poniedziałek, 19 lutego 2018 napisz DONOS@
tekst płatny

Nowocześni palacze dbają o zdrowie i finanse

Na wstępie ważna uwaga- najlepiej w ogóle nie palić papierosów i nigdy nie zaczynać. Jednak, jeśli ktoś już ten błąd popełnił prędzej czy później zacznie zastanawiać się czy nie zmienić trującego, śmierdzącego papierosa na jego nowoczesną elektroniczną wersję. Mieszkańcy naszego miasta coraz częściej sięgają po takie rozwiązanie, tym bardziej, że e-palących nie obowiązują zakazy palenia tytoniu. Czy zatem elektroniczna alternatywa to dobry pomysł?

W upalny letni dzień wybraliśmy się do miasta na spacer i okazuje się, że spotykamy coraz więcej przechodniów i kierowców zaciągających się gęstym dymem z przedmiotu przypominającego długopis. O sporej popularności e-palenia niech świadczy choćby fakt, że stoiska z takimi produktami w wielu miastach oprócz galerii handlowych pojawiają się również w mniejszych marketach jak i w salonikach prasowych. Co ciekawsze wkrótce płyny z nikotyną pojawią się również w małych sklepach spożywczych na osiedlach, gdyż producenci już otrzymują sygnały o zapotrzebowaniu. Można  śmiało powiedzieć, że moda z większych miast zagościła także w Łomży.
Ostatnio podczas pewnego szkolenia w przerwie spora część uczestników udała się na zewnątrz na dymka, w skwarze i upale zaciągali się śmierdzącym dymem podczas gdy inna grupa osób pozostała w klimatyzowanym, przyjemnie chłodnym pomieszczeniu, wyciągnęli z toreb e-papierosy i z nieukrywaną przyjemnością cieszyli się paleniem w pomieszczeniu. Z zaciekawieniem zapytałam czy to skuteczna metoda pomagająca rzucić tradycyjne palenie. W odpowiedzi usłyszałam, że ów człowiek palił przez niespełna 18 lat i dzięki e-papierosom pozbył się trujących substancji smolistych, których w zwykłym papierosie jest ponad 4000, wyeliminował brzydki zapach tytoniu a w dodatku oszczędza miesięcznie ponad 250 zł. Zapytałam co było powodem zmiany, okazało się, że żona zaszła w ciąże i dla dobra zdrowia jej i dziecka zdecydował się na e-palenie, wyjaśnił mi że mgiełka z e-papierosa zawiera po wydmuchaniu tyle szkodliwej nikotyny co bakłażan, czyli nie jest to szkodliwe dla naszego otocznie oraz najbliższych. Świetna sprawa, pomyślałam. Trzeba dowiedzieć się więcej. 
Wybrałam się do jedynego autoryzowanego salonu w Łomży e-papierosów firmy Cigger w Galerii Veneda. Zapytałam przede wszystkim o zalety e-palenia. Konsultant zaczął wymieniać wspomniane wcześniej oszczędności (po przeliczeniu okazuje się , że e-palacze zyskują niemalże 4.000 zł rocznie zmieniając zwykłego papierosa na jego elektroniczny odpowiednik), lepsze samopoczucie, swobodę, komfort w otoczeniu, bezawaryjność, brak brzydkiego zapachu.  Doradca przyznał, że nie wszyscy od razu zmieniają palenie na e-palenie. Dla każdego ten proces może przebiegać inaczej. Jedni po prostu od razu przestawiają się na e-fajkę, inni przepalają jeszcze przez jakiś czas zwykłe i elektroniczne papierosy w różnych proporcjach, inni ale zdecydowana mniejszość, powraca do nałogu - a  to zazwyczaj  dlatego, że zawartość nikotyny w płynie do e-papierosa została źle dobrana i palaczowi brakuje tej substancji, lub  dostarcza jej zbyt wiele. Moją uwagę zwrócono również na ważny aspekt, czyli szkodliwość  nikotyny. Wyjaśniono, że jak każda substancja psychoaktywna może ona zostać przedawkowana, lecz nasz organizm szybko zasygnalizuje taki stan rzeczy poprzez lekki ból głowy. Wystarczy wtedy odstawić nikotynę na 2-3 godziny i wszystko wraca do normy.  Co więcej, łatwiej przedawkować paląc tradycyjnie, niż w przypadku e-papierosa.

Jak to działa, skąd ten dym?
Elektroniczny papieros składa się z baterii oraz systemy wytwarzającego mgiełkę. Obecnie na rynku jest kilka systemów e-palenia, jednak najbardziej popularny jest ten z tzw. clearomizerami. Dzięki najnowszym zdobyczom techniki obsługa e-papierosa ogranicza się do zalania płynu i naładowania baterii. Płyn składa się z oczyszczonej nikotyny w różnych dawkach (sprzedawca dobiera właściwą) glikolu propylenowego i gliceryny (substancje obojętne dla zdrowia) oraz aromatów. To wszystko po podgrzaniu zaczyna zamieniać się w mgiełkę przypominającą dym z papierosa. 

Ile to kosztuje?
Koszt zakupu zestawu, zależnie od potrzeb zaczyna się w przypadku marki Cigger od 99 zł, jest to jednak zestaw podstawowy, który zaspokoi potrzeby palacza  palącego poniżej jednej paczki zwykłych papierosów na dobę. Dla osób palących około paczki i więcej, dedykowane są zestawy w przedziale cenowym między 169 zł (np. Cigger Ego Handy) a 299 zł (Cigger Ego Pro).  Konsultant zada kilka prostych pytań aby określić dokładne potrzeby. Należy pamiętać, że nawet wybierając zestaw profesjonalny, jego koszt zwróci się palaczowi już po 30 dniach, gdyż przestanie on wydawać pieniądze na zwykłe papierosy. Kolejne miesiące to już około 250 zł oszczędności. 

Drogi czytelniku, jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej zapraszam po fachową poradę do jedynego autoryzowanego salonu sprzedaży produktów marki Cigger, mieszczącego się w Galerii Veneda przy ul. Zawadzkiej 38 w Łomży. Przedstawiciel firmy zaprasza na darmowe przetestowanie produktów i smaków (jest ich około 70)
Ambasadorem marki Cigger jest Olaf Lubaszenko.
Specjalna promocja: wybrane zestawy do 50% rabatu!

Zapraszamy do odwiedzenia naszej witryny:
www.cigger.pl


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0