Pogotowie i szpital do połączenia?
Zarząd Województwa Podlaskiego ponownie rozważa reorganizację struktur ochrony zdrowia. Po wcześniejszych, niezrealizowanych planach szerokiej konsolidacji podległych mu służb, na nowo wraca pomysł łączenia stacji pogotowia z regionalnymi szpitalami. Najwięcej emocji budzi koncepcja włączenia białostockiego pogotowia w struktury zadłużonego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.
Zarząd Województwa Podlaskiego szuka sposobów na poprawę trudnej sytuacji finansowej białostockiego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, znanego jako „Śniadecja”. Prawie rok temu pojawiła się koncepcja połączenia wszystkich stacji pogotowia ratunkowego z Białegostoku, Łomży i Suwałk oraz szpitali w Białymstoku i Choroszczy pod wspólną administracją. Pomysł ten zaprezentowała wicemarszałek Wiesława Burnos, wtedy jednak został on zdementowany przez członka zarządu Jacka Piorunka, który przekonywał, że o takiej inicjatywie nie słyszał. Propozycja trafiła więc do szuflady.
Obecnie pojawiła się nowa koncepcja restrukturyzacji. W ramach działań mających poprawić kondycję „Śniadecji” rozważane jest przejęcie przez szpital jedynie białostockiej stacji pogotowia. Pozwoliłoby to na wykorzystanie środków zgromadzonych przez WSPR i zasilenie nimi budżetu szpitala. Plan miałby być jednak szerszy i objąć także inne miasta: według nieoficjalnych informacji Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Łomży zostałaby włączona do łomżyńskiego Szpitala Wojewódzkiego, a podobne rozwiązanie miałoby zostać wdrożone także w Suwałkach.
Na razie brak oficjalnych komunikatów dokumentów, które precyzowałyby, jak takie połączenia miałyby wyglądać w praktyce. W teorii szpitale – jako większe jednostki – mogłyby prawdopodobnie przejąć administracyjnie stacje pogotowia.
To, że temat jest poważnie rozważany, sugerować mogą działania pracowników białostockiego pogotowia. Pod hasłem „Stop konsolidacji – nie pozwólmy, aby długi szpitala zniszczyły pogotowie” zorganizowali dziś (środa 19.11) protest przeciwko planowanej restrukturyzacji.