środa, 21 lutego 2018 napisz DONOS@

Winne są... okna?

Czy wewnątrz nowego mieszkania para i krople na oknach i parapecie, a zimą nawet szron i lód jest czymś naturalnym? Jeśli nie, to kto za to odpowiada - developer, budowniczy, producent okien czy łomżanin, który kupił mieszkanie? On nie ma wątpliwości. Wbrew swojej woli stał się właścicielem bubla. Na dowód przedstawia wyniki zamówionego na własny koszt profesjonalnego badania kamerą termowizyjną. Audytor stwierdza, że zamontowane w mieszkaniu okna są wadliwe, i są to tzw. wady ukryte, które nie mogły być stwierdzone przez kupującego w chwili odbioru mieszkania. Łomżanin zażądał od developera wymiany wadliwych okien, ale ten odmówił. Sprawa trafiła do sądu... Okazuje się, że problem dotyczy okien nie tylko w tym jednym mieszkaniu.

Widoczny na zdjęciu kamery termowizyjnej mostki termiczne na styku ram okiennych i ramy okiennej i szyby
Widoczny na zdjęciu kamery termowizyjnej mostki termiczne na styku ram okiennych i ramy okiennej i szyby

Mieszkaniec Łomży kupił sobie i rodzinie nowe mieszkanie w jednym z bloków przy ul. Sybiraków. Twierdzi, że generalnie jest zadowolony, ale... Problemem są rosiejące okna. Para wodna skrapla się praktycznie cały czas, niezależnie od pory roku, do tego stopnia, że na parapetach tworzą się kałuże wody. Minionej zimy problem był tak duży, że wymagało to permanentnego zbierania wody szmatką i zabezpieczania parapetów papierowymi ręcznikami, które miały wchłaniać spływającą wodę. A gdy temperatura na zewnątrz spadła do -20 st. C wewnątrz mieszkania na oknach pojawił się szron i lód. Po zleceniu profesjonalnej firmie przeprowadzenia audytu kamerą termowizyjną wyszło na jaw, że winne temu są wadliwe okna. 
„Istnieje duży ponadnormatywny mostek termiczny pomiędzy pakietami szybowymi a ramami okiennymi” - ocenił audytor. - „Dotyczy to wszystkich okien. Efektem takiego mostka jest obfite skraplanie się pary wodnej na obrzeżach szyb, która spływa na ramę i parapety i powoduje destrukcję materiału.”
Mieszkaniec złożył developerowi reklamację – jeszcze w styczniu domagając się wymiany wadliwych okien, ale ten uznał ją za nieuzasadnioną. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu. Łomżanin zamówił wycenę wymiany wszystkich okien w mieszkaniu i domagał się od developera zapłaty tej kwoty. W postępowaniu upominawczym sąd w Łomży, jeszcze w maju, wydał nakaz zapłaty wnioskowanej kwoty. Od tego odwołał się jednak developer i wczoraj sprawa trafiła na wokandę. 
I tu przybrała nieoczekiwany obrót. Radca prawny reprezentujący dewelopera oraz głównego wykonawcy bloku, zastrzegając, że sprzeciwia się nakazowi zapłaty, i wyraził chęć zawarcia ugody, ponieważ „koszty biegłych zbliżyłyby się do przedmiotu sporu”. W najbliższym czasie mają odbyć się oględziny w mieszkaniu, po których mają być podjęte decyzje odnośnie warunków ugody. 
„Tylko dlaczego tak późno” - pyta łomżanin.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0