czwartek, 22 lutego 2018 napisz DONOS@

Uroczyście i zabawowo na Święto Wojska Polskiego

Spotkanie samorządowców z kadrą oficerską Wojska Polskiego w łomżyńskim ratuszu rozpoczęło trzydniowe świętowanie 93. rocznicy Cudu nad Wisłą, o którym to zwycięstwie wojsk polskich nad bolszewikami w 1920 roku sam Marszałek Józef Piłsudski powiedział, że nie byłoby tego bez Cudu nad Narwią. - Mam nadzieję, że ta zła karta historii Wojska Polskiego w Łomży wnet się odwróci – mówiła wiceprezydent Mirosława Kluczek do kilkunastu oficerów i podoficerów WP oraz kilku rezerwistów i kombatantów, nawiązując do rozwiązania w ubiegłym roku podczas reorganizacji armii Garnizonu Łomża i przemianowania I. Łomżyńskiego Batalionu Remontowego na warsztaty. Na sympatycznym i kameralnym spotkania konkretów nie było, ale światełko w tunelu – chyba tak.

Kadra oficerska Wojska Polskiego w Łomży
Kadra oficerska Wojska Polskiego w Łomży
Ppłk Krzysztof Glanowski, Mirosława Kluczek, mjr Krzysztof Rabek, Beniamin Dobosz, Lech Antoni Kołakowski i Lech Marek Szabłowski
Ppłk Krzysztof Glanowski, Mirosława Kluczek, mjr Krzysztof Rabek, Beniamin Dobosz, Lech Antoni Kołakowski i Lech Marek Szabłowski
Ppłk rezerwy Ryszard Matuszewski
Ppłk rezerwy Ryszard Matuszewski


- Być może, coś takiego w przyszłości się zdarzy, że w Łomży będą rejonowe warsztaty techniczne – powiedział z tajemniczym uśmiechem podpułkownik Krzysztof Glanowski z 2. Regionalnej Bazy Logistycznej w Rembertowie, który w Łomży gościł z majorem Jackiem Pietrzakiem. - Próby były podejmowane, w specjalizacji w naprawach sprzętu. Ale teraz nie możemy jeszcze niczego obiecać.
Przedstawiciele komendanta 2. RBO niczego nie obiecywali, nawet w późniejszych rozmowach kuluarowych, ale i tak łomżyniacy mundurowi i po cywilu w sali konferencyjnej ratusza wzięli tę wypowiedź za bardzo dobrą monetę. Kluczowym słowem było „rejonowe”, bo za tym lapidarnym określeniem kryje się możliwość zwiększenie obsady zawodowej Wojska Polskiego w Łomży. Obecnie to zaledwie 28 mundurowych, gdy jeszcze rok temu żołnierzy na etatach było ponad stu.

„Żołnierze zawsze są mile widziani w naszym mieście”
Współgospodarzem, pod nieobecność kurującego się prezydenta Mieczysława Czerniawskiego, był wiceprezydent Beniamin Dobosz, który zwrócił uwagę, że „Łomża zawsze stała wojskiem”. - To środowisko na trwale wpisane w pejzaż miasta i naszego regionu – powiedział wiceprezydent. - Mimo że zmiany organizacyjne prowadziły do rozwiązań, które nie zawsze mogą się podobać, żołnierze zawsze są mile widziani w naszym mieście i stanowią istotny element jego tożsamości. 
Major Krzysztof Rabek, kierownik Warsztatów Technicznych Łomża, zauważył, że jednostka – mimo zmiany struktury – obsługuje prawie jedną czwartą Polski, czyli aż trzy województwa: podlaskie, warmińsko-mazurskie i mazowieckie. - Mamy nadal co naprawiać i remontować – stwierdził w krótkich żołnierskich słowach podstawową misję Warsztatów Technicznych kierownik.
Starosta łomżyński Lech M. Szabłowski i wójt gminy Piątnica Edward Łada gratulowali żołnierzom i podziękowali za służbę dla lokalnej społeczności. Wójt przeprosił za szczerość w odniesieniu do ewentualnego wzmocnienia Warsztatów, ale: - Chciałbym wierzyć, ale nie wierzę w piękne słowa.
Poseł Lech Antoni Kołakowski (PiS) przypomniał, że Bitwa Warszawska 1920 miała znaczenie nie tylko w historii państwa polskiego, ale również dla Europy, a nawet świata. - To jedna z osiemnastu najważniejszych bitew świata – podkreślił poseł. - Niestety, polską armię dotknęły redukcje personalne, braki finansowe na uzbrojenie i utrzymanie kluczowych jednostek, zwłaszcza na Ziemi Łomżyńskiej. Dla państwa polskiego wojsko to najważniejsza instytucja, dlatego finanse na armię nie powinny być obcinane. Od tego zależy suwerenność i niepodległość Polski. Nie pamiętam, żeby była tak nieliczna armia. Dałby Bóg, że będzie pokój, bo jak będzie wojna, to będzie źle.

Otwarte koszary i spotkania ze społecznością Łomży
Wiceprezydent Mirosława Kluczek, kontynuując tradycję spotkań samorządowców z żołnierzami, poprosiła podpułkownika rezerwy Ryszarda Matuszewskiego o refleksję na temat historii i współczesności Wojska Polskiego w Łomży. - Służę w Łomży od 1984 roku i chciałoby się nadal to robić w Garnizonie Łomża, którego już nie ma – rozpoczął opowieść podpułkownik, znany jako kierownik lubianego w mieście klubu i galerii przy jednostce wojskowej. - Kolejni oficerowie przychodzący na stanowiska dowódcze z Polski do Łomży byli przyzwyczajeni, że Święto Wojska Polskiego w innych jednostkach, to zbiórka wojskowa z odczytaniem rozkazów. W Łomży każdy z dowódców podtrzymywał politykę otwartych koszar i spotkań żołnierzy ze społecznością miasta. Reorganizacje w Łomży dotykały kadry Garnizonu i kultury łomżyńskiej, wojskowej. Znaleźliśmy przychylny grunt we współpracy z władzami miasta, więc udało się nam utrzymać Klub Wojskowy. Panie pułkowniku – zwrócił się do przedstawiciela komendanta 2. Regionalnej Bazy Logistycznej – dobrze byłoby, aby za rok to nie były tylko symptomy zmian na lepsze, ale fakty, rzeczywistość...

W środę o godz. 10. przy pomniku 33. pułku piechoty w jednostce odbędzie się zbiórka, a potem spotkanie żołnierskich pokoleń i promocja albumu o budowlach obronnych Ziemi Łomżyńskiej. Na godz. 16. zaplanowano pod koszarami piknik „Wojsko na swojsko”. W czwartek o godz. 9.30 przy pomniku Żołnierzy 33. PP na pl. Jana Pawła II zostaną złożone kwiaty. W Katedrze odbędzie się msza św. o godz. 10 w intencji żołnierzy i ich rodzin. Po mszy na Starym Rynku wystąpi, m.in., Łomżyńska Orkiestra Dęta. Na starym cmentarzu przy ul. Kopernika w Łomży od godz. 12. będą składane kwiaty i zapalane znicze na żołnierskich mogiłach.  

Mirosław R. Derewońko


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0