Fioletowy unikat nad Biebrzą
Intensywnie fioletowy kosaciec bezlistny, gatunek zagrożony wyginięciem i wpisany do Polskiej Czerwonej Księgi Roślin, w północno-wschodniej Polsce występuje tylko w jednym miejscu w basenie środkowym Biebrzańskiego Parku Narodowego. Ten rok okazał się dla niego wyjątkowy.
To właśnie nad Biebrzą znajduje się najdalej na północ wysunięta populacja kosaćca bezlistnego na nizinach. Dla przyrodników jest to bezcenny punkt na mapie polskiej flory, dlatego miejsce jego występowania pozostaje pod stałą opieką i nie jest udostępniane turystom.
W tym sezonie roślina zaskoczyła wyjątkowo obfitym kwitnieniem. Jak informuje Biebrzański Park Narodowy, naliczono 123 pędy generatywne. To wynik, jakiego nie notowano od wielu lat. W 2008 roku było ich około 200, później liczba kwitnących pędów spadała, czasem do kilkudziesięciu, a w słabszych latach nawet do zaledwie dwóch.
Kosaciec bezlistny jest rośliną o bardzo szczególnych wymaganiach. Potrzebuje ciepłych, suchych i dobrze nasłonecznionych miejsc, najlepiej na zboczach bogatych w wapń. Wbrew nazwie nie jest całkowicie pozbawiony liści, ma je, ale krótsze niż inne kosaćce, charakterystycznie wygięte, szablasto ułożone.
Biebrzański Park Narodowy kojarzy się przede wszystkim z mokradłami, torfowiskami i ptakami, ale jego przyrodnicze bogactwo jest znacznie szersze. Na mineralnych wyniesieniach, grądzikach i w świetlistych dąbrowach zachowały się siedliska ważne dla wielu rzadkich gatunków roślin. Obok kosaćca bezlistnego można tu spotkać m.in. pszczelnik wąskolistny, pełnik europejski, goździk pyszny czy obuwik pospolity.
Przyrodnicy przypominają jednak, że najpiękniejsze spotkanie z rzadką rośliną to takie, po którym nie zostaje żaden ślad. Kwiatów nie wolno zrywać, wykopywać ani niszczyć. Na terenie parku narodowego jest to zabronione, ale w przypadku tak rzadkich gatunków liczy się także zwykła uważność. Czasem jeden krok zrobiony dla zdjęcia może zniszczyć kilka młodych roślin albo uszkodzić całe skupisko.
Dlatego apel naukowców i strażników parku jest prosty: podziwiajmy, ale z dystansu. Zostawmy rzadkim kwiatom przestrzeń, spokój i miejsce do życia.



