Dzięki saniom lodowym lodowisko w Łomży dostępne także dla osób na wózkach
Na lodowisku w Łomży zainaugurowano korzystanie ze specjalnych sań lodowych, które umożliwiają osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich bezpieczne i komfortowe korzystanie z tafli lodu. To rozwiązanie jest nowością nie tylko w mieście, ale także w skali kraju.
Pomysłodawcą zakupu sań lodowych był Kamil Walczyk, który natrafił na to rozwiązanie w internecie. Urządzenie „Lugicap Ice Perf”, określane po polsku jako sanie lodowe, pozwala osobom na wózkach inwalidzkich korzystać z lodowiska z pomocą drugiej osoby poruszającej się na łyżwach. Konstrukcja oparta jest na aluminiowym podwoziu i umożliwia zamocowanie wózków o szerokości od 40 do 61 cm.
Zapotrzebowania na takie urządzenie w Łomży nie zgłaszano. – Tłumaczymy to brakiem wiedzy o takiej możliwości – tłumaczy dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łomży Bernadeta Krynicka. – Z tego co wiemy, w Polsce są tylko dwa miasta, które posiadają takie urządzenie „Lugicap Ice Perf”.
Obsługa lodowiska odpowiada za przygotowanie urządzenia, zapięcie i bezpieczne wprowadzenie wózka na taflę lodu. Samodzielne poruszanie się po lodzie nie jest możliwe – wymagana jest pomoc drugiej osoby na łyżwach. Wypożyczenie sań lodowych kosztuje tyle samo, co wypożyczenie łyżew. Koszt zakupu urządzenia wyniósł niespełna 10 tysięcy złotych. Z sań nie mogą korzystać osoby poruszające się na wózkach elektrycznych.
– To jest prawdziwa dostępność dla osób z niepełnosprawnościami – podkreśla dyrektor Krynicka.
Nowością na łomżyńskim lodowisku ma być także tzw. godzina ciszy. Po przerwie technicznej, w godzinach od 16:30 do 18:00, lodowisko będzie funkcjonowało bez muzyki i nadmiernych bodźców, z myślą o osobach ze spektrum autyzmu oraz osobach przebodźcowanych.
Z kolei dla osób chodzących, które mają trudności z utrzymaniem równowagi na lodzie, dostępne są pomocnicze podstawki w formie pingwinów i foczek.
Lodowisko uruchomiono 22 listopada. Do grudnia zanotowano niemal 1700 wejść. Odpowiadając na potrzeby mieszkańców – jak mówi dyrektor Krynicka – MOSiR dokupił również łyżwy w małych rozmiarach od 25 do 29, z regulacją, przeznaczone dla najmłodszych dzieci.
– Dążymy do doskonałości – podsumowuje dyrektor MOSiR-u.
Starania MOSiR-u docenia Wiesław Domański, który po wypadku porusza się na wózku. – Oby tylko można było się do tego dostać – zauważa. Wcześniej aktywnie jeździł na łyżwach i podkreśla, że likwidowanie kolejnych barier to bardzo ważny krok w stronę realnej dostępności.







