Mentzen uległ Łomży
W terminologii sportowej należałoby powiedzieć, że starcie o herb miasta Łomża wygrała ze Sławomirem Mentzenem z Nowej Nadziei 1:0. Może trochę później niż w ciągu 24 godzin, ale zgodnie z oczekiwaniem wyrażonym w piśmie podpisanym przez zastępcę prezydenta Piotra Serdyńskiego, lider Konfederacji wycofał się z bezprawnego wykorzystywania herbu Łomży w materiałach promujących spotkanie na Starym Rynku.
Sprawa zaczęła się od grafiki zapraszającej na spotkanie z cyklu „Zapytaj Mentzena”. Na plakacie, obok wizerunku polityka, pojawił się herb Łomży. Ratusz uznał to za nieuprawnione użycie symbolu miasta i wezwał Partię Nowa Nadzieja do zaprzestania naruszenia oraz usunięcia herbu ze wszystkich publikacji elektronicznych w ciągu 24 godzin.
Miasto konsekwentnie podkreślało, że herb Łomży jest symbolem całej lokalnej wspólnoty, a nie znakiem, który może być łączony z konkretnym politykiem lub ugrupowaniem. Władze miasta argumentowały, że użycie herbu w promocji wydarzenia politycznego mogłoby zostać odebrane jako wyraz oficjalnego poparcia miasta dla danej opcji politycznej.
Początkowo grafika z herbem nadal funkcjonowała w przestrzeni publicznej. Jak opisywaliśmy, mimo wezwania ratusza w weekend na placu Niepodległości stanął duży baner promujący spotkanie, również z widocznym herbem Łomży, a później przyczepkę z reklamą przeparkowano przed galerię przy Alei Legionów.
Teraz jednak widać, że Sławomir Mentzen i jego zaplecze ustąpiło. Na aktualnym plakacie promującym łomżyńskie spotkanie herb miasta został zasłonięty. Oznacza to, że po kilku dniach sporu polityczna grafika została dostosowana do stanowiska miasta.
Nie ma natomiast pewności, czy ta sama zmiana została wprowadzona we wszystkich reklamach sponsorowanych w serwisach społecznościowych.
