środa, 21 lutego 2018 napisz DONOS@

Nie ma chętnych na miejskie działki

Tylko jedna osoba przystąpiła do przetargu w którym miasto chciało sprzedać 15 niewielkich działek pod budowę domów przy ul. Topolowej na osiedlu Maria w Łomży. Jeszcze gorzej było z wieżą ciśnień, której mimo kolejnego przetargu i znaczącego obniżenia ceny znowu nikt nie chciał.

Od dwóch lat miasto sprzedaje działki budowlane w rejonie ulic: Browarna, Podleśna, Piaski i Topolowa. To rozległy prostokąt terenu po dawnej roszarni. W poprzednich przetargach udało się sprzedać część działek znajdujących się bezpośrednio przy dziś funkcjonujących ulicach i mających podłączenie do sieci wodociągowej, kanalizacyjnej i elektrycznej. Ulica Topolowa (nazwana tak z racji na gęste obsadzenie wysokimi topolami) przy której działki miastu pozostały jest pozbawiona dostępu do mediów. Oprócz poniesienia kosztów zakupu samej działki, nabywca będzie musiał – może w porozumieniu z sąsiadami – zapłacić również za media. I pomimo znaczącego obniżenia ceny to chyba  mankament, który skutecznie zniechęca potencjalnych kupców. Podczas dzisiejszego przetargu zgłosił się tylko jeden. 
- Myślałem, że nie pomieścimy się dziś w tej sali... – uśmiecha się z niedowierzaniem łomżyński przedsiębiorca Leszek Mocarski (lat 33), który w „licytacji” sam z sobą – podnosząc cenę wywoławczą o obowiązkowe jedno postąpienie - kupił trzy z nich o powierzchni łącznej ponad 1 400 mkw. za ponad 220 tysięcy zł (brutto). - Moim zdaniem, nieruchomości to obecnie jedyna pewna lokata kapitału, dlatego inwestuję w tereny budowlane – przekonywał .

„Desperacko nikt, również miasto, nie wyzbywa się ziemi...”
Przewodniczący komisji przetargowej Jerzy Bittner, naczelnik wydziału gospodarowania nieruchomościami Urzędu Miejskiego, cenę 131 zł za metr kwadratowy (162 zł brutto) wszystkich działek przy Topolowej uznał za „umiarkowaną”.
-  Mieliśmy oczekiwania bardziej optymistyczne, że chociaż kilka osób się zjawi, bo cena działek nie jest wysoka. Była już z prawie 200 zł za metr dwukrotnie obniżana - przyznał naczelnik 
Czwarty przetarg na pozostałe 12 działek przy ul. Topolowej, których wielkość wynosi wynosi od 450 do 540 mkw., odbędzie się prawdopodobnie w czerwcu. Cena mkw. raczej nie drgnie.
- Desperacko nikt, również miasto, nie wyzbywa się ziemi – mówi Bittner.

Kogo stać na niszczejącą wieżę ciśnień...?
Jak nikt nie zgłosił się w połowie grudnia, aby kupić wieżę ciśnień w Łomży za ponad pół miliona złotych (netto) z działką 1 700 mkw., tak nikt nie chciał jej kupić w drugim przetargu, mimo że miasto obniżyło cenę wywoławczą o jedną czwartą do 393 tys. zł. Władze miasta chcą aby przyszły właściciel chciał przeznaczyć ją na „zespół konferencyjny z częścią hotelową, restauracją i kawiarnią z tarasem widokowym”. Tyle że od lat nikt nie chce na to wyłożyć swoich pieniędzy...

Mirosław R. Derewońko


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0