Miasto Łomża bez pomysłu dla seniorów z Rembielina
Seniorzy z rejonu ulic Pięknej, czy Bernatowicza borykają się z problemem oddalenia od ważnych dla nich bytowania miejsc. Droga do kościoła, sklepów i urzędu jest ciężka i wiedzie pod górę. Problem pogłębiło zamkniecie dla MPK ulicy Nowogrodzkiej o przeniesienie przystanków, dlatego od prezydenta miasta oczekują pomocy.
Kilkukrotnie pisaliśmy o problemach seniorów z Rembielina, którzy skarżą się na wykluczenie komunikacyjne. Problem pogłębił się z chwilą rozpoczęcia remontu ulicy Nowogrodzkiej i w związku z tym zmianą trasy autobusowej MPK.
W petycji wysłanej do magistratu prosili, by z chwilą powrotu miejskich autobusów na ulicę Nowogrodzką, zmienić trasę w taki sposób, aby jeździły ulicą Piękną.
Radny Karol Sztejno w interpelacji prosił prezydenta Mariusza Chrzanowskiego o działania i poprawę dostępności komunikacji miejskiej w tej części miasta w czasie remontu, który zgodnie z planem ma się zakończyć gdzieś w połowie 2028 roku. Radny skupił się na sytuacji po wyłączeniu z komunikacji miejskiej ulicy Nowogrodzkiej, przez co seniorzy mają dalej do przystanku. „Dla osób starszych jest to ogromne utrudnienie w codziennym funkcjonowaniu i dostępie do podstawowych usług, takich jak szpital, przychodnie, targowisko, sklepy czy miejsca spotkań seniorów”.
„Urząd Miejski w Łomży pracuje nad rozwiązaniem problemu wykluczenia komunikacyjnego. Rozpatrywane są zarówno rozwiązania oparte o uruchomienie nowej linii komunikacyjnej, jak też równorzędne rozwiązanie oparte o modyfikację już realizowanych linii” - odpowiada ratusz i wskazuje na problemy.
Pierwszym ma być trudność z wytyczeniem nowej trasy. Remont Nowogrodzkiej zdaniem urzędników wyklucza ruch ulicami Bernatowicza, Stacha Konwy, Łąkową, Ogrodową czy Glogera.
Przeszkodą w uruchomieniu nowej linii autobusowej jest także brak odpowiednich autobusów w miejskiej spółce. „MPK w Łomży posiada w swoim taborze jedynie 4 małe autobusy marki Karsan. Pojazdy te, z racji swojego wieku wykazują się dużą awaryjnością. W ostatnich tygodniach, z posiadanych 4 pojazdów, tylko 2 były sprawne - odpowiada radnemu w imieniu prezydenta Chrzanowskiego jego zastępca Piotr Serdyński. - Organizacja linii w oparciu o Karsany rodzi spore prawdopodobieństwo utrudnień w regularnej realizacji. Możliwe jest użycie nowych autobusów Yutong E9, jednak swoją wielkością niewiele odbiegają one od petnowymiarowych autobusów długości 12m”. To z kolei rodzi nowe problemy. „Zorganizowanie regularnej komunikacji wąskimi ulicami wymagało by ograniczeń w parkowaniu pojazdów i być może wprowadzenia na części odcinków ruchu jednokierunkowego. W wyniku takich regulacji prawdopodobne będą protesty zmotoryzowanej części mieszkańców dzielnicy Rembelin”.
Ratusz wskazuje, że brakuje nie tylko odpowiedniego taboru, ale także kierowców, a pokonanie wspomnianych problemów wiąże się ze wzrostem kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej, która głównie utrzymywana jest z budżetu miasta.
Urzędnicy dodają, że wykluczenie komunikacyjne dotyczy nie tylko Rembielina, ale także „mieszkańców całego odcinka remontowanej ul. Nowogrodzkiej i sąsiadującego z nim osiedla nr 3.”
Magistrat zapewnia, że stara się by rozwiązanie tej sytuacji uwzględniało „możliwie największy obszar dotknięty ww. problemem”. Odpowiedź kończy stwierdzenie, że „spora komplikacja sprawy nie pozwala jeszcze na określenie konkretnego terminu podjęcia wiążących decyzji”.
