Przejdź do treści Przejdź do menu
niedziela, 12 lipca 2026 napisz DONOS@

Butelki, puszki i drut na dnie Narwi

Po raz 19. Łomżyński Klub Płetwonurków „Podwodny Jeleń” sprzątał Narew. W tym roku nurkowie i wolontariusze pracowali w rejonie Portu Łomża, a nie jak dotychczas przy plaży miejskiej.

— Jak co roku sprzątamy Narew. W tym roku warunki są trudne, jest bardzo niska przejrzystość wody — mówił Adam Siwek z Łomżyńskiego Klubu Płetwonurków „Podwodny Jeleń”, instruktor nurkowania.

Widoczność pod wodą wynosiła zaledwie 15–30 cm. Nurkowie płynęli więc niemal przy samym dnie i dłońmi przeczesywali jego powierzchnię. Jak tłumaczył prezes klubu Marek Plona, przy takiej widoczności nie da się wypatrzyć odpadów z daleka.

— Znajdujemy to, nad co napłyniemy. To nie jest tak, że coś się zobaczyło i się do tego podpływa. Widoczność jest na około 30 centymetrów. Jak płyniemy tyralierą, mamy szansę przeczesać dno dość dokładnie na tym odcinku — mówił Marek Plona.

Pod wodą pracowało ośmiu nurków, w parach. Każdej parze towarzyszyła bojka, a na powierzchni asekurowały ich osoby w kajakach. Całość akcji zabezpieczał łomżyński WOPR.

Tym razem sprzątany był odcinek od Portu Łomża w dół rzeki, do miejsca, w którym z wody wychodzą uczestnicy triatlonu. Jak podkreślali uczestnicy, to teren częściej wykorzystywany przez wędkarzy niż przez plażowiczów.

— Co roku mamy do czynienia ze śmieciami porzucanymi przez plażowiczów, ale obserwujemy też śmieci zostawiane przez wędkarzy. Są to opakowania po zanętach czy przynętach wędkarskich, po napojach. Śmieci pokazują, gdzie są łowiska — zwracał uwagę Adam Siwek.

Nurkowie znaleźli na dnie m.in. kilkumetrowy drut, a wolontariusze sprzątający brzeg wyciągali z zarośli głównie butelki, puszki i szkło. Jak mówiła Ewa Januć, wiceprezes Łomżyńskiego Klubu Płetwonurków „Podwodny Jeleń”, takie odpady powtarzają się niemal co roku.

— Butelki i puszki po piwie to standard. Dla mnie to niepojęte takie zachowanie, ale tak jest — mówiła Ewa Januć. — My sprzątamy dno rzeki, a znajomi jeszcze hobbystycznie sprzątają brzeg. Już dwa wory wyciągnęliśmy tych śmieci. Był jakiś drut zbrojeniowy, kawałek rury.

Członkowie klubu przyznają, że w rejonie plaży miejskiej śmieci jest dziś mniej niż przed laty, szczególnie tych dużych i ciężkich. Kiedyś z Narwi wyciągano m.in. opony, kołpaki, tablice rejestracyjne, znaki drogowe, a nawet laptopa.

Tegoroczna akcja odbyła się przy Porcie Łomża w dół rzeki, bo plaża miejska jest zamknięta. Płetwonurkowie zapowiadają jednak, że nie było to ostatnie sprzątanie Narwi na tym odcinku. Po pracy na uczestników czekał grill i kiełbaski.

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę