Na prośbę pracowników skrócono przemówienia. Wielkanocne spotkanie w szpitalu
Obok życzeń zdrowych i spokojnych świąt pracownicy szpitala usłyszeli także życzenia spełnienia najskrytszych marzeń oraz nadziei płynącej z Chrystusowego Zmartwychwstania. Symboliczne „jajeczko”, ku radości personelu, rozpoczęło się jednak od skrócenia przemówień.
– Nasi pracownicy pełnią bardzo ważną misję, czyli chronią zdrowie, dlatego często pojawiał się postulat skrócenia wystąpień – powiedział dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży Dariusz Domasiewicz. Jak dodał, na prośbę pracowników oficjalne przemówienia zostały ograniczone. Głos zabrali jedynie dyrektor, przedstawiciel organu prowadzącego szpital oraz biskup, pasterz diecezji.
Nie wszystkim zaproszonym taka decyzja przypadła do gustu, za to wśród personelu pojawiły się głosy chwalące takie rozwiązanie. Idąc za ciosem, można by się również zastanowić nad skróceniem listy wymienianych gości, ponieważ z około 14-minutowej części oficjalnej niemal połowę zajęło ich powitanie wraz z wyliczaniem funkcji i stanowisk. Nie jest to jednak łatwa sprawa, bo – jak mówił Jacek Piorunek – to największe spotkanie wielkanocne i pojawia się tu „cała elita Łomży”. Zdaniem wicemarszałka wynika to z roli, jaką szpital pełni w społeczeństwie.
Właściwe przemówienie dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży Dariusz Domasiewicz rozpoczął od podziękowań dla pracowników za pierwszy rok wspólnej pracy.
– Bardzo szybko ten czas minął, bardzo dobrze patrzy się na znajome już twarze. Myślę, że był to bardzo dobry rok dla szpitala i pracowników – mówił.
Wspomniał o inwestycjach, poszerzaniu usług oraz zatrudnianiu specjalistów.
– W 2026 roku będą kolejne inwestycje, jeszcze raz inwestycje. Chcemy bardzo szybko zmieniać ten szpital.
Pracownikom i gościom życzył zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych. Mieszkańcom życzył przede wszystkim zdrowia, tak aby pracownicy szpitala w święta mieli nieco spokojniejszy czas.
– Dziękuję, że jesteście, i dziękuję za ten rok pracy - zakończył.
Organem prowadzącym szpital jest Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego, w imieniu którego głos zabrał wicemarszałek Jacek Piorunek.
– Robimy wszystko, żeby szpital w Łomży miał się jak najlepiej. Robimy wszystko, żeby inwestycje, które zapowiedzieliśmy na ten rok, a których wartość przekracza 150 mln zł, zostały zrealizowane.
Zapewniał, że władzom województwa zależy na tym, aby szpital zachowywał stabilność finansową, był wyposażony w najnowocześniejszy sprzęt i zatrudniał najlepszą kadrę.
– Na razie mamy problemy finansowe i dotyczy to prawie wszystkich szpitali, niemniej jednak jesteśmy na dobrej drodze, aby te problemy również pokonać – stwierdził.
W imieniu zarządu województwa Jacek Piorunek życzył „spełnienia najskrytszych marzeń, dobrych świąt, pięknych spacerów i rozmów o szpitalu”.
Z opublikowanego dziś komunikatu wynika, że na koniec 2025 roku przychody podmiotów ochrony zdrowia podległych marszałkowi wyniosły blisko 1,98 mld zł i były wyższe o około 120 mln zł niż rok wcześniej. Jednocześnie wynik finansowy pozostaje ujemny i sięga łącznie około 122 mln zł.
Zanim biskup Janusz Stepnowski pobłogosławił przygotowane pokarmy, dziękował w imieniu pewnej osoby za troskę i profesjonalną opiekę nad nią na oddziale onkologicznym. Dołączając do życzeń, mówił, aby Święta Zmartwychwstania Pańskiego, w których celebrujemy radość życia i zwycięstwa nad śmiercią, niosły nadzieję, że to, co ziemskie, nie kończy wszystkiego. Podkreślił, że później nadejdzie moment, gdy wraz z Chrystusem również będziemy należeć do zmartwychwstałych.















