wtorek, 24 kwietnia 2018 napisz DONOS@

Budżet Łomży „jest elastyczny”

14 głosami „za” przy 4 głosach „przeciw” i 4 głosach „wstrzymujących się” Rada Miejska Łomży przyjęła budżet miasta na 2018 rok. - Projekt budżet jest optymalny, racjonalny i bardzo dobry – mówił prezydent Mariusz Chrzanowski dodając, że w ciągu roku będą dokonywane zmiany bo „budżet jest elastyczny”. Dochody Łomży w 2018 roku mają wynieść 368 mln zł, a wydatki niemal 397 mln zł. Na pokrycie deficytu w wysokości 28,7 mln zł, i spłatę rat kredytów z lat poprzednich, w przyszłym roku miasto ma pożyczyć kolejne 38,5 mln zł.

Radni poza zgłoszoną w poniedziałek autopoprawką prezydenta do przedstawionego w listopadzie projektu nie wprowadzili żadnych zmian, ale dyskusja była długa, i czasami „nieelegancka”. O elastyczności budżetu prezydent mówił m.in. gdy radni z opozycji dopytywali o obcięte wydatki na oświatę. Tylko wydatki na płace są mniejsze o około 6 mln zł, od tych jakie będą poniesione w tym roku. 
- Mamy świadomość, że te środki w trakcie roku trzeba będzie przesuwać – mówił Chrzanowski, a po uwadze od wiceprezydent Agnieszki Muzyk dodawał „jeśli będzie taka potrzeba”.
Określania „elastyczny budżet” używał radny Janusz Mieczkowski zapewniając w imieniu klubu radnych PiS o poparciu dla prezydenckiego projektu. On „elastyczność” wiązał z zapewnieniem prezydenta, że uda się znaleźć w budżecie pieniądze na budowę sali gimnastycznej w SP nr 5, oraz dołożenie pieniędzy na obiecane ulice na Osiedlu Wschód. W ramach autopoprawki prezydent zapisana w budżecie pulę środków na to zadanie zwiększył ze 100 tys. zł o blisko pół miliona, ale jak ujawniał radny Mieczkowski na jedną ulicę potrzebne jest około 4 mln zł. 
Radny Mieczkowski mówił także – powtarzając za wiceprezydentem Andrzejem Garlicki – o tym, aby unikać posądzenia o „grzech zaniechania”. To miałoby wiązać się z porzuceniem, w związku z trudna sytuacją finansową miasta, szans na pozyskanie środków zewnętrznych poprzez rezygnację z jakichś inwestycji. Mieczkowski mówił o „rekordowych inwestycjach”, które w przyszłym roku mają wynieść 87,7 mln zł (w 2011 roku wydatki inwestycyjne miasta wyniosły ponad 98,5 mln zł, a w 2014 ok. 86 mln zł).
- Miasto pięknieje, poprawiają się warunki życia mieszkańców(...) Zapewne z tego powodu trzeba ten kredyt wziąć – przekonywał Mieczkowski, wyrażając nadzieję, że po rozliczeniu 2017 roku pojawią się wolne środki i kredyt będzie niższy „o kilka albo i kilkanaście milionów” niż zapisane w budżecie 38,5 mln zł.  
Nawiązując do tego rekordowego w historii miasta kredytu radny Tadeusz Zaremba przywoływał słowa obecnego premiera Mateusza Morawieckiego, który kilka miesięcy temu w Łomży zachęcał samorządowców do „budowania silników, a nie pomników”. Zachęcał do zastanowienia się, które część miejskich inwestycji należą do tych grup i mówił o prowadzonej od lat w mieście polityce rolowania długu, a nie jego spłacania.
Radny Dariusz Domasiewicz wyliczał, że po zaciągnięciu kolejnego kredytu do spłaty będzie już 147 mln zł plus odsetki. Mówił, że nie chce przypominać, co o zadłużeniu miasta przez poprzedniego prezydenta mówili ci sami radni, którzy teraz popierają zadłużenie Łomży przez prezydenta Chrzanowskiego. Podsumowywał, że długi spłacać będą mieszkańcy Łomży, a nie władze, które go zaciągają co skutkowało zarzutami o „tani populizm”.
- Nie jesteśmy bogatym samorządem. Musimy sięgać po środki zewnętrzne, aby coś zrobić – mówił wiceprezydent Andrzej Garlicki przestrzegając, że to prawdopodobnie ostatnie unijne dotacje na drogi, jakie będzie można pozyskać. - W moim przekonaniu budżet, w tym wymiarze inwestycyjnym, został dobrze przemyślany. Inwestycje są uszyte na miarę możliwości – przekonywał apelując o jedność „w ważnych sprawach” i „powalczenie o miasto”, aby Łomża „nie była wioską, którą objeżdża się obwodnicą”. 
Przeciwko prowadzonej przez prezydenta Chrzanowskiego (PiS) miejskiej polityce wystąpił radny Maciej Borysewicz (PO). Mówił, że poprawek do projektu budżetu nie przedstawiał, bo musiałyby się sprowadzać do wykreślenia wydatków w wysokości 38,5 mln zł – czyli do wysokości zaciąganego kredytu. Na uwagę prezydenta, że w 2012 roku był za kredytem w wysokości 35 mln zł, odpowiadał, że „potrafi przyznać się do błędu”. Tłumaczył, że to tamte decyzję o zadłużeniu miasta były błędne i teraz przestrzega przed ponownym ich popełnianiem. 

Czasami zażarta wręcz dyskusja nie przyczyniał się do poprawiania projektu budżetu - nie było żadnego formalnego wniosku o zmiany, ani do przekonywania myślących inaczej. Ostatecznie w głosowaniu wynik był taki jak wszyscy oczekiwali. Dysponujący poparciem klubu radnych PiS prezydent zyskał 14 głosów „za”. Przecinko głosowało 4 radnych z opozycji: Borysewicz, Domasiewicz, Stanisław Oszkinis i Zaremba. Od głosu wstrzymali się Ewa Chludzińska, Zbigniew Prosiński, Edyta Śledziewska i Andrzej Wojtkowski.

Najważniejszymi inwestycjami miasta w 2018 roku będą: budowa przedłużenia ulicy Zawadzkiej (18,8 mln zł – 11,8 mln zł dotacja, 6,9 mln zł kredyt, 80 tys. środki własne), modernizacja ulicy Nowogrodzkiej (11,6 mln zł – 8,9 mln zł dotacja, 2,9 mln zł kredyt, 12 347 zł środki miasta) oraz rozbudowa ulicy Poligonowej (5,8 mln zł – 4 mln zł dotacja, 1,6 mln zł kredyt, 70 tys. środki własne). W budżecie jest też przebudowa ul. Niemcewicza i Małachowskiego. Szacowany koszt zadania to 5 mln zł, a w przyszły roku na ten cel wydać mamy 4 mln zł - w całości z kredytu. W 2018 roku wyremontowana zostanie ul. Glogera (1,35 mln zł, przy czym z 1,15 mln zł z dotacji). Do budżetu prezent wpisał także rozbudowę drogi gminnej nr 101175B - ul. Nowogrodzka - sięgacz 1 i Łukasińskiego na odcinku o łącznej długości 460 metrów. Koszt inwestycji to 2,37 mln zł, przy czym prezydent liczy na 1,2 mln zł dotacji ze „schetynówek”, a resztę - 1 mln zł z kredytu.
Z symbolicznymi kwotami są wpisane inne drogi i ulice. Budowa nowych ulic na Os. Wschód szacowana na 9 mln zł – na przyszły rok dostała ok. 600 tys. zł. Budowa ulicy Kolejowej - wartości 8 mln zł – w budżecie na 2018 rok ma 1 mln zł. W ramach autoporawki prezydenckiej do budżetu wprowadzono budowę ul. Szmaragdowej. Póki co jest na nią 700 tys. zł przy czym 200 tys. zł to obiecane pieniądze od developera i spółdzielni mieszkaniowej, które przy tej ulicy budują nowe blokowisko. Przebudowa ul. Wiejskiej wraz z parkingiem – z potrzebnych 2,6 mln zł – jest 0,5 mln zł, a na rozbudowę ulicy Dmowskiego, wycenianej na 2,36 mln zł, jest 200 tys. zł.
W 2018 roku na części działki obecnego dworca autobusowego ma powstać centrum przesiadkowo – komunikacyjnego. Koszt to 4,5 mln zł w tym 1,8 mln zł z kredytu.
Kontynuowana ma być przebudowa budynku Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego – na przyszły rok to kwota 5,6 mln zł, przy czym 2,8 mln ma być z kredytu, a drugie tyle z dotacji), oraz budowa hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 7 (3,7 mln zł – 2,4 mln zł dotacja, 1 mln zł kredyt, 225 tys. środki własne). Planowane jest także rozpoczęcie przebudowy zabytkowej Hali Targowej na Starym Rynku na Halę Kultury. Koszt całkowity to 14,5 mln zł, ale na przyszły rok to 4,6 mln zł – 3,2 mln zł dotacja, 1,4 mln zł kredyty i 16,7 tys. zł dochody własne miasta.
Rewitalizacja Parku Jana Pawła II - Papieża Pielgrzyma w Łomży całość szacowana jest na 5,12 mln zł, przy czym 3,86 mln ma być wydane w 2018 roku. Większość - 2 mln zł - z kredytu a 1,67 mln zł z uzyskanej dotacji.
W budżecie znalazła się także budowa bulwarów nadnarwiańskich II etap. Jest on wyceniony na 9 mln zł, przy czym w przyszłym roku na ten cel ma iść 1 mln zł – w całości z kredytu. Również milion złotych mają kosztować „otwarte strefy aktywności”, przy czym połowę środków miasto chce pozyskać z Ministerstwa Sportu.
Wśród inwestycji szkolnych do budżetu miasta na przyszły rok wpisano m.in.: 1,2 mln zł na przebudowę bazy weterynaryjnej w ZSWiO nr 7 (pod warunkiem otrzymania dofinansowania – 1 mln zł) i 500 tys. zł na rozpoczęcie termomodernizacji budynków szkoły. Jest 800 tys. zł na renowację i przebudowę budynku szkoły I LO, i 200 tys. zł na opracowanie dokumentacji na termomodernizację budynku II LO. W budżecie są też: 700 tys zł na przebudowę pionu kuchennego i 300 tys. zł na zakup jego wyposażenia w SP 1, oraz 50 tys. na budowa boiska szkolnego przy tej szkole.
Jest 500 tys. zł na termomodernizację Szkoły Podstawowej nr 7, tyle samo na rozpoczęcie budowy sali sportowej przy Szkole Podstawowej Nr 2, 300 tys. zł na modernizację Hali Sportowej przy SP9 oraz 120 tys. zł na dokumentację sali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 5.
Od otrzymania dofinansowania uzależniona jest poprawa infrastruktury przy Przedszkolu Publicznym nr 1 – wartość na przyszły rok to nieco ponad 1 mln zł.

180420110931.gif

 
180410021817.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0