Rozlewiska na razie na mniejszych rzekach
Koziołek sarny, pokonując rozlewiska Lepackiej Strugi, przewrócił się i nie mógł wydostać się z lodu. Z pomocą przyszli łomżyńscy strażacy. Po krótkiej fali roztopów poziom wód w rzekach nieznacznie wzrósł, jednak najbardziej widoczne zmiany dotyczą małych cieków wodnych.
Pierwsza fala roztopów pozostawiła po sobie nieliczne jeszcze oczka wodne, które silny mróz przykrył lodem. Dla dzikich zwierząt kopytnych może to stanowić zagrożenie i prowadzić do kontuzji. W niedzielę wieczorem strażacy interweniowali przy koziołku sarny, który próbując przejść przez skute lodem rozlewisko Lepackiej Strugi, utknął w lodzie. Zwierzę trafiło pod opiekę weterynarza.
Rozlewiska widoczne są na razie głównie na mniejszych ciekach wodnych. W Łomży, obok wspomnianej Łepackiej Strugi, która miejscami wylewa na przylegające łąki, płynie Łomżyczka, gdzie stan wody pozostaje w normie. Krótkie roztopy spowodowały jedynie niewielki wzrost poziomów rzek i jedynie Pisa przekracza obecnie górną granicę stanów średnich. W Dobrym Lesie poziom Pisy wynosi 170 cm i do osiągnięcia stanu ostrzegawczego brakuje jeszcze 80 cm.
Stan Narwi w punkcie pomiarowym Łomża–Piątnica wynosi 145 cm, co oznacza, że do górnej granicy stanów średnich brakuje ponad 70 cm. W Nowogrodzie poziom Narwi wynosi 231 cm, a w Wiźnie 247 cm. W obu tych miejscach rzeka przekracza dolną granicę stanów średnich o kilkanaście centymetrów. Z prognoz wynika, że roztopy mogą powrócić w przyszłym tygodniu. Zanim to nastąpi prognozowane są opady śniegu.




