ŁKS szuka ludzi do zarządu. „Nie dajemy rady ze wszystkim”
Łomżyński Klub Sportowy zakończył 2025 rok z przychodem bliskim 4 mln zł i dodatnim wynikiem finansowym. Członkowie stowarzyszenia zatwierdzili sprawozdanie finansowe oraz sprawozdanie zarządu, ale nie udało się uzupełnić składu władz klubu, ponieważ nie było chętnych.
Walne Zebranie Członków Łomżyńskiego Klubu Sportowego odbyło się w drugim terminie w poniedziałek 29 czerwca. W auli Międzynarodowej Akademii Nauk Stosowanych w Łomży spośród 22 członków stowarzyszenia, obecnych było 17 oraz kilku obserwatorów.
Członkowie ŁKS-u zatwierdzili sprawozdanie zarządu za 2025 rok. Za jego przyjęciem głosowało 16 osób, jedna wstrzymała się od głosu. Zarząd otrzymał również absolutorium, które poparło 14 członków, a trzech wstrzymało się od głosu.
Z przedstawionych informacji wynika, że przychód ŁKS-u Łomża w 2025 roku wyniósł niemal 4 mln zł, a klub zakończył rok dodatnim wynikiem finansowym. Niecałe 30 tys. zł przeznaczono na pokrycie strat z lat ubiegłych.
Większym problemem okazał się jednak skład zarządu. Obecnie tworzą go tylko dwie osoby: prezes Tomasz Bałdyga i wiceprezes Michał Kotelczuk. Statut wymaga co najmniej trzech osób, dlatego jednym z punktów Walnego był wybór kolejnego członka zarządu. Kandydat się jednak nie znalazł. Nie zgłosił się nikt przed zebraniem, ani nikt z obecnych na sali.
Dlatego klub otwiera się na osoby, które chciałyby zaangażować się w jego codzienne funkcjonowanie. Kolejne Walne, podczas którego miałoby dojść do uzupełnienia zarządu, zostanie zwołane dopiero wtedy, gdy pojawi się osoba gotowa do pracy w klubie.
A tej pracy — jak podkreślały obecne władze ŁKS-u — jest coraz więcej. Przy pierwszej drużynie funkcjonują także szkółka piłkarska i zespół rezerw. – Nie dajemy rady ze wszystkim – mówił do zebranych prezes Tomasz Bałdyga. Klub z przychodami na poziomie niemal 4 mln zł wymaga już nie tylko sportowej pasji, ale też codziennego zarządzania, organizacji i pozyskiwania pieniędzy.
Obok uzupełnienia zarządu ŁKS planuje także zatrudnienie osoby odpowiedzialnej za pozyskiwanie sponsorów. To ważne szczególnie teraz, gdy drużyna jest w przebudowie. Części zawodników skończyły się kontrakty, wielu opuszcza klub, a nowe umowy mają być uzależnione od budżetu. Rozmowy ze sponsorami trwają.
Podczas dyskusji odniesiono się również do krążącej po mieście opowieści, jakoby JBB było zainteresowane wejściem do ŁKS-u, ale miało stawiać warunki, na które obecny zarząd się nie zgodził. Prezes Tomasz Bałdyga dementował te doniesienia podkreślając, że nie było wyraźnego zainteresowania ze strony JBB.