„Księga pamięci gminy żydowskiej w Dyneburgu” z ŁTN
Promocja Księgi Pamięci Żydów Dyneburga - miasto Daugavpils na Łotwie - odbyła się z udziałem dr. Mirosława Reczko, prezesa Łomżyńskiego Towarzystwa Naukowego. Doprowadził do wydania po przetłumaczeniu z hebrajskiego na 4 języki Księgi z kolekcją zdjęć. W ten sposób do kilkunastu pinkasów (m.in., z Łomży i Podlaskiego – jak nazywane są księgi pamięci - yizkor books) dołącza unikalna Księga po 51 latach od publikacji „Le zekher kehilat Dvinsk”, wydanej w Hajfie w 1975 r.
Dvinks to Dźwińsk, czyli Dyneburg, miasto będące stolicą Inflant Polskich w latach 1559 – 1772, a wcześniej należące do Krzyżaków, później do Rosji carskiej, Łotewskiej SRR, Republiki Łotwy (od 1991 r. niepodległej). Łomżyńskie Towarzystwo Naukowe imienia Wagów przez tłumaczenie na 4 języki pinkasa udostępniło kolejny dokument, świadczący o istnieniu świata żydowskiego, jakiemu kres miała położyć całkowita Zagłada narodu w obozach nazistowskich. Księga przedstawia dzieje Żydów przez pryzmat indywidualnych doświadczeń. Ja podaje Wirtualny Sztetl, do 13. lipca 1941 r., w Dyneburgu zamordowano 1 150 Żydów. Ofiary rozstrzelali Niemcy i łotewscy policjanci (?).
Praca redaktora i tłumacza doceniona przez POLIN
Podlaska delegacja Forum Dialogu gościła w łotewskim Dyneburgu oraz Szadowie i Kiejdanach na Litwie. Dr Reczko na swoim profilu pisze, że w dyneburskiej synagodze „Kadisz” zaprezentowano wielonarodowej grupie ludzi 4-rojęzyczne wydanie „Księgi Pamięci Dyneburga po rosyjsku. „Tego samego dnia wzięliśmy udział w dorocznych, lokalnych obchodach święta, upamiętniającego ofiary Holokaustu. Po spenetrowaniu wielokulturowego, rosyjskojęzycznego Dyneburga przejechaliśmy do Szadowa, gdzie w nowo powstałym muzeum „The Lost Shtetl” doświadczyliśmy wszystkimi zmysłami straszliwych losów miejscowych Żydów, wymordowanych przez ich litewskich sąsiadów. To miejsce trzeba zobaczyć. Gratuluję odwagi w przedstawieniu brutalnej historii Litwinom”. Jego pracę jako redaktora i tłumacza na angielski Księgi, którą z hebrajskiego na polski przetłumaczyła Joanna Czaban, doceniło Muzeum Historii Żydów Polskich, nazywając ten pinkas „wyjątkowym”. We wpisie z komentarzem o ŁTN POLIN przypomniało, że po Zagładzie ocaleni Żydzi z Europy stworzyli tzw. księgi pamięci o miastach i miasteczkach, których żydowskie społeczności przestały istnieć. Zbierali wspomnienia, fotografie, nazwiska, opisy codziennego życia i historie bliskich...

Jak podaje autorka relacji Nina Michajłowa w portalu Delfi - „Польские историки презентовали книгу памяти о Даугавпилсе - w przededniu I wojny światowej w powiatowym mieście guberni witebskiej żyło 55 686 Żydów, czyli 49,3 procent wszystkich mieszkańców (to największa liczba ludności żydowskiej w historii Dyneburga). W 2006 roku było ich 492, czyli 0,45 procent ludności. W 2016 r. w Dyneburgu mieszkało około 150 Żydów. Być może, aktualnie jest nie więcej niż 100...

Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146



