wtorek, 24 kwietnia 2018 napisz DONOS@

Dwa nowe mosty wojskowe przez Narew w Nowogrodzie

- Polska jest bezpieczna w Europie, głównie dzięki sojuszom, w których funkcjonuje: NATO, czyli Paktowi Północno-Atlantyckiemu, i Unii Europejskiej – mówi generał brygady w stanie spoczynku Bogusław Bębenek, w latach 2002 – 2011 dowódca wojsk inżynieryjnych w wojskach lądowych, a w latach 2011 – 2014 szef Inżynierii Wojskowej armii Rzeczpospolitej. Z podwyższenia patrzymy na most pontonowy, jaki w ciągu ok. 40 minut przerzucili saperzy powyżej mostu w Nowogrodzie: dwie wstęgi na 12 metrów szerokości, 60 m długie. W zaroślach i szuwarach poukrywani żołnierze zawodowi i rezerwiści, na Narwi kilka łodzi patrolowych, nad głowami w pełnym słońcu śmigają dwa zwinne samoloty. Około 250 żołnierzy Wojska Polskiego uczestniczy w ćwiczeniach Dragon 2017. Przebiegowi przeprawy przez Narew przyglądało się 30 obserwatorów z 13 krajów OBWE.

Wszystkimi działaniami i zajęciami na poligonie dowodził pułkownik Bogdan Papierski z Zarządu Inżynierii Wojskowej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, natomiast pracami przy budowie przeprawy pontonowej na Narwi powyżej prawdziwego mostu kierował kapitan Tomasz Idzikowski z 1. batalionu drogowo-mostowego w Dęblinie. Z brzegu rzeki od strony Nowogrodu widzieliśmy tylko przeprawę mostową i zarys drugiego mostu pontonowego, pozornego, o długości ponad 130 m – dla zmyłki obcego lotnictwa - i pojazd gąsienicowy na podbudowie czołgu z linami do wyciągania metalowych modułów mostu i PTS, pływający transporter samobieżny, popularnie zwany amfibią. Nawet nie domyślamy się, jaki wielki kompleks namiotów dowództwa, jadalnych i sypialnych znajduje się po drugiej stronie. Ukryty za linią drzew nadrzecznych i zamaskowany od góry siatkami. - Most pontonowy ma udźwig do 80 ton – informuje major Błażej Lenard z 1. Pułku Saperów w Brzegu. Major służy w Wojsku Polskim od 27 lat i porządną polszczyzną i rzeczowo o przeprawie opowiada. Najpierw wjechały cztery wozy transportowe: dowództwa i z żołnierzami, po nich 10 jelczy langusta: ciężkie, masywne, jakby z podwójną kabiną kierowcy i załogi, kuloodporne szyby, z tyłu zasłonięte pociski rakietowe. 4 razy dziesięć sztuk, nośność od 40 do 70 km. Maszyny wjeżdżają wolno na most i suną pojedynczo, ażeby nie stać się za łatwym celem dla przeciwnika w wojnie, jaką toczy Wislandia z armią Mondy ze wschodu. W okolicy Mazur wróg przerwał 1. linię obrony, opanował złoża gazu łupkowego, a 2. linia obrony oparła się na Narwi. Manewry Dragon 2017 to także Pomorze, Drawsko Pomorskie,  Dęblin i Orzysz z udziałem ok. 17 000 żołnierzy z Polski i państw NATO. Manewrom przyglądał się Robert Rettinger, dowódca jednostki wojskowej w Łomży w latach 2003 – 2006. Chętnie dzielił się wiedzą, zdobytą podczas służby jako czołgisty w latach 80. i 90. nad Odrą i Sanem, że czołgiem T 55 i T 72 z zabezpieczonymi otworami można by wjechać nawet 5 m pod wodę i pokonać Narew bez mostu. Wymaga to wcześniejszego zwiadu. 
Generał brygady Bogusław Bębenek uważa, że dobrze się stało, że Wojsko Polskiego odstąpiło od służby zasadniczej, obowiązkowej dla wszystkich. Lepiej, że służą ci, co chcą, a nie muszą. Nie ma ucieczek, samowolek, fali, jest za to większy profesjonalizm, troska i dbałość o nowoczesny sprzęt, do obsługi którego potrzeba ludzi wykształconych i wyćwiczonych, a nie przymuszanych drylem.


„Jesteśmy bezpieczni w Europie z NATO”
Podpułkownik Jacek Kijowski przewodniczył licznej delegacji obserwatorów OBWE. Niektórzy z oficerów porobili zdjęcia żołnierzom w namiotach, elementom uzbrojenia i urządzenia rozległego obozowiska polowego. Lt. col. Stanley Manes, podpułkownik USA, chwalił organizatorów pokazu za dobrą lokalizację, sprawną przeprawę, przygotowaną organizację. Podobały mu się maskowania namiotów w terenie nadrzeczno-leśnym. Z uznaniem wyrażał się o powadze i dyscyplinie żołnierzy. - Widać, że Polacy w wojsku lubią to, co robią, i się w tym sprawdzają – podsumował Amerykanin. Z kolei Holender chorąży Theo Heijnen z BACA, Benelux Arms Control Agency, tłumaczył, po co są takie wielonarodowe manewry, pokazy i spotkania. - Kiedy wiemy, co robią inni, to mniej siebie nawzajem się boimy - tłumaczy Heijnen, gdy oficerowie OBWE przeszli w kamizelkach przez most pozorny i z powrotem, tak jak starosta łomżyński Elżbieta Parzych, burmistrz Nowogrodu Grzegorz Palka, proboszcz nowogrodzki ks. Remigiusz Krajewski. - Jesteśmy bezpieczni w Europie z NATO, choć, moim zdaniem, zagrożenie ze strony Rosji to nie militarne, tylko polityczne mambo jumbo. A udział żołnierzy europejskich w wojnach USA w Afganistanie i Iraku to zwykły konsensus aliancki.

Mirosław R. Derewońko

180420110931.gif
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
180410021817.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0