sobota, 24 lutego 2018 napisz DONOS@

„Serenada” romantycznego mordercy

O tym jak niewiele trzeba, by z obiektu adoracji stać się ofiarą morderstwa, opowiada najnowsza sztuka Teatru Aktywnego. „Serenada” to kolejna perełka w twórczości Sławomira Mrożka, ukazująca ludzi jako manipulatorów dążących do osiągnięcia celu za wszelką cenę. Te złożone relacje i mroczne zależności doskonale udało się oddać występującej w przedstawieniu młodzieży. – Nie chodzi o to, żeby stworzyć idealne aktorsko widowisko, bo my nie jesteśmy Teatrem Narodowym – mówi reżyserka Joanna Klama. – Nie odtwarzamy, staramy się tworzyć eksperymentując, więc Mrożek to dla nas wymarzony autor!

Teatr Aktywny po raz kolejny z powodzeniem zmierzył się z przewrotną i ironiczną  twórczością  Sławomira Mrożka. Po ubiegłorocznej premierze sztuki „Bruno Sznajder” Joanna Klama zapowiadała bowiem, że można spodziewać się jej kontynuacji, bo to nie jedyna sztuka Mrożka z Lisem i Kogutem w rolach głównych. Tym razem młodzi aktorzy, ćwiczący na co dzień w Miejskim Domu Kultury - Domu Środowisk Twórczych, przygotowali spektakl oparty na jednoaktówce „Serenada”. Jej bohater Lis próbuje wywabić z kurnika kolejne Kury, wcielając się w rolę romantycznego uwodziciela z gitarą. Wzbudza ich zainteresowanie, udając niezrozumianego przez innych, subtelnego artystę albo nieczułego na wdzięki niewieście mordercę – impotenta. Jednak pomimo nawiązania nici porozumienia z kolejnymi potencjalnymi ofiarami jego plany spełzają na niczym. Kury ratuje głupota, gdy zbyt długo stroją się przed lustrem lub też jakiś przebłysk instynktu samozachowawczego. Mimo to Lis nie daje za wygraną. Wykorzystując wstążkę jednej z Kur, udaje mu się wzbudzić w Kogucie poczucie niepewności co do jej wierności. W rezultacie to właśnie tak pewny siebie Kogut, zapominając o ostrożności, staje się ofiarą krwiożerczego drapieżnika. Lis  triumfuje więc podwójnie: jako manipulator i reżyser sytuacji, którą sprowokował. 
Środowa premiera była zarazem debiutem zreorganizowanego składu Teatru Aktywnego. Do występujących we wcześniejszych spektaklach  Martyny Żochowskiej i Anny Karwowskiej dołączyli więc, mający już pewne doświadczenie sceniczne, Magdalena Kocoń i Bartosz Maciej Dzwonkowski oraz debiutanci: Anna Bujno, Bartosz Cwaliński, Piotr Drężek, Magdalena Jankowska, Aleksandra Niksa i Katarzyna Zabłocka.
– Zespół jest bardzo odmłodzony, tylko dwie osoby są ze starego składu, a wszystkie pozostałe zagrały u mnie pierwszy raz – mówi Joanna Klama. – Było to więc dla nas duże wyzwanie, ale udało się!
Ciekawym zabiegiem okazało się też wykorzystanie podwójnej obsady. Dlatego na scenie mieliśmy dwa lisy, dwa koguty i aż sześć kur. Podkreślało to wymowę zarówno tragicznych jak i komicznych scen, kiedy niczym w krzywym zwierciadle można było obserwować te same sceny i dialogi, ale całkowicie odmiennie zinterpretowane.   
– To druga po „Bruno Sznajderze” sztuka Mrożka którą zrobiliśmy i jestem bardzo zadowolona z rezultatów – mówi Joanna Klama. – Może  przygotujemy kolejną, zobaczymy. Myślimy o pokazaniu tego spektaklu gdzieś dalej, ale najpierw będziemy musieli wymienić w obsadzie dwie osoby – maturzystki. We wrześniu lub październiku na pewno zagramy „Serenadę” jeszcze raz w Łomży, ale wtedy zrezygnujemy z wykorzystanej dziś scenografii i zrobimy to zupełnie inaczej, bardziej oszczędnie.

Wojciech Chamryk
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk


 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0