Gorzkie święto zwycięstwa z przeczuciem klęski
Od ponad 4 lat mamy tuż za miedzą, za południowo-wschodnią granicą Rzeczpospolitej wojnę, w której tysiącami zginęli żołnierze, cywile, zwierzęta. Bezwzględnym agresorem jest Rosja, która 24. lutego 2022 r. znów napadła zbrojnie na Ukrainę. Czy w aurze niepewności o jutro w Polsce mamy jeszcze siły, chęci, nastrój wspominać zdarzenia sprzed 81 lat, gdy Niemcy podpisali akt kapitulacji III Rzeszy z Amerykanami i Brytyjczykami, a dzień później z Rosjanami? - Dla nas, łomżyniaków, wojna kończyła się z końcem stycznia 1945 - wspomina Zygmunt Zdanowicz, mający wtedy 7 lat... „Ogromne wzruszenie było i rozpacz wielka była...”
89-letni nauczyciel do dziś pamięta, że do 19. stycznia 1945 r. mróz tak silnie ścisnął rzekę Narew, że Rosjanie popędzili Niemców z Piątnicy w stronę Prus. - Ulice: Senatorską, Woziwodzką, Rybaki, Stary Rynek, Dworną po drugiej stronie Katedry, ZNP, Sądu i Banku do Krótkiej, wszystko Niemcy spalili, ocalały nieliczne budynki – wylicza łomżanin. - Nas wszystkich wypędzili do wsi odległych o kilkanaście, kilkadziesiąt kilometrów. Zaprzęgi konne, furmanki, krowy, świnie, ludzie wyruszyli z Łomży, zdaje mi się, ok. 20 - 25 września 1944. Moja rodzina przeczekała w Jemielitych Starych u państwa Wiśniewskich. W drodze do Śniadowa 8-letnia Izabela Milewska (1936 – 2004) straciła przytomność z powodu nalotu, wybuchu bomby, przerażenia... Dziewczynka nie mogła pamiętać, jak niosła ją na rękach ciocia Wiesława Milewska (1911 – 2005), jak zimą szukały kartofli w polu.
(źródło Monografia Łomży: Łomża na Przestrzeni Dziejów)
Zygmunt Zdanowicz twierdzi, że z 24 tys. mieszkańców Łomży przed wojną, po zagładzie Żydów (około 40 % ludności), z końcem stycznia 1945 wróciło ok. 7 tysięcy. - Ogromne wzruszenie było i rozpacz wielka była, bo od Giełczyńskiej po Rybaki i Krótką było spalone gruzowisko – wspomina. Wieść o końcu wojny 8. / 9. maja 1945 zastała miasto funkcjonujące z dwiema szkołami i piekarnią. 7-latek ucieszył się z piłki do nogi ze szmat. Nie wiedział, czemu tata słucha Radia Wolna Europa...
Radość i niepewność z nadzieją na wolność i spokój
Kiedy pod koniec stycznia 1945 Zygmuś wracał wozem z rodziną do Łomży, jak dziesiątki innych rodzin, przebudził się i ze zdumieniem ujrzał gruzowisko i zgliszcza, spośród których ocalały tylko nieliczne budynki na starówce. Jego rodzinny, murowany dom przy placu Zielonym także zamienił się w gruz po bombardowaniach. Rodzina znalazła pokój w pobliżu u sąsiada, gdzie zamieszkało 7 osób: tata Klemens, mama Aniela, Zygmuś z siostrą i trójką braci. Spali na łóżkach piętrowych. W Łomży zaczęła działać SP nr 6 przy Dwornej (teraz Muzeum) i SP 4 przy Giełczyńskiej (pustostan z czerwonej cegły). Mieszkańcy czuli na wieść o końcu wojny radość i niepewność, mieszającą się z nadzieją na upragnioną wolność i spokój. Dużo ludzi powyjeżdżało na Pomorze, do Wielkopolski i na Śląsk w poszukiwaniu dachu nad głową, bo ocalały domy poniemieckie, ale i pracy, perspektyw. Dużo Polek i Polaków było przywożonych zza Buga. Poranieni żołnierze wracali z frontu w 1945 r. Zaczęły się też powroty z wywózek na Syberię w 1946. - Wielka wewnętrzna migracja narodowa – wspomina Zygmunt Zdanowicz, znany później jako dobry matematyk, dyrektor I LO, prezes TPZŁ. Tego samego domu przy placu Zielonym nie znalazła Hania Mizerek, znana później jako polonistka SP 3 Hanna Jabłońska. Łomżynianki i łomżyniacy nie załamali się. Ich radość zmieniła się w pracę.
Po aneksji Krymu w 2014 r. zmiana daty dnia zwycięstwa
81. rocznica zakończenia II wojny światowej (1939 - 1945) została upamiętniona w zimny piątek, 8. maja, przy pomniku pamięci Żołnierzy 33 Pułku Piechoty. Przed kościołem zgromadzili się, np., przedstawiciele władz samorządu z wójtem Krzysztofem Kozickim i starostą łomżyńskim Lechem M. Szabłowskim na czele, środowisk wojskowych i społecznych, dziatwy szkolnej i mieszkańców. W Polsce z epoki PRL-u dniem końca II wojny światowej był 9. maja 1945 r., jak w demokracji ery transformacji do 2015 r., bo Sejm zmienił zdanie i przyjął, że zwycięstwo nad Niemcami będziemy świętować nad Wisłą i Narwią 8. maja. Głośny i budzący lęk był temat aneksji Krymu w 2014 przez Rosję Putina. 8 lat później na drodze imperatora stanął nieustraszony prezydent Zełenski z Ukrainą.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
https://www.youtube.com/watch?v=FBMTuxwZ0gk
-
Bohater odznaczony -
Partyzant odzyskał imię i pamięć -
Wyklęci żołnierze Ziemi Łomżyńskiej -
Odsłonięcie i poświęcenie tablicy Pułkownika Zalewskiego -
„Wyklęci” ziemi łomżyńskiej na YouTube -
Prof. Sychowicz: Dzień zwycięstwa -
Koniec wojny: radość, wzruszenie i rozpacz -
15. Strzelecki Turniej Samorządowców w Piątnicy

