Przejdź do treści Przejdź do menu
sobota, 15 sierpnia 2026 napisz DONOS@

PiS atakuje dyrektora łomżyńskiego szpitala. Domasiewicz: „Stek bzdur i pomówień”

Marek Olbryś, Sebastian Łukaszewicz, Artur Kosicki i 
Robert Jabłoński
Marek Olbryś, Sebastian Łukaszewicz, Artur Kosicki i Robert Jabłoński

Zadłużenie Szpitala Wojewódzkiego w Łomży oraz łączenie przez jego dyrektora kilku funkcji zawodowych stały się tematem konferencji polityków Prawa i Sprawiedliwości. Dariusz Domasiewicz pojawił się na miejscu, nagrał wystąpienia swoich krytyków, a następnie odpowiedział: – To prymitywny polityczny atak.

We wtorek 21 lipca przed łomżyńskim szpitalem wystąpili radni sejmiku województwa podlaskiego Artur Kosicki, Marek Olbryś i Robert Jabłoński oraz poseł PiS Sebastian Łukaszewicz. Przekonywali, że sytuacja podlaskiej ochrony zdrowia jest najgorsza w historii samorządu województwa, a zobowiązania podległych mu placówek osiągnęły rekordowy poziom.

Najwięcej uwagi poświęcili jednak Dariuszowi Domasiewiczowi, który od 2025 roku kieruje Szpitalem Wojewódzkim w Łomży.

_MG_8567.JPG

„Cztery funkcje w ciągu 24 godzin”

Artur Kosicki zarzucił obecnemu zarządowi województwa obsadzanie ważnych stanowisk osobami związanymi politycznie. Przypominał, że Domasiewicz kandydował do Sejmu z listy Polski 2050, a jego żona należy do Platformy Obywatelskiej.

– Ludzie w naszej ocenie niekompetentni i powiązani politycznie zarządzają tak wrażliwym obszarem jak służba zdrowia – mówił były marszałek z PiS.

Politycy PiS wyliczali, że Domasiewicz jest jednocześnie dyrektorem szpitala, radnym Rady Miejskiej Łomży, pracownikiem prywatnej firmy, a także otrzymywał wynagrodzenie przy realizacji projektów finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy.

– To wszystko w ramach 24-godzinnego czasu funkcjonowania – komentował Kosicki.

Zapowiedział interpelacje dotyczące czasu pracy i wynagrodzeń dyrektorów podlaskich placówek. Chce także wyjaśnień, kiedy Domasiewicz wykonuje obowiązki na rzecz szpitala, a kiedy pracuje dla prywatnego przedsiębiorstwa.

Poseł Sebastian Łukaszewicz ocenił, że „podlaskie szpitale toną w długach”, podczas gdy osoby związane z obecną koalicją rządzącą urządziły sobie „finansowe eldorado”.

– Nie może być tak, że 24 godziny da się podzielić na cztery etaty – mówił.

Olbryś: łomżyński szpital potrzebuje fachowca

Marek Olbryś, wieloletni członek rady społecznej szpitala, ocenił, że łomżyńska placówka potrzebuje doświadczonego menedżera znającego realia ochrony zdrowia i współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Przywołał rozmowę z jednego z posiedzeń rady społecznej. Jak relacjonował, zapytał wówczas Domasiewicza, jak zamierza godzić zarządzanie szpitalem z pracą w prywatnej firmie.

– Pan dyrektor odpowiedział, że mógłby jeszcze na jednym etacie pracować i nie byłoby żadnego uszczerbku dla działalności szpitala. Dodał też: „Nie będę pracował w szpitalu za miskę ryżu” – mówił Olbryś, zaznaczając, że słowa znalazły się w protokole.

Zatrudnienie Domasiewicza nazwał błędem, choć nie kwestionował jego doświadczenia w biznesie.

– Niektórzy w Łomży twierdzą, że pan Dariusz jest mesjaszem i zrobi wszystko co trzeba bez uszczerbku na innej działalności. … Ja czekałem pół roku, że zrobi wszystko, niestety minęło i szpital wygląda tak jak wygląda. Nadal zadłużenie się powiększa i z tym się nie zgadzam – stwierdził.

Dyrektor: wszystko było jawne

Dariusz Domasiewicz przysłuchiwał się konferencji i nagrywał wystąpienia polityków. Następnie przekonywał dziennikarzy, że jego zatrudnienie od początku było jawne, a zarząd województwa wiedział o pracy w prywatnej firmie i wyraził na nią zgodę.

– Moja praca w szpitalu od pierwszego dnia jest transparentna. Wszystko jest jawne – mówił.

Zarzuty o polityczne powiązania nazwał „stekiem bzdur i kłamstw”. Przypominał, że od dziesięciu lat jest radnym miejskim, składa oświadczenia majątkowe, a na stanowisko dyrektora został wybrany w konkursie.

– Zero polityki. To był prymitywny polityczny atak na dyrektora, który nie jest związany z żadną partią – odpowiadał.

Domasiewicz tłumaczył, że jako dyrektor nie zajmuje się wykonywaniem zabiegów medycznych. Od spraw medycznych, pielęgniarskich oraz techniczno-administracyjnych ma zastępców.

– Jestem osobą, która spaja szpital. Mam mieć wizję jego rozwoju i poprawy finansów – mówił.

Spór o straty szpitala

Dyrektor przypominał, że „za kadencji tych państwa” zamknięto szpital na trzy lata. Jak podawał po otwarciu za 2023 rok strata wyniosła 5 mln zł, za 2024 – ponad 27 mln zł, i za 2025 rok – ponad 27 mln zł. Zaznaczył jednak, że na wynik za 2025 rok wpływ miało około 12 mln zł niezapłaconych przez NFZ nadwykonań.

– Gdyby odjąć te 12 mln zł, po dziewięciu miesiącach mojej pracy wynik był już lepszy – przekonywał.

Politycy PiS wskazywali natomiast, że zadłużenie nadal rośnie, dlatego zarząd województwa powinien dokładnie przyjrzeć się pracy dyrektora i zdecydować, czy może on nadal łączyć kilka zawodowych funkcji.

_MG_8592.JPG

„Excel można sprawdzać wieczorem”

Domasiewicz potwierdził, że od 21 lat pracuje w międzynarodowej firmie, gdzie odpowiada za sprzedaż. Odrzucał określanie tego zatrudnienia jako pracy w „hurtowni mrożonek”.

– Zarządzanie sprzedażą to między innymi patrzenie w Excel. Nie muszę tego robić w dzień. Robię to po południu i w weekendy – tłumaczył.

Jak zapewniał, w szpitalu ma nienormowany czas pracy i często wykonuje obowiązki znacznie dłużej niż przez 35 godzin tygodniowo.

– Jestem tutaj i tę misję wypełniam na 200 procent – podsumował. Dyrektor szpitala odpowiadał, że jego zatrudnienie jest zgodne z prawem, a pracę należy oceniać na podstawie inwestycji, zmian organizacyjnych i wyników placówki.

Wtorkowa konferencja to zapowiedź ostrego sporu, który czeka nas przed nadchodzącymi wyborami. 

Interpelacja w przedstawionych wyżej kwestiiach w środę ma trafić do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego. 

Foto: Marek Olbryś, Sebastian Łukaszewicz, Artur Kosicki i 
Robert Jabłoński
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę