szpitalu, gdzie przechodzi szczegółowe badania. Choć po upadku była przytomna, przy tak dużej wysokości nawet zamortyzowanie uderzenia przez koc nie wyklucza urazów czy złamań.

260815121238.gif

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę