ŁKS dwukrotnie odrabiał straty, ale z Łowicza wrócił bez punktów
ŁKS Łomża rozpoczął sezon 2026/2027 od wyjazdowej porażki. Biało-czerwoni przegrali z beniaminkiem III ligi Pelikanem Łowicz 2:3, choć dwukrotnie doprowadzali do remisu i w końcówce mieli rzut karny.
Łomżyński zespół przystąpił do nowych rozgrywek po gruntownej przebudowie kadry, jak mówił trener Marcin Tarnogrodzki, około 75 procent zawodników stanowią nowe twarze. Dla odmłodzonej drużyny początek sezonu będzie czasem zgrywania się i budowania nowych boiskowych automatyzmów.
Gospodarze objęli prowadzenie w 19. minucie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Macieja Rybusa piłka trafiła przed pole karne, skąd efektownym uderzeniem z woleja pod poprzeczkę Mateusza Danielczyka pokonał Paweł Gierach. ŁKS odpowiedział w 31. minucie. Jakub Moćkun przedarł się prawą stroną i zagrał do Jerzego Tomala, który wyrównał wynik spotkania.
Po przerwie Pelikan ponownie wyszedł na prowadzenie. Po zagraniu ręką Bartłomieja Olszewskiego sędzia podyktował rzut karny, a Marcel Pierzak pewnie wykorzystał „jedenastkę”. Sześć minut później Olszewski zrehabilitował się za wcześniejsze przewinienie. Odebrał piłkę przed polem karnym i mocnym strzałem z dystansu doprowadził do stanu 2:2.
Decydująca akcja nastąpiła w 77. minucie. Po podaniu Supery wbiegający w pole karne Maksym Czekała uderzeniem bez przyjęcia zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy. ŁKS mógł jeszcze uratować punkt. Po zagraniu piłki ręką przez Rybusa arbiter podyktował rzut karny, ale strzał Łukasza Kosakiewicza obronił bramkarz Pelikana, Bartosz Orzeł.
Pelikan w klubowej relacji podkreślał udany powrót do III ligi i zwycięskie otwarcie sezonu. Spotkanie było również pierwszym występem Macieja Rybusa na polskich boiskach klubowych od ponad 14 lat. Były reprezentant Polski przyznał po meczu, że gospodarze mieli z ŁKS-em sporo problemów, ale pochwalił drużynę za walkę, ambicję i determinację.
ŁKS pierwszych punktów poszuka w sobotę, 8 sierpnia, kiedy przy Z18 podejmie KTS Weszło Warszawa.
Pelikan Łowicz – ŁKS Łomża 3:2 (1:1)
Bramki: Gierach 19, Pierzak 51 (k.), Czekała 77 – Tomal 31, Olszewski 57.
