Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 15 sierpnia 2026 napisz DONOS@

Ojciec Jan Bońkowski ps. „Huragan” zmarł nad ranem

Ojciec Jan Bońkowski ps. „Huragan”
Ojciec Jan Bońkowski ps. „Huragan”

Rodowity Łomżyniak z Dwornej przez 75 lat był wierny przyrzeczeniu harcerskiemu, aby uczyć się i pracować dla dobra Ojczyzny. Ponieważ przyrzekł w epoce stalinowskiej w 1951 r. obok zgliszczy pomnika Stacha Konwy w Lasku Jednaczewskim, powziął podejrzenie, że mogło to być i chłopięce ślubowanie służby socjalizmowi... Ojciec Jan Bońkowski (1938 – 2026) wybrał inną drogę ideową i życiową: w zakonie Kapucynów służył 69 lat, w kapłaństwie 59 lat, w tym 20 lat na Białorusi (1989 - 2009). Był kapelanem harcerstwa ZHP, urodzonym gawędziarzem, autorem zbiorów wspomnień.

Jego życie pełne było wydarzeń z bolesnej historii. - Jest jesień 1942 roku. Środkiem ulicy Dwornej w kierunku Obwodowej (teraz Sikorskiego) idą długie kolumny Żydów - mówił Ojciec Jan dwa lata temu na spotkaniu w Muzeum Północno-Mazowieckim (link do relacji biograficznej poniżej). Obok niemieccy żandarmi z pałkami w rękach, krzyczący, szczujący psami. Przyglądał się im przez okno. Nie rozumiał, co się dzieje. Mama oderwała 4-latka od patrzenia na to, czego wtedy nie mógł pojąć. Wszechstronną działalność naukową, edukacyjną i kapłańską Ojca Jana ukazują teksty (patrz linki). 

Dziarskim krokiem w brązowym habicie szedł w świat

Po wojnie uczył się, m.in., w Szkole Podstawowej nr 6 (obecnie Muzeum) oraz SP nr 1 (w budynku „Budowlanki” przy Rybakach). Naukę w LO przerwał, bo chciał się nauczyć łaciny, a w technikum ekonomicznym ukończył tylko 2 klasy, bo pragnął wstąpić do Niższego Seminarium Duchownego Ojców Kapucynów w Nowym Mieście nad Pilicą. Słuchaczom w Muzeum opowiadał, jak narażając się na Białorusi na szykany ze strony milicji i władz, zaczął bez zgody odprawiać msze i prowadzić rekolekcje w różnych miejscowościach. Miał ogromne problemy, gdy bez pozwolenia uczestniczył w Lidzie w odprawianiu harcerskiej mszy, co zakończyło się długim dochodzeniem i szykanami, a w konsekwencji niewydaniem w roku 2009 zgody na dalszy pobyt na Białorusi. Ojciec Bońkowski jest autorem książek i broszur nt. historii Łomży, autobiograficzna „Historia jednego życia”, o pracy na Białorusi i harcerstwie: „Brązowym szlakiem przez Białoruś”, „Nad Narwią, Newą i Niemnem”, „Tropami druha „Huragana”, czyli harcerstwo polskie na Białorusi”, „Białoruś, Białoruś...”. Postać Ojca Jana Bońkowskiego wpisała się barwnie w pejzaże łomżyńskich ulic i uliczek, jak dziarskim krokiem w brązowym habicie i z długą biało-siwą broda przemierza trasy z Kościoła Kapucynów na 4 strony świata: do chorych, do bibliotek i muzeów, galerii i świątyń, na uroczystości kościelne i patriotyczne, spotkania z harcerzami, wydarzenia naukowe, zebrania stowarzyszeń, spotkania kół...

_MG_6533.JPG
Druh "Huragan" ojciec Jan Bońkowski

Bogobojny Braciszek to także żywioły: emocji i intelektu 

Lubił rozmawiać, dzielić się wspomnieniami, pisać o przeszłości i pstrykać zdjęcia współczesne. W pseudonimie „Huragan” kryło się coś charakterystycznego: bojowego, porywczego, gwałtownego, z czym próbował trochę mierzyć się przez mijające nieustępliwie dekady, ale i tak polemiczna natura brała zwykle górę, toteż podniesiony mocny głos, roztańczone w gestykulacji ręce i rozwichrzone włosy brody i na głowie przypominały, że bogobojny braciszek to także żywioły: emocji i intelektu.

Wydaje mi się, że każdy, kto miał okazję i szczęście bliżej poznać Ojca Jana (+88), przy odrobinie cierpliwości i uważnym słuchaniu czasami dość chaotycznego i rozwlekłego wywodu, poznawał w nagrodę niespodziewane refleksje, fakty, wydarzenia, osoby, o których słuch zaginąłby bez O. Jana. Miłośników niesamowitych historii, dotyczących dziejów, ludzi i wyglądu Łomży, miasta jak Rzym leżącego na siedmiu wzgórzach (?), zainteresują  „Łomżyńskie wzgórza” Ojca Jana Bońkowskiego.

Ojciec Jan umiał godzinami opowiadać ciekawe historie

- Dzisiaj rano odszedł na wieczną wartę Ojciec Jan, druh Huragan – wspomina Karol Cuch z Grupy Teatralnej Dolina Miłosierdzia. - Ojca Jana poznałem 16 lat temu, gdy powrócił do swojej rodzinnej Łomży i rozpoczął posługę w Klasztorze Ojców Kapucynów. O Jego postaci słyszałem wcześniej, że jest Kapucyn - Łomżyniak, który aktywnie i prężnie posługuje na misjach na Białorusi. Wspólnie przez kilka lat oprowadzaliśmy turystów i gości po Łomży i okolicach. Ojciec Jan umiał godzinami opowiadać ciekawe historie, związane z grodem na północno-wschodnim Mazowszu. Jako chłopiec był świadkiem wydarzeń w czasie II wojny światowej. Pamiętał miejsca i budynki, których nie ma już w mieście, getto, synagogę, „kościół niemiecki” - ewangelicki, a wcześniej katolicki, jezuicki i pijarski. Pamiętał bombardowania, kiedy szedł front, a Niemcy zaczęli się wycofywać. Ukrywał się wtedy z rodziną w podziemiach Szpitala Św. Ducha przy ulicy Wiejskiej, którego budynek stoi do dziś. Ojciec Jan opisywał, że „tynk leciał ze ścian, a szyby w oknach pękały w czasie nalotów bomb i ostrzeliwania”. W tym samym czasie uratowanie Katedry zawdzięczamy Biskupowi Stanisławowi Kostce Łukomskiemu, który przyszłemu Kapucynowi udzielił sakramentu bierzmowania. Historie Ojca Jana stały się inspiracją do projektu artystycznego z okazji 100-lecia Diecezji Łomżyńskiej i 500-lecia Katedry. Dramat historyczny „Łukomski - Biskup Niezłomny” wystawiła Grupa Teatralna Dolina Miłosierdzia. Wśród widzów na pierwszej ławce siedział naoczny świadek wydarzeń. Ojciec Jan po widowisku powiedział: „Czułem się, jakbym cofnął się w czasie do lat dziecięcych, to była prawdziwa rekonstrukcja wydarzeń”. Ojciec Jan przychodził na wydarzenia, spektakle, widowiska. Mieliśmy w planach wspólne projekty. Będzie Go bardzo brakowało.... Wierzymy, że z Domu Ojca będzie nam towarzyszyć i wspierać w działaniu - podsumowuje autor scenariuszy i reżyser GT DM.

Obrzędy pogrzebu u Kapucynów: wtorek, 11. sierpnia: godz. 10. 30 – różaniec; 11. - msza żałobna.  

Mirosław R. Derewońko

tel. red.  696 145 146 

251223010513.jpg
Foto: Ojciec Jan Bońkowski ps. „Huragan”
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę