Przejdź do treści Przejdź do menu
wtorek, 21 lipca 2026 napisz DONOS@

Wspomnienie o tajnym nauczaniu w Łomży

Hanna Jabłońska spotkała się z licealistami w Muzeum Północno-Mazowieckim. Wspominała naukę podczas tajnych kompletów w latach 1943-44, przybliżając młodym ludziom, jak taka nauka wyglądała i co za nią groziło. Wspominała też swoją nauczycielkę z tego okresu Stanisławę Karpińską, dzięki której sama również została pedagogiem. – Uważam, że tacy ludzie jak pani Stanisława Karpińska zasługują na wielki szacunek – podkreślała Hanna Jabłońska, dodając, że w Łomży było wielu nauczycieli-patriotów, którzy postanowili uczyć polskie dzieci czegoś więcej, niż przewidywał okrojony program niemieckich szkół.

Po zajęciu Polski we wrześniu roku 1939 Niemcy szybko zaczęli swą zbrodniczą działalność, naznaczoną kolejnymi zbrodniami, egzekucjami i pacyfikacjami. Równie metodycznie działali na polu kultury i edukacji, chcąc doprowadzić naród polski do roli czysto służebnej. Stąd planowa eksterminacja  polskiej inteligencji, zawieszenie działalności szkół średnich i wyższych uczelni oraz ograniczenie nauki w szkołach podstawowych i zawodowych do kwestii elementarnych, z pominięciem wszystkich ambitniejszych przedmiotów – Polacy mieli być zdyscyplinowanymi analfabetami. Spotkało się to ze sprzeciwem środowiska nauczycielskiego, które już jesienią 1939 roku zaczęło się organizować, by w roku następnym rozpocząć tajne komplety, od poziomu elementarnego, przez szkołę średnią, aż do studiów. Tego typu działalność prowadzono również w Łomży i w jej okolicach, a jedną z nauczycielek zaangażowanych w tajne nauczanie była Stanisława Karpińska. Jej postać i działalność Hanna Jabłońska przypomniała uczniom I Liceum Ogólnokształcącego im. Tadeusza Kościuszki oraz III Liceum Ogólnokształcącego im. Żołnierzy Obwodu Łomżyńskiego AK w Łomży podczas spotkania w muzeum. 

– Kiedy miałam siedem lat, rodzice moi, chociaż nie byli ludźmi wykształconymi, poczuli potrzebę uczenia swojego dziecka – wspominała Hanna Jabłońska. – Podziwiam ich, że w tak strasznych, niebezpiecznych czasach postanowili uczyć swoje dziecko. Mieszkałam na ulicy Senatorskiej i przez opłotki, różne ogródki warzywne, przechodziłam na ulicę Dworną. 

Stoi tam do dziś, jak idzie się na plażę, najbardziej okazała kamienica na tej ulicy. Była to kamienica pani Bruszewskiej. Pierwsze spotkanie z moją nauczycielką odbyłam z mamą, która zaprowadziła mnie w to miejsce. Stanisława Karpińska była drobną, skromną osobą. Miała piękne, długie włosy, uczesane w tak zwaną koronę. Mieszkała ze swoimi starymi rodzicami na drugim piętrze. 

Na kolejne lekcje mała Hania chodziła już sama. Unikając niemieckich patroli, korzystając z tylnego wejścia, nie frontowego oraz pukając do drzwi w umówiony sposób. 

– Mama uszyła mi kretonowy woreczek na tasiemce – opowiadała Hanna Jabłońska. –. Miałam w nim dwa zeszyty, ołówek i jakieś kredki. Zawieszałam go na szyi, albo pod płaszczykiem, a zimą pod paltkiem, zapiętym ściśle, i tak codziennie chodziłam do swojej nauczycielki. W moim komplecie było nas sześcioro, cztery dziewczynki i dwóch chłopców. Uczyliśmy się w dużym pokoju, języka polskiego i tak zwanych rachunków, czyli matematyki. Był tam okrągły stół i cztery krzesła. Nas było sześcioro, więc z kuchni były przynoszone dwa taboretki, a najmniejsza Stasia Malinowska siedziała na wysokiej podstawce pod kwiatek. 

Podręczników również nie było. Wszystko opierało się na wiedzy nauczycielki,  zarejestrowanej jako pomoc domowa, mającej więc cały dzień na uczenie, również starszych dzieci i młodzieży. Trzeba było przy tym cały czas zachowywać czujność – właścicielka kamienicy czuwała, ostrzegając w razie niebezpieczeństwa i Hanna Jabłońska pamięta sytuację, kiedy pewnego razu zeszyty szybko znikły ze stołu i pojawiły się na nim zabawki. Alarm był jednak fałszywy, bo żandarmi przyszli przypomnieć właścicielce kamienicy o obowiązku zamiatania ulicy przed domem. 

– Pani Karpińska była w to bardzo zaangażowana, poza lekcjami, na których nauczyła nas czytać, pisać i liczyć, opowiadała nam również o historii Polski, na miarę naszego wieku – wspominała Hanna Jabłońska. – Nauczyła nas również pięknego wierszyka „Kto ty jesteś? – Polak mały” („Katechizm polskiego dziecka” Tadeusza Bełzy – red.). Tak wyglądały moje pierwsze kroki w szkole. Dzięki temu nauczaniu po wojnie w roku 1945 poszłam od razu do klasy trzeciej, a nie, jak większość moich koleżanek i kolegów, do pierwszej. 

Hanna Jabłońska uczyła się w szkole podstawowej nr 6, w budynku po której mieści się obecnie Muzeum Północno-Mazowieckie (jej klasa była w obecnej bibliotece). W niej też, już po latach, jako absolwentka Liceum Pedagogicznego w roku 1953, spotkała swą dawną mentorkę, uczącą przyrody. A ponieważ maturę zdała nie mając jeszcze 18 lat, nie obowiązywał jej nakaz pracy i mogła pozostać w Łomży. Ucząc młodsze klasy przepracowała aż 33 lata, wychowując wiele roczników młodych ludzi, którzy wciąż, nierzadko już starsi, nie kryją do niej sympatii podczas spotkań na ulicy. 

– Lata, które spędziłam w zawodzie, wspominam jako najwspanialsze w swoim życiu – podsumowywała Hanna Jabłońska. – Gdybym urodziła się jeszcze raz, co jest oczywiście niemożliwe, to znowu chciałabym zostać nauczycielką nauczania początkowego, bo tam można było nie tylko uczyć, ale też wychowywać i kształtować dzieci. 

Wojciech Chamryk

251223010513.jpg
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę