piątek, 24 listopada 2017 napisz DONOS@

Maraton pisania listów Amnesty International w Łomży

- Po prostu chcemy pomagać ludziom, którzy zostali uwięzieni za niewinność – wyjaśnia krótko Dominika Gałas, 15-latka z Publicznego Gimnazjum nr 8 w Łomży, uczestnicząca w sobotę od rana w Maratonie Pisania Listów w „Mechaniaku”. - Do prezydentów państw, gdzie w złych warunkach żyją więźniowie sumienia, piszemy listy z wezwaniem o ich zwolnienie, umożliwienie kontaktów z dziećmi i rodziną, prawo wyboru adwokata i pomoc medyczną. Ja bronię pokrzywdzonych rodzin z Rumunii, które zostały pozbawione mieszkań, żeby miały lepsze warunki do życia.

Obszerna sala na parterze szkoły zamieniła się w tymczasową kancelarię Amnesty International: wolontariusze w żółtych koszulkach AI przechadzają się pomiędzy stolikami, doradzając koleżankom i kolegom, jak prawidłowo napisać listy w obronie ludzkiej godności i wolności. Na tablicy przy wejściu kilkanaście kart ze zdjęciami i opisami losu niesprawiedliwie uwięzionych ludzi z różnych kontynentów. Podobne leżą na stołach, przy których pochylone nad kartami papieru dziewczęta i zamyśleni chłopcy wczytują się w przypadki więźniów sumienia, aby wstawić się dziś za nimi.
- Ja wstawiam się za Chiou Ho-shun z Tajwanu, aresztowanym w 1988 r. z 11 innymi mężczyznami i skazanym na karę śmierci – wyjawia Michał Cieniewicz, 16-latek z Technikum Mechanicznego. - Apeluję do prezydenta Chin o godny i sprawiedliwy proces. Zeznania na Tajwańczyku były wymuszane torturami, biciem i prądem.
- Ja również będę bronił Tajwańczyka, bo w jego sprawie są wymyślone i fikcyjne dowody oraz podstawieni i niewiarygodni świadkowie – dodaje 18-letni Michał Sokołowski z Technikum Ekonomicznego. - Oprócz tego, bronię Alesia Bialackiego z Białorusi, oskarżonego o używanie prywatnych kont bankowych w Polsce i na Litwie do finansowania działalności opozycyjnej. Bronię opozycjonisty, bo ryzykuje życiem i własną wolnością, żeby wolność od reżimu Łukaszenki uzyskali wszyscy. 
Sandra Grzymała, 18-latka z Technikum Hotelarskiego, pisze listy w obronie innych więźniów sumienia przy jednym stole z kilkoma koleżankami. Zamierzają osobiście apelować do władców państw o humanitarne traktowanie uwięzionych. Same też nie wybiorą się do domu na obiad, będą pisały listy do godz. 20. Dlaczego tak długo...?
- Trzeba czasem umieć się poświęcić... – komentuje gest solidarności z nieznanymi sobie wcześniej ludźmi. - My możemy wziąć kanapki, oni mogą nie mieć łyka wody.
Z dużego zainteresowania młodzieży szkolnej i studentów oraz ich przekonania co do sensu Maratonu Pisania Listów zadowolony jest również inicjator i organizator akcji w Łomży historyk Kamil Parol (lat 30), nauczyciel wiedzy o społeczeństwie.
- Nasza akcja razem z Amnesty International trwa przez cały tydzień w łomżyńskich szkołach, także w Marianowie i Piątnicy, oraz w uczelniach: PWSIiP i WSA – mówi społecznik. - Tematyka tego przedsięwzięcia Amnesty International dotyczy praw człowieka, co naturalnie łączy się z programem WOS-u. Jednak dla mnie to także dobry sposób, aby przekazywanie wiedzy łączyć z nowymi doświadczeniami. Młodzież w czasie przygotowań poznawała przedsiębiorców, a poznaje polityków, samorządowców i dziennikarzy, ma z nimi osobisty kontakt podczas pisania listów. Problematyka „globalnych” praw człowieka przekłada się na życie. To nie abstrakcja.
W „Mechaniaku” wszyscy chętni mogą pisać listy w obronie więźniów sumienia na świecie jeszcze w sobotę do godz. 20, natomiast w niedzielę w godz. 8. - 20.

Mirosław R. Derewońko
Fot.: Marek Maliszewski

Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:
Foto:

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0