Festiwalowe „Canto amore mio”
Sopranistka Joanna Nawrot-Maciejowska, tenor Piotr Maciejowski i baryton Jakub Milewski zostali entuzjastycznie przyjęci przez publiczność podczas piątkowego koncertu „Canto amore mio” w auli Akademii Łomżyńskiej. Koncert odbył się w ramach XXXIII Międzynarodowego Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo-Łomża, a na jego program złożyły się, uwielbiane przez słuchaczy, operowe, operetkowe, musicalowe i filmowe evergreeny.
Festiwalową tradycją są koncerty prezentujące piękno śpiewu w klasycznie pojmowanej formie. Stąd nieprzypadkowo koncert piątkowy został przez Jacka Szymańskiego, twórcę i dyrektora artystycznego festiwalu, opatrzony tytułem „Canto amore mio”, obejmując szereg muzycznych perełek: od dzieł operowych do tych zdecydowanie lżejszych, ale równie urokliwych i mimo upływu lat wciąż bardzo lubianych przez słuchaczy.
Jako soliści zaprezentowali się sopranistki Joanna Nawrot-Maciejowska (Opera Lubelska, chociaż nie tylko) i pochodząca z Zambrowa Joanna Palac (Chór Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu), tenor Piotr Maciejowski (Opera Lubelska, Teatr Wielki – Opera Narodowa w Warszawie i inne sceny) oraz wywodzący się z Ostrołęki baryton Jakub Milewski (Opera Lubelska). Akompaniowali im, doskonale znani festiwalowej publiczności, pianiści: świętująca w tym roku 30-lecie pracy artystycznej Anna Mikolon (w większości z 18 wykonanych utworów) oraz Rafał Lewandowski, zaś w roli konferansjera wystąpił Jacek Szymański. Koncert został podzielony na dwie części. W pierwszej artyści zabrali słuchaczy do świata wielkiej opery; w kolejnej, chociaż w niej również nie obyło się bez operowych akcentów, przeważał już bardziej rozrywkowy repertuar.
Joanna Nawrot-Maciejowska zachwyciła słuchaczy już podczas swego pierwszego pojawienia się na estradzie, wcielając się w Violettę Valéry z „Traviaty” Verdiego.
Śpiewaczka znana już w Łomży, nie tylko z festiwalu, ale też, podobnie jak Jakub Milewski, z ubiegłorocznego koncertu patriotycznego „Tylko mi Ciebie Mamo…”, zabłysła również w kolejnych ariach, nader przekonująco przeobrażając się w ciągu kilku minut w tak różne postaci, jak Floria Tosca, tytułowa bohaterka opery Pucciniego oraz Halka, pierwszoplanowa bohaterka najsłynniejszego dzieła twórcy polskiej opery Stanisława Moniuszki.
Miała też spore pole do popisu w operetkowym repertuarze Lehára i Kálmána, potwierdzając nie tylko walory głosowe, ale też dużą wszechstronność, co potrafiła docenić publiczność.
Równie dobre wrażenie zrobili, doskonale w Łomży znany, również z koncertów z Filharmonią Kameralną im. Witolda Lutosławskiego, Jakub Milewski oraz Piotr Maciejowski, wykonujący choćby arie Oniegina i Leńskiego z „Eugeniusza Oniegina” Czajkowskiego. Brylowali również w repertuarze rozrywkowym, śpiewając w duecie słynne „Brunetki, blondynki” z łomżyńskim akcentem w tekście, które od razu musieli bisować, a Jakub Milewski dołożył do tego romantyczną piosenkę „Pozwól mi śnić o tobie” duetu Hertel/Orlińska, pochodzącą z płyty „Krajobraz miłości”, nagranej z łomżyńskimi filharmonikami. Nie można też było nie docenić mistrzowskiego akompaniamentu Anny Mikolon i Rafała Lewandowskiego, który również zaprezentował się jako solista, wykonując w duecie na cztery ręce, wraz z synem Franciszkiem, słynny „Taniec z szablami” z baletu „Gajane” Chaczaturiana. Koncert zakończył bis, ale nie duet, lecz wykonane przez wszystkich artystów „Usta milczą, dusza śpiewa” z „Wesołej wdówki” Lehára.
Wojciech Chamryk













