42. Pielgrzymka z Łomży w połowie drogi na Jasną Górę
- Szczęść Boże z pielgrzymiego szlaku! - pozdrowiła Czytelniczki i Czytelników Portalu 4lomza.pl Magdalena Kalinowska, 17-latka z Łomży. Siostra Magda wyruszyła w sobotę przed tygodniem po mszy w Katedrze z 42. Pieszą Pielgrzymką Łomżyńską. Wędrowcy powinni przejść ponad 400 km. - Od 1. sierpnia dzielnie kroczymy do naszej Jasnogórskiej Pani, pokonawszy już ponad połowę trasy. Wstępne dane pokazują, że jest nas około 300 osób, w tym nieznacznie więcej sióstr niż braci.
W niedzielę rano, 9. sierpnia 2026 r., wędrowcy wyszli z dwóch miejscowości: grupa Ostrołęka i Ostrów Mazowiecka z Zychorzyna, natomiast grupa Łomża ze wsi Bieliny w powiecie kieleckim. Gdy Siostra Magda wychodziła z Łomży przed 8-oma dniami, mijała z siostrami i braćmi z Azylu Młodych Parafii św. Brunona oraz księdzem Andrzejem Skarzyńskim świeże kałuże po porannej burzy i deszczu. W trasie silne upały panowały przez 3 dni, chociaż było też pół dnia deszczowego. Kierownikiem 42 PPŁ jest ksiądz Wiesław Ołowski, zaś przewodnikiem ks. Łukasz Gołaszewski. Pokonanie w dwa tygodnie ponad 400 kilometrów pieszo to dla wielu pątniczek i pątników nie lada wyzwanie, jednak ten trud modlitwy w drodze poświęcają, aby lepiej poznać samych siebie, własne możliwości, wytrwałość, odporność na wysiłek fizyczny i stresy, w nadziei na odrodzenie duchowe. Niejedną osobę zabolały stopy od nieustannego marszu albo kolana od wędrówki i klękania z wiarą.
Spotkania w drodze z Bogiem i człowiekiem
- Dokładniejsze statystyki poznamy dopiero ostatniego dnia wędrówki, gdy wszyscy zapiszą się w sekretariacie – opisuje ciekawostki z drogi do Maryi w Częstochowie Siostra Magda. Uczestniczący w Pielgrzymce ludzie zwracają się do siebie per „Siostro”, „Bracie”, na znak wspólnoty w wierze. - Każdy dzień pielgrzyma nieco różni się od siebie, jednak codziennie budzimy się około godziny 5. rano, żeby godzinę po sygnale szefa przemarszu ks. Krzysztofa Oporka razem wyruszyć na szlak wśród pól i lasów. Szef przemarszu kontroluje przebieg i tempo marszruty pielgrzymów na trasie.

Tak jak napisaliśmy w relacji z wyjścia po mszy w Katedrze, sprawowanej przez biskupa Janusza Stepnowskiego, 42. Piesza Pielgrzymka Łomżyńska nie jest tylko wysiłkiem fizycznym. To ważny i wyjątkowy czas spotkania z Bogiem, Chrystusem, Maryją, Świętymi Patronami, ale i z samym sobą i drugim człowiekiem. Dlaczego...? Bo na pątniczym szlaku nieistotny staje się status społeczny ani majątkowy. Liczą się wspólnie pokonywane kilometry, wzajemna pomoc i dzielenie codziennych trudów. Buduje to wspólnotę, z której rodzą się przyjaźnie, trwające wiele lat, a czasem i całe życie.
„My również nie zapominamy o modlitwie za Was”
Po sygnale, wydawanym syreną, wędrowcy muszą szybko przygotować się do drogi: ubrać, umyć, złożyć namioty, pożegnać z gospodarzami. - Pierwsze z pokonywanych etapów są najdłuższe, liczą zwykle od 8 do 11 kilometrów, gdyż rano pogoda jest łaskawsza, a siły skumulowane – dzieli się wrażeniami wytrwała Łomżynianka. - Jesteśmy bardzo życzliwie przyjmowani przez mieszkańców wsi, przez które zmierzamy do Maryi. Rodacy szykują nam poczęstunki, otwierają swoje podwórka i wspierają nas ufną modlitwą. Podczas marszu śpiewamy, odmawiamy poranny pacierz, słuchamy konferencji towarzyszących nam księży, modlimy się modlitwą różańcową oraz wieloma znanymi formułami modlitewnymi. Przeżywamy także momenty ciszy, służące rozważaniu wysłuchanego wcześniej Słowa Bożego. Po przejściu przewidzianego dziennego dystansu, który wynosi średnio około 35 km dziennie, udajemy się na nocleg. W zależności od życzliwości władz w gminach i możliwości lokalowych, śpimy w szkołach, przedszkolach czy remizach. Niektórzy pielgrzymi śpią u życzliwych gospodarzy, inni zaś rozbijają namioty i w nich spędzają noc.
- Korzystając z okazji, pragnę za pośrednictwem Portalu 4lomza.pl serdecznie podziękować wszystkim pielgrzymom grup białych, którzy swoją wieczorną modlitwą w świątyniach całej Diecezji niezwykle nas wspierają i wypraszają nam Boże łaski – przekazuje dobre słowo Siostra Magda. - My również nie zapominamy o modlitwie za Was i wytrwale kroczymy na Jasną Górę, aby zanieść Matce Boskiej Częstochowskiej wszystkie nasze i Wasze intencje.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146


