Studniówka w I LO imienia Tadeusza Kościuszki
Ponad 110-letnia aula I Liceum Ogólnokształcącego była rozpromieniona tak jak młode twarze jego maturzystek i maturzystów, których w 7 klasach uczy się 210. W niedzielę o godz. 18. wystarczyły 3 kwadranse, żeby młodzi wysłuchali powitań i przemów, wręczyli kwiaty wychowawcom i ruszyli do poloneza tak długiego, że zapełnili parami korytarz. - Wierzcie w siebie, bo my w Was wierzymy z całego serca – zapewniła ich pełniąca honory gospodyni Studniówki 2026 Aneta Andrychowska – Jezusek z Rady Rodziców. Gospodarz Piotr Chendoszko obiecał 18-sto i 19-latkom, wkraczającym w dorosłość, że zabawa studniówkowa pozostanie na zawsze w pamięci, a nie tylko na fotografiach.
W I Liceum Ogólnokształcącym imienia Tadeusza Kościuszki jest tradycja, że z sali relaksacyjnej, (gdzie mieściły się szatnie) młodzież podchodziła do Wychowawców z różami, aby przywitać się i przedstawić Partnerki i Partnerów. Studniówka przed rokiem w 412-letniej Szkole przy ul. Feliksa Bernatowicza (pisarza) była poprzedzona forpocztą pogody za dnia wiosennej, słonecznej, z 7-oma stopniami Celsiusa na termometrze. 18. stycznia 2026. było także słonecznie, lecz zimowo, śnieżnie i mroźnie na minus 7 stopni, a wieczorem na kilkanaście niżej 0. Dwójka konferansjerów to: Hanna Gomoliszek i Michał Dębek. Stanęli przed schodkami na scenę, tak że młodzież w auli widziała po prawej stronie Radę Pedagogiczną. Maturzyści wypełnili klasami miejsca przy oknach i ścianach, a rodzice tradycyjnie, zaaferowani, przejęci i wzruszeni, tłoczyli się przy dwojgu drzwi wejściowych.
Studniówka w epoce komuny i demokracji
Hania i Michaś dzielili się spostrzeżeniami na temat szybko przemijającego czasu, jak czekali długo na ten wyjątkowy bal studniówkowy, który poprzedzały pracowite lata: lekcje, przerwy, rozmowy, stres, pośpiech... Hania wyraziła przekonanie, że wieczór zapisze się we wspomnienie za 10, 20 lat. Jest prawdopodobne, że pamięć Maturzystce nie sprawi psikusa, skoro pamiętam studniówkę w tej samej (ale nie tak eleganckiej, jasnobiałej) auli po 44 latach. Wówczas dyrektorem LO (jedynego w Łomży) był Zygmunt Zdanowicz, zaś moim i Karola Konopki (1963 – 1994) wychowawcą Lucyna Duchnowska. W 1982 r. panował stan wojenny i tylko Panu Dyrektorowi zawdzięczamy, że uzyskał od władz zgodę na zabawę do godz. 22., co nieznacznie się przedłużyło na jego odpowiedzialność...
Teraz zupełnie inna epoka w drugiej ćwierci XXI wieku, gdyż każdy nastolatek ma osobisty telefon komórkowy. Myśmy w klasie mieli tylko kilka osób z telefonem stacjonarnym w domu. Jednak nie zmieniła się atmosfera powagi, szacunku, wdzięczności dla grona Profesorek i Profesorów. Myśmy także z dużym wzruszeniem dziękowali uśmiechem, słowami, kwiatami swoim Wychowawcom. Po 44 latach Anno Domini 2026 okazałe bukiety, np., z gerberami otrzymali: dyrektor od ponad 21 lat Jerzy Łuba, historyk i wicedyrektor Katarzyna Łuba, matematyk i wicedyrektor Tomasz Szałkowski (z małżonką i matematyczką Agnieszką Szałkowską prowadzi w klasie IV D program innowacyjny, bo młodzież uczy się do matury liczyć i rozwiązywać zadania po polsku i angielsku). Takich lekcji w naszej IV D w ogóle nie mieliśmy, gdyż Stefan Borawski „Budry” nauczył nas oddzielnie liczyć na tyle dobrze, że wielu kolegów zdało egzaminy na politechniki, zaś prof. Barbara Pietruszewska poradziła sobie z nami, abyśmy correctly speakali po angielsku. Następcy moich profesorów także mają przed sobą zadanie, by ich wychowankowie zdali matury jak najlepiej, choć kwiaty należą się i za dotychczasowy trud, cierpliwość, zaangażowanie, wsparcie. Piękne bukiety przyjęli więc: Anna Dudo, anglistka od IV A; biolog Ewa Urbańska od IV B; Anna Bućko, polonistka od IV C; ucząca niemieckiego i rosyjskiego Violeta Maksimowicz – Dobosz od IV D; polonista Grzegorz Witkowski od IV E; ucząca geografii i historii Monika Łada od IV F; matematyk Mariusz Domański (i Leszek Samluk, był potencjalnie w zastępstwie) od klasy IV G. Sympatyczni przedstawiciele maturzystów: Hania i Michaś podziękowali Dyrekcji, Nauczycielom i Rodzicom, ciesząc się na celebrowanie w młodzieżowym gronie wspólnoty i na pamiątkowe zdjęcia, pełne swobody, dobrej energii i humoru. Rodzice dziękowali Dyrekcji I LO za przyjazną i motywującą do nauki atmosferę, a Nauczycielom – za edukowanie młodego pokolenia, pracę z pociechami, kształtowanie charakterów i cierpliwość.
Zanim ruszył po auli i korytarzu staropolski chodzony, życzliwym słowem z młodzieżą podzielili się: poseł KO (PO) Alicja Łepkowska – Gołaś, poseł PiS Bogumiła Olbryś, Marlena Siok w imieniu ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, wiceprezydent Łomży Piotr Serdyński. Dorośli później ze schodów sceny i spod ścian korytarza na 1. piętrze podziwiali eleganckie pary, poważne i dostojne, jak były chorąży pocztu sztandarowego I LO w Łomży Antoni Filipiuk z Magdaleną Kalinowską. Z pewnością w sercach rodziców, filmujących nieskończone sznury poloneza, tańczyły miłość i duma.
Mirosław R. Derewońko
tel. red. 696 145 146
-
Elegancja, wdzięk i kultura na studniówce w II LO oraz I LO -
Studniówka I LO w 160. rocznicę Powstania Styczniowego -
Wspomnienia po studniówkach w I LO, II LO oraz „Wecie” -
Studniówka 2022 odbędzie się w pandemii albo nie -
Rozmyślania o przyjaźni w auli sprzed stulecia -
Studniówka w I LO z Kilarem, w II LO z Elsnerem -
Uczniowie I LO chcą, żeby od nich wymagać -
Zabawa studniówkowa w „Mechaniaku” -
Studniówki w cieniu żałoby -
Studniówka z polonezem maturzystów I LO i II LO w Łomży -
Elegancka studniówka w „Wecie” i II LO w Łomży -
Studniówka to jedyny taki bal w życiu -
Rodzinna i przyjacielska studniówka w I LO w Łomży -
Studniówka, polonez i olimpijczycy w I LO w Łomży -
Z polonezem i fantazją -
Huczna studniówka 2015 do białego rana w I LO w Łomży -
Studniówka maturzystów II LO w Łomży. „Ta noc jest wasza!”


































