niedziela, 25 lutego 2018 napisz DONOS@

Przemysł 4.0 z Łomżyńskiego

- Wróciłem z Anglii po 8 latach. Pracowałem w podobnej firmie. Pomyślałem, że jeśli sprzedaje się to w Anglii, to powinno także w Polsce i Europie środkowej – mówi Maciej Góralczyk. 30-latek w rodzinnej wsi Zabiele pod Kolnem, trzy i pół roku temu otworzył firmę, która udoskonala produkowane przez koncern Sony pady do konsol. - Po zamianie na naszego pada gracz od razu ma o 30% lepsze wyniki – wskazuje dodawane do padów specjalne łopatki i cyfrowe przyciski, które pozwalają na lepszą kontrolę i szybszą reakcję gracza. - Sprzedaliśmy ponad 30 tysięcy takich padów, przede wszystkim do Niemiec, ale także USA czy Arabii Saudyjskiej – dodaje.

Maciej Góralczyk (drugi od lewej) właściciel firmy aimcontrollers.com
Maciej Góralczyk (drugi od lewej) właściciel firmy aimcontrollers.com
Maciej Góralczyk (drugi od lewej) właściciel firmy aimcontrollers.com
Maciej Góralczyk (drugi od lewej) właściciel firmy aimcontrollers.com
Kontrolery do gier tuningowane przez  aimcontrollers.com z Zabiela k. Kolna
Kontrolery do gier tuningowane przez aimcontrollers.com z Zabiela k. Kolna
Marcin Chludziński prezes Agencji Rozwoju Przemysłu
Marcin Chludziński prezes Agencji Rozwoju Przemysłu

Maciej Góralczyk jest właściciel firmy aimcontrollers.com, która była jedną z prezentujących się podczas I Forum Gospodarczego Subregionu Łomżyńskiego w siedzibie Państwowej Wyższej szkoły Informatyki i Przedsiębiorczości w Łomży. Opowiada, że po powrocie z Anglii zaczynał w piwnicy w domu ojca. Przez pół ponad roku pracował sam, z pomocą rodziny – gdy była taka potrzeba. Przełom nastąpił, gdy tuningowane kontrolery do gier trafiły na rynek niemiecki. 
- Z dnia na dzień musiałem zatrudnić cztery osoby – mówi. 
Dziś produkcją kontrolerów w Zabielu zajmuje się 10 osób, a 3-4 kolejne pracują zdalnie, zajmując się projektowaniem grafiki, stroną internetową, tłumaczeniami i sprzedażą w Polsce, Europie i na świecie. 
- Mamy dwie firmy. Ta z Zabiela sprzedaje na rynek Europy i Arabii Saudyjskiej, a druga firma jest założona w USA i obsługuje ten rynek – mówi Góralczyk. - Najbliższe plany to mocniejsze wejście na rynek rosyjski i zwiększenie produkcji. Dziś sprzedajemy 10-20 padów dziennie, aby zwiększyć sprzedaż do 100, co jest realne, potrzebujemy około 1 miliona złotych na inwestycję – dodaje.

Już wygrywamy?
- To nie jest tak, że w Polsce brakuje pieniędzy. Potrzeba otwartych głów, dobrych pomysłów, determinacji i zgody wokół celów, które nie powinny być dyskutowane. Rozwój gospodarczy kraju powinien być tym celem dla wszystkich opcji politycznych – mówił Marcin Chludziński, prezes Agencji Rozwoju Przemysłu, który był gościem Forum.
On także dostrzegł aimcontrollers.com. Chwalił pomysł, wykonanie i ambitne światowe plany małej firmy z niewielkiej wsi pod Kolnem. - Przemysł 4.0 to jest szansa jeśli ludzie mają otwarte głowy. Możemy biec i wygrywać w branżach jeśli jesteśmy na podobnym poziomie – mówił wskazując, że Polska nie może wygrywać w produkcji samochodów z silnikami diesla, „jeśli 25 lat temu przemysł samochodowy w Polsce zaorano”. Niemniej prezes ARP podkreślał, że Polska już wygrywa wyścig gospodarczy w Europie. - Dwa z trzech nowych miejsc pracy w przemyśle w UE w pierwszym półroczu powstały w Polsce – mówił Chludziński. Podkreślał, że kraj ma dobre prognozy wzrostu PKB, coraz lepsze ratingi międzynarodowych agencji finansowych, a rząd ukrócając szarą strefę i wyłudzenia podarku Vat czy akcyzy, zapewnia „uczciwe, równe traktowanie wszystkich podmiotów”. Marcin Chludziński chwalił też Strategię odpowiedzialnego rozwoju, czyli Plan Morawieckiego, z którym – jak zaznaczał - blisko współpracuje. - Bez planu nie można się rozwijać – podkreślał. Kończąc swoje wystąpienie Chludziński zmienił nieco fraszkę Jana Sztaudyngera „Polska A mówi Polsce B pocałujcie nas w D”. - Tak nie jest – zapewniał wywodzący się z Łomży prezes Agencji Rozwoju Przemysłu. 

Polacy zmieniają
O tym, że Polska i region łomżyński szybko się zmieniają i unowocześniają mówił Heinrich Trapp, starosta powiatu Dingolfing Landau w niemieckiej Bawarii, który od około 20 lat przyjeżdża tu w ramach współpracy z Powiatem Łomżyńskim. - Jestem dumny ze współpracy ze starostwem w Łomży – mówił niemiecki samorządowiec. Wskazywał, że Polacy dużo inwestują w infrastrukturę drogową i podkreślał, że mocną stroną Polski, są dobrze wykształceni ludzie. 
- Bez Polaków nasz rozwój nie byłby możliwy – mówił Trapp podkreślając, że w stutysięcznej społeczności powiatu Dingolfing Landau Polaków jest 6-8 tysięcy, którzy pracują przede wszystkim w branży informatycznej.

cz
pt, 20 października 2017 13:21
Data ostatniej edycji: pt, 20 października 2017 19:40:11

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0