Nowe drzwi do Katedry z brązu, dębu i stali ważą ponad tonę
500-letnia świątynia w Łomży zyskała nowe drzwi z brązu i dębu w wejściu głównym. Skrzydło po lewej stronie przedstawia postać św. Jana Chrzciciela i waży 566 i pół 5 kg, zaś skrzydło po prawej św. Michała Archanioła jest cięższe, bo waży 585 kilo. Mężczyzna i duch to dawni patroni świątyni przy ulicy Dwornej, lecz nie jedyne osoby, jakie zobaczy każdy wchodzący do przybytku modlitwy. Nowe drzwi to wspólne dzieło – dar od duchowieństwa Diecezji Łomżyńskiej oraz wiernych parafii katedralnej. Dobrze, że zdecydowano się na ich montaż, bo poznano kondycję pradawnych murów.
Poprzednie, czarne, metalowe drzwi wejściowe z kratownicą powstały po wizycie Jana Pawła II w Łomży 4. i 5. czerwca 1991 r. Wiadomo to stąd, że na zdjęciach archiwalnych widoczne są jeszcze starsze z drewna. Twórcami projektu nowych drzwi są bracia: Leszek i Robert Kruczek, zakonnicy Salezjanie (autorzy obrazu św. Brunona, eksponowanego wysoko po lewej stronie prezbiterium). Zabytkowa jest futryna: z herbem (być może, Nabram, jak na łuku tęczowym) i datą roczną: 1757. Prace badawcze odrzwia wykazały, że stan murów, sąsiadujących z dawnym drzwiami, był o wiele gorszy, niż widać na pierwszy rzut oka z zewnątrz. Naprawy podjął się doświadczony konserwator zabytków Damian Pisarski z Warszawy - notabene, też absolwent Liceum Plastycznego w Łomży.
Dlaczego takie ciężkie drzwi otwierają się dość lekko?
- Złożoność architektoniczną ściany krypty wejściowej i naleciałości epok przy odrzwiach odkryto dopiero po zdemontowaniu starych drzwi. Belki były spróchniałe – opowiada proboszcz ks. Marian Mieczkowski, o czym nie wiedziano, gdy osuszano i uzupełniano mury Katedry około 20 lat temu. Nowe drzwi z brązu na zewnątrz są trochę większe, niż poprzednie, dlatego od frontu framuga jest niewidoczna. Dopiero po wejściu do kruchty, od wewnątrz widzimy wielki kunszt i profesjonalizm braci: Witolda i Marka Kiebzaków, którzy prowadzą Warsztat Ślusarsko-Kowalski w Sułkowicach na południe od Krakowa, założony w 1980 r. przez ich tatę Feliksa Kiebzaka (1955 – 2020). Każde skrzydło, z warstwą dębu kompozytowego o grubości 7 cm, przymocowane jest do framugi przez 4 zawiasy (w sumie 8), toczone z pręta o średnicy 6 cm i zespawane w całość z zawiasami kutymi z płaskownika. Wygląda to tak, że od strony kruchty widzimy dekoracyjną „kratownicę”, złożoną z 3 kwadratów, jeden nad drugim na każdym skrzydle. Kwadraty środkowe są większe i znajdują się w nich herby: Diecezji Łomżyńskiej i biskupa Janusza Stepnowskiego z podpisami fundacyjnymi. W narożnikach 6 kwadratów są ozdobne krzyże, tak że całość jest stabilna, zespolona z opasującymi skrzydła prostokątami od góry do dołu i od lewej do prawej. Do mocowania ażurowej konstrukcji użyto około 120 śrub kutych, stożkowych. Obserwatorów montażu interesowało, dlaczego ciężkie drzwi otwierają się dosyć lekko? To zasługa 4 par zawiasów skrzydeł, bo mają tuleje na łożyskach i są nałożone na czopy przy framudze. Z zewnątrz drzwi będzie się pchać, żeby wejść. Od środka są pionowe antaby – uchwyty, aby skrzydło pociągnąć. Gdy ktoś się zamyśli, zadziała samozamykacz. Płaskowniki ze stali ocynkowano i pomalowano, a wykute wgłębienia utworzyły ozdobną fakturę.
Przed wejściem dotkniesz ręki świętego i archanioła
Dar od duchowieństwa Diecezji Łomżyńskiej, która w tym roku obchodzi jubileusz 100-lecia, oraz wiernych parafii katedralnej, świętującej 500-lecie kościoła, jest nowy, lecz wygląda jak zabytkowy, m.in., za sprawą patynowania, nadającego drzwiom niebieskawo-zielonkawy odcień szmaragdowy.
Nad zwieńczeniem skrzydeł znajduje się symboliczna gołębica, będąca znakiem Ducha Świętego, który rozświetli blaskiem drzwi wejściowe także w nocy. U góry obu części widoczne są rozliczne głowy aniołów, świętych i zbawionych. W lewym skrzydle tuż nad Janem Chrzcicielem dwa anioły unoszą obraz Matki Boskiej Łomżyńskiej, ze słynącego łaskami wizerunku w Katedrze, a po lewej stronie – półpostać Papieża św. Jana Pawła II z koroną, który ten wizerunek koronował. Święty Jan w pasterskim odzieniu ma przez przedramię przerzuconą szarfę z napisem po łacinie, że: Baptismus porta Ecclesiae (est) – Chrzest bramą Kościoła (jest), przez co wiemy, ze to pierwszy sakrament na drodze życia chrześcijańskiego. Obok z lewej - znajomy kształt zabytkowej, ozdobnej chrzcielnicy, która na co dzień stoi w kaplicy południowej z efektownym ołtarzem manierystycznym. Poniżej – dosłownie ukazany jako zwierzę: baranek (boży) z napisem od góry okalającym Agnus Dei. Dolny lewy róg wypełnia: A.D. 2025 – Roku Pańskiego 2025. Między skrzydłami – powyżej linii wzroku dorosłego człowieka – ukazana została duża, okrągła, promieniująca jak Słońce hostia, wewnątrz ze skrótem chrystogramu IHS – Jezus (z greckiego na łaciński). Monogram miał różne tłumaczenia, w tym najpopularniejsze: Iesus Hominum Salvator – Jezus Zbawiciel Ludzi, także z Łomży i Diecezji.
Fundatorka świątyni Księżna Anna uhonorowana
Na prawym skrzydle znajdują się nad Archaniołem dwaj patronowie Diecezji: biskup niemiecki św. Brunon (974 – 1009) i polski jezuita Andrzej Bobola (1591 – 1657), który przez cztery lata (1638 –1642) pracował w Łomży jako doradca rektora, kaznodzieja i dyrektor Szkoły chłopców. Poniżej – Księżna Anna z Mazowsza (1476 - 1522), trzymająca w rękach świątynię, której była fundatorką. Obok Archanioła po prawej napis łaciński jako zawołanie bojowe do walki z szatanem / w postaci smoka po lewej głosi: „Quis ut Deus” - „Któż jak Bóg” (jest wielki i potężny, że niezwyciężony!).
Dębowe drzwi i framugę wykonał stolarz Zdzisław Gal z Pieniążkowa w gm. Czarny Dunajec, zaś odlewy z brązu - Piotr Piszczkiewicz w Odlewni Artystycznej, założonej w 1991 w Podłężu. Nowe drzwi do Katedry w założeniu miały kosztować około 400 tysięcy złotych, jednak niespodziewane odkrycie fatalnego stanu kruchty i konieczność wzmocnienia murów podrożyły wydatek o około 20 procent. Dużą pomoc przy montażu okazała ekipa przedsiębiorcy z Łomży Andrzeja Jankowskiego.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
































