4-letnie dziecko spadło z piątego piętra. Sąsiedzi złapali je w koc
Czteroletnia dziewczynka spadła z balkonu na piątym piętrze bloku przy ul. Sybiraków 32 w Łomży. Dzięki szybkiej reakcji sąsiadów, którzy rozciągnęli pod balkonem koc, udało się uniknąć tragedii. Przytomne dziecko zostało zabrane do szpitala.
Policja otrzymała zgłoszenie o godz. 14.14. Z informacji przekazanej służbom wynikało, że małe dziecko znajduje się na zewnętrznej stronie balustrady balkonu na piątym piętrze. Jeszcze przed przyjazdem policjantów i ratowników dziewczynka spadła.
Widzący zagrożenie sąsiedzi zareagowali natychmiast. Rozciągnęli koc, na który spadło dziecko.
– Sąsiedzi, widząc sytuację, zareagowali wzorowo, rozciągając koc, na który spadło dziecko. Dzięki ich postawie nie doszło do tragedii – przekazuje podkomisarz Karolina Wojciekian, Oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Łomży.
Czterolatka po upadku była przytomna. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł ją do szpitala. Na razie nie ma dokładniejszych informacji o jej stanie zdrowia.
Z niepotwierdzonych relacji mieszkanki bloku wynika, że dziewczynka mogła przedostać się po balustradzie z sąsiedniego lokalu.
Dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.
🚨 Łomża, ul. Sybiraków
— KM PSP Łomża (@KMPSPLomza) August 9, 2026
O godz. 14:14 służby zostały zadysponowane do dziecka, które wypadło z balkonu. Dziewczynka została złapana przez przechodniów przy użyciu koca. Była przytomna, bez widocznych obrażeń. Na miejscu ZRM i Policja. pic.twitter.com/m2KbvvZZ9g
