Niesamowite efekty akcji pomocy dla schroniska „Arka”
Zbiórka psich ubranek dla podopiecznych Schroniska dla Bezdomnych Psów „Arka” w Łomży dała niesamowite efekty. Schronisko zostało nimi dosłownie zasypane – tylko poseł Łukasz Litewka przysłał ich aż cztery paczki, zawierające około stu sztuk, a to nie wszystko. Były też inne dary, od karmy do mat grzewczych oraz wpłaty finansowe, w tym od prezydenta miasta Mariusza Chrzanowskiego. W sobotę ocieplano budy i w kulminacyjnym momencie uczestniczyło w tym około 50 osób.
Pracownicy i wolontariusze „Arki” bardzo dziękują za otrzymaną pomoc i serce okazane psiakom w czasie tych mroźnych dni. Odzew na apel o pomoc był niesamowity. Niemal natychmiast po jego ogłoszeniu w siedzibie schroniska zaczęli pojawiać się pierwsi darczyńcy. Nie tylko z ubrankami w różnych rozmiarach, ale też z karmą i innymi potrzebnymi rzeczami, na przykład matami grzewczymi i środkami przeciwko pchłom. Zaczęły też nadchodzić paczki, nie tylko z kraju, ale również zza granicy. Wspomniany już poseł Łukasz Litewka, znany z wielu akcji charytatywnych na rzecz zwierząt, przysłał ich aż cztery kartony. Były też wpłaty finansowe, ponieważ niektórzy z ofiarodawców nie mieli możliwości zakupu ubranek, albo nie mieli pewności jakie mają one być, wybierali więc wygodniejszą dla siebie formę pomocy. Do akcji włączyły się nie tylko osoby prywatne, ale również instytucje, firmy i placówki edukacyjne. Efekt jest taki, że obecnie każdy z około 130 przebywających w schronisku psów ma już ubranko, a do tego są jeszcze ich zapasy, przydatne w sytuacji wymiany tych zniszczonych/uszkodzonych lub kiedy zwiększy się liczba zwierząt. Z bardzo dużą przychylnością mieszkańcy Łomży podeszli też do prośby o pomoc w ocieplaniu bud. W sobotę, w kulminacyjnym punkcie akcji, na terenie schroniska przebywało około 50 osób, na zmianę pracujących i ogrzewających się.
Dzięki temu wsparciu postawiono na paletach i opatrzono około 20 bud, czyli ich 1/3.
Akcja będzie kontynuowana, ale jej powodzenie zależy od tego, czy uda się pozyskać kolejne palety oraz papę i watę szklaną. Cały czas jest też zbierana sucha karma, preparaty przeciwpchelne, od wszy i kleszczy, środki higieniczne dla psiaków oraz maty grzewcze.
Jak widać na zdjęciach Łapek, Mysia, Szrek, Elza, Nadin i inne psiaki, nawet jeśli nigdy wcześniej nie nosiły ubranek, szybko się do nich przyzwyczaiły i potrafią docenić, że jest im w nich cieplej. Osoby związane z „Arką” raz jeszcze dziękują w ich imieniu, zapraszając do schroniska, gdzie można przekonać się, że otrzymane dary i środki zostały spożytkowane w odpowiedni sposób.













