wtorek, 21 listopada 2017 napisz DONOS@
171027121458.gif

Prosiński: „trzeba zrobić tak, aby za śmieci płacili wszyscy, a nie tylko uczciwi”

Radny Zbigniew Prosiński (PO) do niedawna jeszcze członek prezydenckiego speczespołu śmieciowego przygotował „konkurencyjną” wobec ratuszowej propozycję opłat za śmieci. Jak mówi jest „prorodzinna” i „bardziej sprawiedliwa, bo wyższa jest tam gdzie śmieci są produkowane i koszty ich odbioru są wyższe”. Prosiński proponuje, aby opłata za śmieci liczona była od powierzchni lokalu, ale podstawowa stawka malałaby wraz ze wzrostem powierzchni mieszkania czy domu. Za najmniejsze mieszkanie do 30m2 – według jego propozycji – przy segregowaniu odpadów opłata wynosiłaby 10,13zł miesięcznie, a w przypadku największych domów o pow. 450m2 40,54zł miesięcznie. - Nawet dla tych najbogatszych opłata nie wydaje się zbyt wygórowana, a wspieralibyśmy przede wszystkim rodziny wielodzietne, które często zajmują stosunkowo niewielkie mieszkania i przy opłacie od głowy – jak proponuje prezydent – byłyby one najbardziej poszkodowane – mówi radny Prosiński.

Szacunkowe wyliczenia podatku śmieciowego z metra według propozycji Zbigniewa Prosińskiego
Szacunkowe wyliczenia podatku śmieciowego z metra według propozycji Zbigniewa Prosińskiego

Przed miesiącem Zbigniew Prosiński wówczas jeszcze członek prezydenckiego speczespołu ds. śmieci napisał list do prezydenta Mieczysław Czerniawskiego. Wyrażał w nim zaniepokojenie, że  mimo iż zbliża się koniec roku, a więc i termin w którym należy podjąć ostateczną decyzję o podatku śmieciowym nie ma żadnych informacji o postępach. 
- „Jako radny tego miasta chciałbym z czystym sumieniem zagłosować za projektami uchwał, które Pan przedstawi Radzie do zaakceptowania. Niestety na chwilę obecną takiej decyzji nie jestem w stanie podjąć, gdyż nie mam przekonania, że zrobiono już wszystko, co można było w tym temacie zrobić – napisał Prosiński. 
W tym samym liście zaproponował inną niż przyjął speczespół metodę naliczania opłat „od metra”. Jak przekonywał ma ona wiele zalet m.in.: jest najbardziej przewidywalna w kontekście wpływów do budżetu miasta, będzie generowała niskie koszty administrowania, a poza tym „za śmieci będą płacić wszyscy, a nie tylko uczciwi”.
Jak mówi radny reakcji jakiej oczekiwał na to wystąpienie nie było dlatego złożył rezygnację z zasiadania w prezydenckim speczespole i sam, w oparciu o częściowe dane opracował wyliczenia podatku śmieciowego „od metra”, z uwzględnieniem wielkości mieszkań. 
Wyszło mu, że za najmniejsze mieszkanie do 30m2 przy segregowaniu odpadów opłata wynosiłaby 10,13 zł miesięcznie, za mieszkanie o powierzchni 60m2 byłoby to 17,6 zł miesięcznie, w przypadku średnich domów o pow. 170m2 - 28,87 zł miesięcznie, a właściciele tych największych o pow. 450m2 - 40,54zł miesięcznie. 
- Wychodzi z tego, że w większości przypadków mieszkańcy Łomży płaciliby tyle samo co dziś, albo mniej – mówi radny Prosiński dodając, że to są szacunkowe wyliczenia w oparciu o dane jakie udało mu się zdobyć z ratusza i większości spółdzielni mieszkaniowej – za wyjątkiem Perspektywy, która odmówiła udzielenia informacji o ilości mieszkań w poszczególnych wielkościach. 
Prosiński podkreśla, że zastosowanie tej metody wyliczenia podatku śmieciowego jest proste, bo wszystkie dane są w ratuszu, nie trzeba żadnych deklaracji o tym ile osób zamieszkuje w domu czy mieszkaniu a więc „za śmieci będą płacić wszyscy, a nie tylko uczciwi” – mówi zwracając uwagę, że z wyliczeń speczespołu wynikało,że opłaty od śmieci będzie wnosiło tylko 54 tysiące mieszkańców, podczas gdy zameldowanych jest w Łomży około 61 tysięcy osób.

Przypomnijmy to już drugi z miejskich radnych, który podważa śmieciowe kalkulacje ratusza. Wcześniej radny Maciej Głaz udowadniał, że wyliczenia zostały zawyżone, co skutkuje planowanymi wyższymi obciążeniami mieszkańców.  
Obaj radni – Prosiński i Głaz – jako śmieszną określają prowadzoną od wtorku internetową ankietę w której mieszkańcy mogą wskazać który z ustawowych sposobów naliczania podatku: „od głowy”, „z metra”, „od zużytej wody” czy „ryczałt” jest lepszy. 
- Dlaczego tam nie ma żadnych danych ile poszczególne stawki podatku miałyby wynosić – pyta radny Zbigniew Prosiński, dodając, że takie sondy z wyliczeniami, a nawet projektami uchwał były w wielu miastach Polski.
- Od takiej ankiety powinno się zacząć prace nad podatkiem śmieciowym, a nie je kończyć – dodaje Maciej Głaz.


 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0