piątek, 15 grudnia 2017 napisz DONOS@

W połowie drogi... (w Łomży)

Na 16 fotografiach 16 ludzkich historii. Wszystkie zaczynają się tragicznie w Czeczenii, i wszystkie zatrzymują w połowie drogi... w Łomży. W Galerii Bonar, otwarto wystawę fotografii prezentującą mieszkających w Łomży uchodźców z Czeczenii. Autorem zdjęć jest Marek Maliszewski – fotoreporter 4lomza.pl. - Ci, którzy robią zdjęcia wiedzą jak trudno jest pokazać historię w jednym obrazku... Podpisy pod zdjęciami dopowiadają te historie – mówi Maliszewski, dla którego to także pierwsza autorska wystawa fotografii. - Zależało nam na tym, by łomżanie poznali historie ludzi, którzy stali się ich nowymi sąsiadami, kolegami ze szkoły, współuczestnikami zabaw – mówi Kamil Kamiński z Fundacji „Ocalenie”, która zorganizował tę wystawę.

M. Maliszewski, Roman Borawski (dyrektor MDK-DŚT), Dorota Parzymies (prezes Fundacji „Ocalenie”)
M. Maliszewski, Roman Borawski (dyrektor MDK-DŚT), Dorota Parzymies (prezes Fundacji „Ocalenie”)
Mirosława Kluczek, z-ca prezydenta Łomży
Mirosława Kluczek, z-ca prezydenta Łomży
Marek Maliszewski, autor zdjęć
Marek Maliszewski, autor zdjęć
Satsita Khumaidova
Satsita Khumaidova
Podczas otwarcia wystawy wystąpił zespół folklorystyczny stworzony przez dzieci uchodźców.
Podczas otwarcia wystawy wystąpił zespół folklorystyczny stworzony przez dzieci uchodźców.
Satsita, w Czeczeni zabito jej ojca i trzech braci (fot. Marek Maliszewski)
Satsita, w Czeczeni zabito jej ojca i trzech braci (fot. Marek Maliszewski)
W czasie wojny straciła męża, dwóch synów, córkę i synową. Samotnie wychowuje dwie wnuczki. (fot. Marek Maliszewski)
W czasie wojny straciła męża, dwóch synów, córkę i synową. Samotnie wychowuje dwie wnuczki. (fot. Marek Maliszewski)
10 letnia Madina (fot. Marek Maliszewski)
10 letnia Madina (fot. Marek Maliszewski)

W Czeczeni zabito jej ojca i trzech braci. Od 7 lat mieszka w Polsce. Ma 9-letniego syna.
W czasie wojny straciła męża, dwóch synów, córkę i synową. Samotnie wychowuje dwie wnuczki. Jechała z nimi do Niemiec, gdzie mieszka jej jedyny żyjący syn. Została zatrzymana i deportowana do Polski.
Osiemnastolatka deportowana z Niemiec. Straciła oboje rodziców. W telefonie komórkowym ma zdjęcie ojca. Zrobiła je gdy w telewizji puszczono film dokumentalny o wojnie w Czeczeni na którym go rozpoznała.
Ma 10 lat. Od dwóch lat jest w Polsce. Doskonale mówi i czyta po polsku. Uczy się w drugiej klasie szkoły podstawowej. Trzyma decyzję Urzędu do spraw Cudzoziemców – jej rodzina nie uzyskała zgody na pozostanie w Polsce.

To tylko kilka z historii „łomżyńskich” Czeczenów prezentowanych na wystawie.
- Z anonimowej masy osób pochodzących z Czeczenii ta wystawa przedstawia 16 historii abyśmy zrozumieli dlaczego Oni tu są – mówiła Dorota Parzymies – Prezes Zarządu Fundacji „Ocalenie”, podkreślając, że Ci ludzie nie z własnej woli są w Polsce.
W połowie drogi... dokumentuje stan niepewności, w jakiej stale żyją uchodźcy, którzy nie wiedzą, co przyniesie kolejny dzień. 
- Los postawił Państwa w tej chwili tu w Łomży. Nas Polaków też często rzucał w różne miejsca i też często byliśmy w połowie drogi...  - mówiła Mirosława Kluczek, zastępca  prezydent Łomży. Pani prezydent podkreślała, że niezmiernie cieszy się, że na otwarcie tej wystawy przyszło tak dużo osób.  Dziękowała organizatorom wystawy za jej organizację i „komunikowanie społeczne” Polaków i mieszkających tu Czeczenów.  - Zamyślam się nad tymi zdjęciami. Ci ludzie żyją obok nas i mają swoje problemy dnia codziennego.
- Tych zdjęć by nie było gdyby nie Satsita – mówił Marek Maliszewski, dziękując jej za pomoc i otworzenie drzwi mieszkań w których mieszkają w Łomży Czeczeni.
- Te zdjęcia nie są ustawiane. Tylko w jednym wypadku użyłem lampy błyskowej. Zrobienie zdjęcia, to chwila, moment, ułamek sekundy, ale aby je zrobić z każdym z tych ludźmi spędziłem po kilka godzin – mówi Maliszewski. - Najtrudniejsze w tym wszystkim było przekonanie ich do mnie. Niestety nie wszyscy zgodzili się na fotografowanie i nie wszyscy zgodzili się na pokazanie ich zdjęć na tej wystawie - dodaje.

Wystawa pt. „w połowie drogi...” w Galerii Bonar w Łomży będzie prezentowana przez tydzień.  Później pojedzie do Warszawy, a następnie dalej w Polskę. Organizatorzy planują, że będzie pokazywana przez co najmniej półtora roku.

zobacz: www.wpolowiedrogi.org.pl


 
Zobacz także
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0