Przejdź do treści Przejdź do menu
czwartek, 23 kwietnia 2026 napisz DONOS@

Zatruta Łomża

– Szkoda zdrowia na bieganie po Łomży zimą – mówi Grzegorz, którego smog pozbawił w styczniu i lutym możliwości ruchu „na świeżym powietrzu”. „Ludzie są truci” – pisze czytelnik Marcin, którego dzieci w słoneczne marcowe popołudnie muszą wdychać duszące „łomżyńskie powietrze”. – Tyle mówimy o ochronie środowiska i powietrza, a to są puste słowa – dodaje, zrezygnowany faktem, że problem trującego powietrza zdaje się nikogo nie obchodzić.

Rok 2026 zaczął się na znacznym obszarze Polski długim i intensywnym epizodem smogowym. Polski Alarm Smogowy informował, że w Rzeszowie odnotowano średniogodzinowe stężenie pyłu PM10 na poziomie 304 µg/m³ – najwyższe w tym sezonie grzewczym, a średniodobowy poziom zanieczyszczenia sięgnął wartości niewidzianych od pięciu lat. Podobnie było w Łomży, gdzie dobowe stężenie PM10 wyniosło aż 293 µg/m³, czyli blisko 600 proc. dopuszczalnej normy. Był to najwyższy wynik w historii dostępnych pomiarów w mieście. 21 stycznia 2026 roku o godz. 0.00 odczyt wyniósł aż 676,3 µg/m³. Przypomnijmy: dobowa norma dla pyłu PM10 wynosi 50 µg/m³.

Zanieczyszczenie powietrza nie dotyczy wyłącznie mroźnych dni. W przesłanym 11 marca mailu pan Marcin z Osiedla Maria pisze, że „są ciepłe popołudnia i nie da się wyjść z dziećmi na spacer, bo powietrze jest w złym stanie, a dym z kominów jest duszący”. Tego dnia stacja pomiarowa IMGW w Marianowie w południe zanotowała ponad 15°C, a o godz. 20.00 jeszcze 10°C. W tym samym czasie stężenie zanieczyszczeń wynosiło 175,20 µg/m³ dla PM2,5 i 295,8 µg/m³ dla PM10.

Powietrze, które szkodzi

Powietrze w Łomży miało smak, zapach i nie było przejrzyste. – Podczas biegu odczuwałem dyskomfort i duszność. Wystarczyło wyjechać trochę za miasto, by jakość powietrza wyraźnie się poprawiła – relacjonował biegacz.

O skutkach zdrowotnych mówił w TOK FM dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka, prof. Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jak wskazywał, każde 10 µg/m³ PM2,5 może podnosić ciśnienie tętnicze o 3 mm Hg. Matematyka jest więc bezlitosna: jeśli stężenie rośnie o 100 µg/m³, ciśnienie może wzrosnąć o dodatkowe 30 mm Hg. To oznacza, że osoba z ciśnieniem 140 mm Hg może osiągnąć 170 mm Hg. Tymczasem w Łomży zdarzały się odczyty PM2,5 na poziomie 667,80 µg/m³, 527,50 µg/m³ czy 479,60 µg/m³.

_MG_4149.jpg

Doktor Zielonka mówił także o badaniach, które wyraźnie wskazują na związek zanieczyszczeń powietrza z częstszym występowaniem zawałów.

– My wiemy, że gdy mamy przekroczenia zanieczyszczenia powietrza, to w tych miastach karetki częściej jeżdżą do zawałów – o 27 proc. częściej – precyzuje profesor, powołując się na badania prowadzone na Śląsku i w Białymstoku.

Najgroźniejsze są najmniejsze cząstki, które przenikają do pęcherzyków płucnych, a następnie do krwiobiegu i wszystkich narządów. Ta toksyczna substancja jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ wywołuje stan zapalny. W tych cząstkach znajduje się także benzo[a]piren – jedna z najsilniejszych substancji rakotwórczych. Od uwarunkowań genetycznych oraz stanu zdrowia może zależeć, czy smog przyczyni się w danym organizmie do zawału, udaru czy nowotworu.

Skąd się bierze smog?

Żeby powstał smog, potrzebne jest zanieczyszczone powietrze, którego głównym źródłem jest tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenia związane z ogrzewaniem domów i mieszkań oraz ruchem samochodowym. Wiatr rozprasza pyły, dlatego odczuwamy je wtedy mniej. W czasie wyżowej, bezwietrznej pogody można w uproszczeniu powiedzieć, że powietrze „stoi nad miastem”, zatrzymując dym i zanieczyszczenia.

Wbrew niektórym opiniom ten pył nie przybył znad Sahary, nie jest też skutkiem działań sąsiednich miejscowości. To nasz miejski smog, wytworzony przez nas samych. 

– W dniu dzisiejszym postanowiłem zareagować – pisze czytelnik Marcin z ul. Piaski. – Po godz. 15.30 straż miejska w Łomży nie pracuje i nie odbiera telefonów. Policja twierdzi, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia i że to nie ich kompetencja. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, delegatura w Łomży, nie ma środków prawnych wobec indywidualnych mieszkańców i jest w stanie reagować jedynie w przypadku firm. Tyle mówimy o ochronie środowiska i powietrza, a to są puste słowa. Nikt nic nie może zrobić, a ludzie są truci. (…) W mieście mieszkańcy wiedzą, że po godz. 16.00 nikt nie zareaguje, nie ma nad nimi bata i palą wszystkim, trując przy okazji nas wszystkich.

Smogobus i pozoranctwo władzy

Miasto Łomża kupiło w kwietniu 2024 roku za niemal 900 tys. zł smogobus, czyli samochód wyposażony w czujniki służące do kontroli tego, czym mieszkańcy palą w piecach. Prezydent Mariusz Chrzanowski mówił wówczas, że „efektem pracy smogobusa ma być zmniejszenie szkodliwych substancji w powietrzu”. Problem w tym, że same deklaracje nie wystarczą.

– Ze względu na ograniczoną liczbę ludzi nie możemy skierować kilku patroli w dany rejon, żeby przeprowadzić kontrole – tłumaczy komendant straży miejskiej Paweł Żebrowski. Drogie urządzenie, zamiast realnie służyć poprawie jakości życia mieszkańców, przez długi czas stoi na parkingu przed siedzibą straży miejskiej. Tylko jeden patrol i to jedynie do godz. 15.30 monitorował, czym palono w piecach.

– Co do zasady mieszkańcy palą tym, co jest dozwolone – mówi komendant Żebrowski. W jego opinii nieprawidłowości od kilku lat dotyczą około 10–15 proc. kontroli. Według straży miejskiej sprowadzają się one głównie do spalania ram okiennych, sklejek czy starych mebli. – Ani razu nie zdarzyło nam się, żeby strażnicy znaleźli w piecu przysłowiową oponę.

_MG_4158.jpg

Trudno jednak stwierdzić, czym naprawdę palą mieszkańcy, skoro w chwilach największych zanieczyszczeń straż miejska nie pracuje. Ratusz, pytany o stan kadrowy, zapowiedział zatrudnienie w 2026 roku czterech dodatkowych strażników. Dlaczego jak kupowano smogobus, nie zadbano o jego obsadę.

– Wiele osób próbuje sobie radzić w swojej trudnej sytuacji życiowej, są też osoby w podeszłym wieku i mają inną świadomość tego, czym można palić, a czym nie – tłumaczy komendant Żebrowski dodaje, że znaczenie ma także jakość opału. – W innych rejonach strażnicy mają wilgotnościomierze. U nas nie ma uchwały smogowej, więc można palić mokrym drewnem.

Na mocy umowy z Centralnym Laboratorium Pomiarowo-Badawczym w Jastrzębiu-Zdroju Łomża może wysyłać próbki popiołu do badań, by w sytuacjach wątpliwych stwierdzić, czym palono. Przez dwa sezony nie wysłano jednak ani jednej próbki.

Pytany o działania na rzecz poprawy jakości powietrza w Łomży ratusz wylicza m.in. inwestycje w miejską ciepłownię, która przeszła na biomasę, oraz elektryczny tabor MPK. Smog w mieście ma ograniczać także system roweru miejskiego czy „rozwój parków i zieleńców”. W praktyce niemal żadne z tych działań nie wpływa istotnie na trujące powietrze zimą, co zresztą pokazują wyniki badania powietrza. Smog i zanieczyszczenia są demokratyczne – dotyczą wszystkich: biednych i bogatych. Można grodzić osiedla i odcinać się symbolicznie od innych mieszkańców, ale nie da się odgrodzić od zanieczyszczonego powietrza, które – jak mówił doktor Zielonka – niesie poważne skutki zdrowotne.

_MG_5769.jpg

„Miasto wspiera również mieszkańców w bezpośredniej walce z niską emisją. Program Ograniczania Niskiej Emisji pozwala na uzyskanie dotacji z budżetu miasta na wymianę starych kotłów na nowoczesne systemy grzewcze” – czytamy w odpowiedzi na nasze pytania. W konkretach powyższa deklaracja wygląda tak, że w 2021 roku miasto Łomża przeznaczyło na ten cel prawie 400 tys. zł, dzięki czemu zrealizowano 40 umów dotyczących wymiany starych pieców na bardziej ekologiczne źródła ciepła. W 2022 roku przeznaczono już niespełna 88 tys. zł, co pozwoliło na realizację 11 umów. W 2023 roku za 54 tys. zł zrealizowano trzy umowy. W 2024 roku przeznaczono 58 050 zł i wymieniono osiem źródeł ciepła. W 2025 roku przeznaczono na ten cel jedynie 35 800 zł i zrealizowano pięć umów.

Dla porównania: na ozdoby i dekoracje świąteczne w 2025 roku Łomża wydała ponad 277 tys. zł. Widać priorytety? 

Według opublikowanego ostatnio rankingu Polskiego Alarmu Smogowego miasto Łomża znalazło się bardzo nisko, bo na 1807. pozycji wśród samorządów ocenianych pod względem aktywności w programie Czyste Powietrze 2025.

Łomża zachęca do jej zasmakowania. Zanieczyszczenie powietrza i smog nie są abstrakcją, lecz realnym zagrożeniem, które niemal codziennie zimą wnika do płuc, krwi jej mieszkańców. Można jeszcze długo opowiadać o strategiach, programach i ambitnych planach, ale dopóki wieczorem nie można wyjść by nie czuć duszącego dymu, dopóty te deklaracje pozostaną tylko papierem. Brakuje działania. 

251223010513.jpg
Foto:
Foto: 20.01.2025
Foto: 20.01.2025
Foto: 3.02.2026
Foto: 3.02.2026

 
 

W celu świadczenia przez nas usług oraz ulepszania i analizy ich, posiłkujemy się usługami i narzędziami innych podmiotów. Realizują one określone przez nas cele, przy czym, w pewnych przypadkach, mogą także przy pomocy danych uzyskanych w naszych Serwisach realizować swoje własne cele i cele ich podmiotów współpracujących.

W szczególności współpracujemy z partnerami w zakresie:
  1. Analityki ruchu na naszych serwisach
  2. Analityki w celach reklamowych i dopasowania treści
  3. Personalizowania reklam
  4. Korzystania z wtyczek społecznościowych

Zgoda oznacza, że n/w podmioty mogą używać Twoich danych osobowych, w postaci udostępnionej przez Ciebie historii przeglądania stron i aplikacji internetowych w celach marketingowych dla dostosowania reklam oraz umieszczenia znaczników internetowych (cookies).

W ustawieniach swojej przeglądarki możesz ograniczyć lub wyłączyć obsługę plików Cookies.

Lista Zaufanych Partnerów

Wyrażam zgodę