Dzień biało-czerwonej flagi uczczono sportowo i rodzinnie
- Biało-czerwona flaga to nie tylko kawałek materiału. To znak historii, odwagi i nadziei. Biel symbolizuje czystość, dobro i dążenie do prawdy. Natomiast czerwień przypomina o przelanej krwi tych, którzy walczyli o wolność naszej ojczyzny - mówiła major Emilia Brzozowska podczas uroczystego podniesienia flagi państwowej na stadionie miejskim przy ulicy Zjazd w Łomży.
Wydarzenie było częścią obchodów Dnia Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Rozpoczęło się od oficjalnego podniesienia biało-czerwonej i trwało jako piknik sportowy.
Major Emilia Brzozowska przypominała, że Dzień Flagi to święto, które ma wyrażać szacunek do narodowych barw, a także propagować wiedzę o polskiej tożsamości i symbolach narodowych. Jak podkreślała, w dwóch kolorach polskiej flagi zapisana jest opowieść o Polsce, o jej trudnych momentach, zwycięstwach i niezłomnym duchu narodu.
Po oficjalnej części rozpoczął się piknik sportowy. Najmłodsi uczestnicy rywalizowali w biegu na 24 metry. Starsi mieli do pokonania dystans 204 metrów, a chętni mogli sprawdzić się w biegu na 2004 metry. Do udziału w zawodach zapisało się około 300 osób.
Wśród startujących był prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, który cieszył się z pięknego i radosnego dnia, a po przebraniu się w dres, aktywnie przyłączył się do biegania.
Przed rozgrzewką Dyrektor MOSiR Łomża Bernadeta Krynicka podkreślała, że spotkanie na stadionie jest okazją do wspólnego uczczenia symbolu, który łączy wszystkich Polaków.
- Dzisiejsze wydarzenie ma wyjątkowy charakter. Łączymy pamięć i szacunek z aktywnością, energią i radością wspólnego bycia razem - mówiła Bernadeta Krynicka dodając, że bieg z flagą to piękny symbol, który pokazuje, że patriotyzm nie musi być tylko wspomnieniem przeszłości, ale może być żywą, dynamiczną częścią naszej codzienności.
Najwięcej radości i energii miały na twarzach najmłodsze dzieci, którym przebywanie na świeżym powietrzu szczególnie przypadło do gustu.
Na stadionie biało - czerwona flaga zawisła samotnie z dala od uczestników pikniku. W Łomży, poza masztami na bulwarze, nie ma ona swojego miejsca. Incydentalnie, przy okazji różnych świąt pojawia się w postaci szturmówek na słupach elektrycznych prowokując pytanie, które wraca po remoncie Starego Rynku. Skoro tak wiele mówi się o patriotyzmie, umiłowaniu ojczyzny i szacunku do narodowych barw, dlaczego w najbardziej reprezentacyjnej przestrzeni Łomży zabrakło godnego miejsca dla biało-czerwonej flagi? Dlaczego?


















































