Przejdź do treści Przejdź do menu
poniedziałek, 10 sierpnia 2026 napisz DONOS@

„Ziemia nie kłamie”. W Jedwabnem znów żądają ekshumacji

Pod hasłem „Ziemia nie kłamie” w Jedwabnem odbywa się dwudniowe spotkanie środowisk narodowych i osób domagających się wznowienia ekshumacji ofiar mordu z 10 lipca 1941 roku. Wydarzenie zorganizowano w sąsiedztwie pomnika upamiętniającego pomordowanych Żydów. Wystąpienia Wojciecha Sumlińskiego i prof. Małgorzaty Grupy połączono z promocją książki ich autorstwa „Ekshumacja”.

W Jedwabnem, obok miejsca pamięci poświęconego Żydom zamordowanym 10 lipca 1941 roku, ponownie wybrzmiało żądanie wznowienia badań ekshumacyjnych. Uczestnicy spotkania przekonywali, że tylko pełne prace specjalistów mogą „potwierdzić albo zanegować” dotychczasowe ustalenia dotyczące przebiegu zbrodni i udziału Polaków.

Spotkanie odbywa się w czasie rocznicowych obchodów. 10 lipca w Jedwabnem zaplanowano wydarzenia odnoszące się do 85. rocznicy mordu na obywatelach polskich narodowości żydowskiej. Oficjalne uroczystości przy pomniku od lat mają charakter modlitwy i upamiętnienia ofiar. Równolegle środowiska narodowe organizują własne wystąpienia, marsze i spotkania, których głównym postulatem pozostaje dokończenie ekshumacji.

Kamienie z „prawdziwą historią”

Wojciech Sumliński, który przy miejscu pamięci stworzył instalację z kamieni i tablic z hasłem „Ziemia nie kłamie”, mówił, że jej celem jest pokazanie — jak twierdzi — „prawdziwej historii” o Jedwabnem. W jego ocenie dotychczasowa narracja o zbrodni została zbudowana na fałszywych założeniach i wymaga weryfikacji przez badania archeologiczne oraz sądowo-medyczne.

— Mamy obowiązek doprowadzić do ekshumacji, wyrwać z tego muru kłamstwa największą cegłę — mówił Sumliński.

Ostro krytykował książkę Jana Tomasza Grossa „Sąsiedzi”, nazywając ją publikacją opartą  „na kłamstwach i wymysłach”. Zarzucał autorowi manipulowanie relacjami świadków i wybieranie tych fragmentów zeznań, które miały pasować do tezy o polskim sprawstwie. Przekonywał także, że liczba 1600 ofiar, pojawiająca się w dawnych przekazach i w debacie publicznej, nie znajduje potwierdzenia w ustaleniach śledztwa.

Sumliński mówił również o politycznych naciskach, o „zastraszaniu przyjaciół” i o przerwaniu prac ekshumacyjnych w 2001 roku. Stwierdził, że ówczesny minister sprawiedliwości Lech Kaczyński, ograniczając ekshumację, „uległ Żydom”. Strona żydowska od lat sprzeciwia się ekshumacjom, powołując się na religijny zakaz.

Prof. Grupa: nie mogliśmy odpowiedzieć na najważniejsze pytania

Z ustawionej na polu sceny prof. Małgorzata Grupa, archeolog, która w 2001 roku brała udział w krótkich pracach prowadzonych w miejscu zbrodni, mówiła o ustaleniach, które zawarte są w świeżo wydanej książce „Ekshumacja” opisującej ustalenia i wspomnienia z tamtego czasu.

Profesor mówiła, że zakres prac był bardzo ograniczony, a ekipa archeologów i antropologów nie mogła wykonać pełnych badań. Przypominała, że zabroniono podnoszenia kości, przez co — jej zdaniem — nie dało się ustalić m.in. przyczyn śmierci poszczególnych ofiar, liczby ciał czy pełnego układu grobów.

Prof. Grupa mówiła, że w obrębie dawnej stodoły natrafiono na dwa rzędy szczątków i że osoby pochowane w tzw. dole śmierci musiały — jej zdaniem — zginąć przed spaleniem stodoły. Wskazywała, że szczątki były przykryte niewielką warstwą ziemi. Podkreślała także, że znaleziono fragmenty betonowego pomnika Lenina oraz łuski.

— Odsłoniliśmy około 10 centymetrów ziemi, na tyle nam pozwolono. Nie mogliśmy dokonać żadnej analizy, nie mogliśmy podnieść żadnej czaszki — mówiła prof. Grupa.

W dokumentach IPN opisano, że w obrębie fundamentu stodoły ujawniono drugą zbiorową mogiłę. Według ustaleń śledczych mogła ona być miejscem pochówku kilkudziesięciu mężczyzn, których zmuszono wcześniej do przeniesienia fragmentów rozbitego pomnika Lenina. IPN zapisał, że zostali oni zabici w nieustalony sposób, a ich ciała wrzucono do dołu wykopanego wewnątrz stodoły. 

Profesor sceptycznie odnosiła się także do możliwości rozstrzygnięcia sprawy samymi badaniami georadarowymi. Jak mówiła, przez lata pracy przy kościołach, kryptach i pochówkach przekonała się, że wyniki georadaru bywają trudne do interpretacji, a kości nie zawsze są czytelne w takich badaniach.

Łuski, pociski i pytanie o udział Niemców

Jednym z argumentów podnoszonych przez zwolenników ponownej ekshumacji są znaleziska militarne. Prof. Grupa mówiła o łuskach znalezionych w narożniku stodoły oraz o pocisku znajdującym się — według jej relacji — w jednej z długich kości, którego nie można było podjąć do badań.

Prof. Grupa podkreślała jednak, że jej zdaniem wykonanie takiej akcji bez udziału Niemców było niemożliwe. Co więcej, powoływała się na rozmówców, którzy twierdzili, że słyszeli strzały. — Jedwabne nie było białą plamą w okupowanej Polsce — mówiła. Jej zdaniem badania ekshumacyjne powinny zostać przeprowadzone po to, by potwierdzić informacje o udziale Polaków lub im zaprzeczyć. 

Spór wraca co roku

Jedwabne od kilku lat pozostaje miejscem dwóch równoległych pamięci. Przy pomniku pomordowanych Żydów odbywa się modlitwa za ofiary. Obok, na prywatnej działce, gromadzą się środowiska narodowe i sympatycy tezy, że sprawstwo przypisywane Polakom wymaga ponownego zbadania. 

Tegoroczne obchody pokazują, że postulat ekshumacji pozostaje dla tych środowisk najważniejszym hasłem. Dlatego jak mówią, będą tam aż do ekshumacji. Ma to być droga do „oczyszczenia Polaków z oskarżeń”.

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto: Wojciech Sumliński
Foto: Prof. Małgorzata Grupa
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę