Święconka — znak wiary, tradycji i rodzinnego świętowania
Dziś Wielka Sobota, dzień ciszy, zadumy, ale też ostatnich przygotowań do świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Wierni przynoszą do kościołów koszyczki z pokarmami, które po poświęceniu staną się częścią uroczystego wielkanocnego śniadania. Zwyczaj święcenia pokarmów należy do najbardziej trwałych i najpiękniejszych polskich tradycji wielkanocnych, łącząc wymiar religijny z rodzinnym i wspólnotowym przeżywaniem świąt.
W Wielką Sobotę w kościołach, kaplicach i wyznaczonych punktach całego regionu odbywa się święcenie pokarmów. W koszyczkach, ozdobionych białą serwetą i zielonym bukszpanem, znajdują się najczęściej jajka, chleb, sól, wędlina, chrzan oraz ciasto. Każdy z tych produktów ma swoją symbolikę: jajko oznacza nowe życie, chleb jest znakiem codziennego pożywienia i Bożego błogosławieństwa, sól symbolizuje oczyszczenie i trwałość, wędlina dostatek, a chrzan siłę i zdrowie. Często nie brakuje też baranka, przypominającego o Chrystusie Zmartwychwstałym.
Wymiar tego zwyczaju pięknie opisywał Adam Chętnik. „Co roku na Wielkanoc staramy się, by w mieszkaniu naszym i na stole ze święconym była odpowiednia świąteczna zieleń. I pięknie wtedy nam i weselej, i zapach jakiś wiosenny wokoło” – pisał w 1945 roku w „Gwiazdce”. Opis obyczajów ludowych, w 140. rocznicę urodzin założyciela Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie, wznowiło Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego.
Chętnik przypominał również, że „święcone” wielkanocne i dzielenie się jajkiem jest zwyczajem tradycyjnym, przekazywanym z pokolenia na pokolenie, a obok Wieczerzy Wigilijnej pozostaje jednym z najbardziej uroczystych obrzędów religijno-rodzinnych. Jak notował, z każdej rodziny — czy to przy kościołach, czy w umówionych punktach wioski — przynoszono na miseczkach, owiniętych czystym białym obrusem lub chusteczką, przede wszystkim „jajek parę, kiełbasy kawałek, chleba, soli trochę itp.”. Ten prosty, ale pełen znaczeń zwyczaj przetrwał do dziś i wciąż zajmuje ważne miejsce w świątecznych przygotowaniach mieszkańców regionu.
Wielka Sobota jest jednocześnie częścią Triduum Paschalnego — najważniejszego czasu w roku liturgicznym. Po Wielkim Czwartku, upamiętniającym Ostatnią Wieczerzę, i Wielkim Piątku, dniu męki i śmierci Chrystusa, przychodzi czas wyciszenia i oczekiwania na noc Zmartwychwstania. Święcenie pokarmów odbywa się więc pomiędzy zadumą Wielkiego Piątku, a radością poranka wielkanocnego.
We wszystkich łomżyńskich kościołach kapłani święcą dziś przyniesione przez wiernych pokarmy, aby jak przed laty nasi ojcowie i dziadkowie, rozpocząć wielkanocne śniadanie od podzielenia się święconką. To właśnie w takich gestach najmocniej widać ciągłość tradycji, przywiązanie do wiary i rodzinnych obyczajów, które mimo upływu lat pozostają żywe i wciąż budują świąteczną wspólnotę.
Poniżej wiersz "Święcone" ze wspomnianego już dzieła Adama Chętnika
Odwieczny zwyczaj - na Zmartwychwstanie,
Każdy ma w domu świąteczne danie,
Kołacze, babki, jaja święcone,
Szynki, kiełbasy, w dymie wędzone.
Stać było Polskę - by młody, stary,
Spożywał z smakiem świąteczne dary,
Mieliśmy dosyć chleba czy mięsa,
Nie brakło nigdzie smacznego kęsa.
Każdy, choć w pocie pracował czoła,
Dziś ma spoczynek, radość dokoła,
Cieszą się dzieci, cieszą się starzy,
Że Bóg święconem rodzinę darzy.
I wielkie szczęście, gdy wkoło stołu,
Cała gromadka siedzi pospołu,
Święcone jajko, tak jak opłatek,
Szczęście w rodzinie daje zadatek.
A gdy zabraknie kogo na święta,
Każdy tę stratę z bólem pamięta,
A gdy święcone krają kołacze,
Niejeden przytem westchnień zapłacze,
Przy stołach wszędzie cieszą się ludzie,
Że dziś odpocząć mogą po trudzie,
A jajko-życia mając zadatek,
Każe się cieszyć z wiosny i dziatek.
Bo też Wielkanoc- święta radosne,
Budzące widać wszędy już wiosnę,
Po lasach kwitną pierwsze sasanki,
Na stołach barwne leżą pisanki.
Więc choć niejedne łzy ronią oczy,
Radośnie do nas święto niech kroczy,
I życzmy sobie w tej błogiej chwili,
Byśmy szczęśliwie za rok dożyli!
III.45








