Elektryki pomagają, ale finansowa luka rośnie. MPK Łomża w 2025 roku
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji w Łomży zakończyło 2025 rok z zyskiem netto w wysokości ponad 389 tys. zł. Wynik jest nieco lepszy niż rok wcześniej, jednak nie oznacza, że sytuacja spółki stała się bezpieczniejsza. Najważniejsze problemy wskazywane już przed rokiem – niewystarczające finansowanie, minimalne zatrudnienie i ograniczanie liczby kursów – pozostały nierozwiązane.
W 2025 roku zmieniło się kierownictwo przedsiębiorstwa. 18 czerwca Janusza Nowakowskiego na stanowisku prezesa zastąpił Andrzej Modzelewski. 15 października rozszerzono także skład Rady Nadzorczej, i do Piotra Pawłowskiego, Jolanty Piszczatowskiej-Karwowskiej i Katarzyny Modzelewskiej dołączył Dariusz Mieczkowski.
Zysk dopiero po doliczeniu brakującej rekompensaty
Przychody MPK wyniosły w 2025 roku 16 mln 672 tys. zł, a koszty 16 mln 283 tys. zł. Spółka osiągnęła 389,2 tys. zł zysku netto, wobec 367,6 tys. zł rok wcześniej. Zarówno przychody, jak i koszty wzrosły o około 5,6 proc. MPK realizuje przewozy zamawiane przez Miasto Łomża, które pokrywa ich koszty w formie rekompensaty. Po zakończeniu roku zewnętrzny audytor sprawdza rzeczywiste wydatki i wylicza ewentualne wyrównanie.
Na 2025 rok zaplanowano wykonanie niespełna 1 mln 106 tys. wozokilometrów, ale wolą organizatora komunikacji, autobusy przejechały ponad 1 mln 316 tys. kilometrów, czyli o niemal 211 tys. więcej. W efekcie zabrakło 1 mln 805 tys. zł rekompensaty. MPK wystawiło Miastu dodatkową notę, która została ujęta w wyniku finansowym za 2025 rok. Dopiero po jej uwzględnieniu spółka wykazała zysk.
W 2024 roku również wykonano znacznie więcej kursów, niż przewidywał plan, a brakująca rekompensata wyniosła ponad 910 tys. zł netto. W ciągu roku luka zwiększyła się więc niemal dwukrotnie.
To jeden z problemów, którego wiąż nie udało się rozwiązać. Spółka kolejny raz zwraca się do władz miasta o zapewnienie „odpowiedniego poziomu finansowania komunikacji miejskiej”.
Mniej kilometrów, ale znów więcej niż w planie
Rok wcześniej zarząd ostrzegał, że pieniądze zapisane w budżecie miasta mogą wystarczyć na około 9–10 miesięcy działalności. Wskazywał dwa możliwe wyjścia: zwiększenie finansowania albo radykalne ograniczenie przewozów.
W 2025 roku drugi z tych scenariuszy częściowo się zrealizował. MPK wykonało około 36,9 tys. wozokilometrów mniej niż w 2024 roku, co oznacza spadek o 2,7 proc. Niestety, jeszcze mocniej, bo ponad 50 tys. kilometrów, obniżono pierwotny roczny plan. Jednocześnie rzeczywista liczba kursów ponownie była znacznie większa od zapisanej w planie.
Miasto ograniczyło więc planowane finansowanie i pracę przewozową, ale w ciągu roku zleciło wykonanie dodatkowych kilometrów. Skutkiem była rekordowa kwota późniejszego wyrównania.
Spółka przyznaje, że ograniczanie liczby wozokilometrów może krótkoterminowo zmniejszyć wydatki, ale w dłuższej perspektywie obniża atrakcyjność komunikacji miejskiej i może prowadzić do odpływu pasażerów. To niebezpieczny mechanizm: rzadsze kursy oznaczają mniejsze zainteresowanie autobusami, co może być później wykorzystywane jako argument za kolejnymi ograniczeniami.
Elektryfikacja daje oszczędności
Najbardziej widoczną poprawę przyniosła wymiana taboru. Koszty materiałów i energii spadły o ponad 18 proc., z ponad 2,52 mln zł w 2024 roku do 2,06 mln zł w roku 2025, czyli o około 466 tys. zł.
Zarząd wskazuje, że przyczyniły się do tego przede wszystkim autobusy elektryczne. Energia elektryczna była relatywnie tańsza od oleju napędowego, a nowe pojazdy nie wymagały kosztownych napraw, ponieważ pozostawały na gwarancji. Całość kosztów eksploatacyjnych była według spółki o około 6 proc. niższa niż rok wcześniej.
W 2025 roku miasto przekazało MPK cztery kolejne autobusy elektryczne Granton, rozpoczęto przebudowę warsztatu, a na obiektach zamontowano panele fotowoltaiczne.
Pracowników nadal jest za mało
Pod koniec 2024 roku zarząd alarmował, że zatrudnienie osiągnęło poziom minimalny. Przy nagłych zwolnieniach chorobowych brakowało pracowników na zastępstwo, a niskie wynagrodzenia powodowały odejścia i utrudniały nabór nowych osób.
W 2025 roku sytuacja praktycznie się nie zmieniła. Przeciętne zatrudnienie wyniosło 81 osób, wobec 82 rok wcześniej. Spółka ponownie napisała, że nie posiada rezerw kadrowych, a absencja jednego pracownika może prowadzić do ograniczania działalności.
Wynagrodzenia wzrosły o około 5,5 proc., do 8,38 mln zł, a świadczenia pracownicze do 1,85 mln zł. Łącznie koszty związane z zatrudnieniem przekroczyły 10,2 mln zł i stanowiły niemal 63 proc. wszystkich wydatków przedsiębiorstwa. Minimalny poziom zatrudnienia Spółka tłumaczy ograniczeniami finansowymi i koniecznością szukania oszczędności w najdroższych obszarach działalności. Problem kadrowy pozostaje nierozwiązany i nadal zagraża ciągłości przewozów.
Nadal bez rozwiązania dla gmin ościennych
W raporcie za 2024 rok MPK zwracało uwagę na ograniczenie współpracy z sąsiednimi gminami, które wcześniej współfinansowały przewozy na swoim terenie. Spółka widziała w liniach podmiejskich możliwość lepszego wykorzystania taboru i odpowiadania na potrzeby mieszkańców całej aglomeracji łomżyńskiej.
W 2025 roku sytuacja nie uległa zmianie. Zarząd ponownie wskazuje na regulacje i system finansowania, które preferują przewoźników pozamiejskich, a jednocześnie ograniczają możliwość świadczenia przez MPK usług dla gmin ościennych. Raport nie zawiera konkretnego pomysłu na przełamanie tej bariery.
Stabilność zależy od władz miasta
MPK zamknęło rok z dodatnim wynikiem, a koszty eksploatacji udało się ograniczyć dzięki nowym autobusom. Spółka inwestowała także we własną infrastrukturę elektroenergetyczną i dostosowanie oprogramowania, choć jej bezpośrednie nakłady wyniosły stosunkowo niewiele – około 72 tys. zł. Największe inwestycje w tabor i bazę prowadzi Miasto, korzystając ze środków zewnętrznych.
Zysk za 2025 rok – 389,2 tys. zł – został w całości przeznaczony na nagrody dla pracowników i zleceniobiorców.
Bilans problemów zasygnalizowanych rok wcześniej jest niejednoznaczny. Udało się przyspieszyć wymianę taboru, rozpocząć modernizację warsztatu, zamontować fotowoltaikę i wyraźnie zmniejszyć wydatki na materiały oraz energię. Nie rozwiązano jednak dwóch podstawowych problemów: niedostatecznego finansowania przewozów i braku rezerw kadrowych. Nie znaleziono również sposobu na odbudowanie połączeń z sąsiednimi gminami.
Spółka podkreśla, że rozwój komunikacji będzie możliwy tylko pod warunkiem zapewnienia jej stabilnego i adekwatnego finansowania przez Miasto. Bez tego nowoczesne autobusy mogą jeździć coraz taniej, ale również coraz rzadziej.
