Scenograficzne obrazy i plenerowe spektakle na Walizce
Wystawa „Piast. Obrazy scenograficzne” prof. Piotra Tetlaka dopełniła program drugiego dnia 39. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Walizka. Niezwykle wszechstronny artysta zaprezentował w Galerii Pod Arkadami dokumentację i futurystyczne kostiumy ze spektaklu „Piast”, powstałego na podstawie dzieła niemieckiego poety Andreasa Gryphiusa, żyjącego w XVII wieku. Odbyły się też dwa spektakle plenerowe na Starym Rynku, które mimo ogromnego upału przyciągnęły liczną i zróżnicowaną wiekowo publiczność.
Piotr Tetlak dał się poznać łomżyńskiej widowni we wrześniu ubiegłego roku, za sprawą premiery spektaklu „Obietnica poranka” w Teatrze Lalki i Aktora, w którym jego dziełem były nie tylko scenografia i kostiumy, ale również reżyseria światła. Tym samym wywołał tu zainteresowanie swymi nader zróżnicowanymi i licznymi dokonaniami, co dało efekt końcowy w postaci zaproszenia na tegoroczny festiwal Walizka. Artysta przyjechał do Łomży nie tylko jako autor wystawy, bo jeszcze dzisiaj zostanie zaprezentowane plenerowe widowisko „Siła patyny” jego Teatru Asocjacja 2006. Wcześniej w kameralnej galerii MDK-DŚT na Starym Rynku, gdzie tradycyjnie już podczas festiwalu prezentowane są wystawy związane z teatrem, pokazał to wszystko, co składa się na scenografię spektaklu „Piast” w reżyserii Roberta Czechowskiego, z naciskiem na wizualizacje, fotografie ze spektaklu oraz efektowne, często futurystyczno-dystopijne kostiumy, łączące przeszłość z teraźniejszością.
Jak opowiadał Piotr Tetlak spektakl „Piast” był dla niego szczególny pod wieloma względami. Począwszy od bazującego na dawnej legendzie tematu, przez fakt, że o mitycznej przeszłości Polski pisze niemiecki poeta, przez wyzwania związane z realizacją, aż do tego, że mająca miejsce w roku 2019 premiera była inauguracją działalności Teatru im. Andreasa Gryphiusa w Głogowie, odbudowanego 74 lata po zniszczeniach z okresu II wojny światowej.
Spektakl okazał się więc wydarzeniem, nie tylko z racji obsadzenia w rolach Popiela i Piasta Jana Peszka i Jana Szurmieja, ale też dzięki dopracowanej, monumentalnej scenografii.
Nic więc dziwnego, że Piotr Tetlak pokazuje ją na wystawach, tak jak w Łomży, może bowiem ona funkcjonować jako samodzielny byt artystyczny, co można oglądać w Galerii Pod Arkadami aż do 26 lipca.
Spektakle są bardziej ulotne, nawet jeśli pozostawiają w widzach niezatarte wrażenia.
A tak właśnie było podczas przedstawienia „Ptasi baj” poznańskiego Teatru Atofri na Starym Rynku. Żar lał się z nieba, ale publiczność, nie tylko dziecięca, śledziła z zapartym tchem baśniową opowieść o tym, że nie wszystko musi być takie samo, co najlepiej odkrywa się samodzielnie. O wartką akcję i ważny przekaz zadbały Beata Bąblińska i Monika Zajączkowska, ale równie duża rola przypadła granej na żywo, mieniącej się różnymi barwami muzyce, wykonywanej przez wybitną perkusistkę Beatę Polak.
Z kolei po wernisażu wystawy Piotra Tetlaka przestrzeń przed Halą Kultury opanował Pan Ząbek, czyli iluzjonista Marcin Połoniewicz, a jego „Magis Show” rozbawił nie tylko dzieci.
Wojciech Chamryk























